Przełom na Froncie Wschodnim



      Mimo uformowania się koalicji antyhitlerowskiej właśnie wiosną i latem 1942 roku państwa "Osi" odnosiły największe sukcesy. Na Dalekim Wschodzie pomyślnie rozwijała się japońska "promienista ofensywa". Po zimowych niepowodzeniach pod Moskwą na Froncie Wschodnim Niemcy i ich sojusznicy zgromadzili jeszcze większe siły i uderzyli na południe i wschód, we wrześniu dochodząc do Wołgi w rejonie Stalingradu. I tym razem ze względów propagandowych i prestiżowych ("miasto Stalina") władze radzieckie nakazały utrzymać Stalingrad za wszelką cenę. Zapewne i Niemcy kierowali tam główne uderzenie nie tylko ze względów strategicznych (sforsowanie Wołgi i obejście Moskwy od wschodu), ale również prestiżowo-propagandowych. W tej sytuacji bitwa stalingradzka przeszła do historii jako jedna z najbardziej krwawych i zażartych. Trwała kilka miesięcy i zakończyła się 2 II 1943 roku kapitulacją niemieckiej VI Armii, którą dowodził feldmarszałek Friedrich von Paulus. Z 330 tys. żołnierzy niemieckich i rumuńskich, którzy znaleźli się w radzieckim "kotle" pod Stalingradem, większość zginęła; do niewoli dostało się około 90 tys. żołnierzy i oficerów, w tym 24 generałów z feldmarszałkiem von Paulusem na czele. Niedoszłym zdobywcom urządzono na Placu Czerwonym w Moskwie "defiladę", przeganiając ich pod konwojem czerwonoarmistów.

      Była to pierwsza w tej wojnie wielka klęska militarna Niemiec. W Rzeszy ogłoszono kilkudniową żałobę narodową oraz w wyniku klęski pod Stalingradem proklamowano "wojnę totalną", aż do zwycięstwa. Cały naród niemiecki musiał być gotowy do największych poświęceń dla Rzeszy i Führera. Klęska pod Stalingradem zbiegła się w czasie z dziesiątą rocznicą objęcia urzędu kanclerskiego przez Hitlera, ale faktu tego oczywiście w Niemczech nie akcentowano.

      Rok 1943 miał okazać się przełomowy w dziejach II wojny światowej. Wiosną Niemcy i ich sojusznicy znów skoncentrowali wielkie siły militarne na Froncie Wschodnim. Tym razem jednak inicjatywę przejęła Armia Czerwona, uprzedzając niemieckie uderzenie na Łuku Kurskim. W lipcu i sierpniu 1943 roku doszło tam do największej bitwy pancernej w dziejach wojen. Imponujące zwycięstwo odniosły wojska radzieckie, udowadniając, że potrafią wygrywać bez pomocy "generała Mroza" (Niemcy swoje porażki na Wschodzie tłumaczyli ciężkimi warunkami atmosferycznymi i utrzymywali, że Rosjan wspomaga "generał Mróz"). Po letnim zwycięstwie na Łuku Kurskim Armia Czerwona ostatecznie przejęła inicjatywę strategiczną na całym froncie, od Bałtyku po Morze Czarne, i rozpoczęła swój marsz na zachód.

 

Kampania włoska

      Latem 1943 r. po zakończeniu kampanii afrykańskiej wojska amerykańsko-brytyjskie przystąpiły wreszcie do od dawna odkładanych działań wojennych w Europie. 10 lipca rozpoczął się aliancki desant na Sycylię i choć wojska włoskie nie stawiały zbyt zdecydowanego oporu, walki trwały kilka tygodni. Nim dobiegły końca w wyniku pałacowego zamachu stanu Mussolini został odsunięty od władzy i osadzony w areszcie. 26 lipca wieczorem radio włoskie poinformowało o rezygnacji Mussoliniego i utworzeniu nowego rządu na czele z marszałkiem Pietro Badoglio. Podano też do wiadomości, że król Wiktor Emanuel III osobiście objął dowództwo nad armią. I chociaż nowy rząd deklarował wolę prowadzenia dalszej walki u boku Niemiec, Hitler cztery dni później nakazał niemieckim wojskom przekroczyć granicę z Włochami i zająć Półwysep Apeniński. Jednocześnie zdecydował się też na uwolnienie Mussoliniego.

      Nim jednak niemieccy komandosi 12 września uwolnili Duce, 3 września rząd Badoglio podpisał z aliantami zawieszenie broni. Wiadomość o tym ogłoszono wszakże pięć dni później, gdy wojska amerykańsko-brytyjskie rozpoczęły lądowanie pod Salerno, na południe od Neapolu. Właśnie dzień 8 IX 1943 r. - słusznie lub nie - zwykło się uznawać za datę zamykającą epokę faszystowską we Włoszech.

 

Konferencja w Teheranie

Stalin, Roosevelt, Churchill na konferencji teherańskiej (fot. wikimedia)      W takiej oto atmosferze na przełomie listopada i grudnia 1943 r. w Teheranie po raz pierwszy spotkali się: Churchill, Roosevelt i Stalin. Podjęto tam wreszcie odkładaną od dłuższego czasu decyzję o otwarciu na wiosnę 1944 r. "drugiego frontu" w północnej Francji i omawiano kwestie międzyalianckiej współpracy. Churchill - chcąc zagrodzić drogę Sowietom w marszu na zachód - wysunął propozycję anglo-amerykańskiego desantu w Jugosławii i Grecji, a następnie uderzenia na północ przez terytorium Węgier, Rumunii, Czechosłowacji do Polski. W ten sposób państwa te znalazłyby się w strefie wpływów mocarstw zachodnich a nie Związku Radzieckiego. Stalin od razu to zrozumiał i przy poparciu Roosevelta sprzeciwił się planom Churchilla - domagając się uderzenia aliantów we Francji. Porozumiano się także co do konieczności rozbicia potęgi Niemiec i ich denazyfikacji oraz w sprawie utworzenia po wojnie międzynarodowej organizacji mającej na celu zapewnienie pokoju i bezpieczeństwa światowego.

      Przywódcy trzech mocarstw - bez konsultacji z Polakami - porozumieli się też wstępnie w kwestii kształtu terytorialnego Polski i postanowili, że wschodnia granica powojennej Polski będzie przebiegać wzdłuż tzw. linii Curzona z pozostawieniem Lwowa w Związku Radzieckim (jest to w przybliżeniu obecna granica wschodnia). Równocześnie stwierdzono, że w skład państwa polskiego powinny wejść następujące tereny należące przed wojną do Niemiec: lewobrzeżna część Opolszczyzny, ziemie na wschód od Odry oraz Prusy Wschodnie i obszar Wolnego Miasta Gdańska.

 

Walki na Froncie Wschodnim w 1944 r.

      W ciągu 1944 r. Armia Czerwona wyzwoliła spod okupacji niemieckiej praktycznie całe terytorium ZSRR, wschodnią Polskę, część Czechosłowacji i uczestniczyła w oswobodzeniu Belgradu oraz zajęła w całości lub częściowo terytorium sojuszników III Rzeszy: Finlandii, Rumunii, Bułgarii i Węgier. Wielkie letnie operacje armii radzieckiej "Bagration" i jasso-kiszyniowska w praktyce uczyniły ze Stalina pana Europy Środkowo-Wschodniej.

      Wojna na Froncie Wschodnim miała swoją specyfikę wynikającą z faktu zaangażowania w nią po obu stronach wielomilionowych armii (wystarczy przypomnieć, że tylko w jednym "kotle" pod Kijowem w 1941 r. do niemieckiej niewoli dostało się ok. 600 tys. radzieckich jeńców - najwięcej w dziejach ludzkości w jednej bitwie) oraz rozległości teatru działań wojennych od Morza Barentsa po Morze Czarne. Dla walk na Wschodzie nie bez znaczenia była też aliancka pomoc, która była dostarczana w trojaki sposób: drogą lądową z Iranu, samoloty same dolatywały z Alaski przez Cieśninę Beringa, a następnie za sprawą licznych startów i lądowań docierały w pobliże frontu i wreszcie trzeci - najbardziej znany sposób - stanowiły dostawy drogą morską wiodącą do portów w Archangielsku i Murmańsku.

      Przez szereg lat toczył się spór między historykami radzieckimi i anglosaskimi, na ile te dostawy miały znaczenie dla walczącego ZSRR, przy czym - co oczywiste z powodów propagandowo - prestiżowych - Sowieci skłonni byli minimalizować znaczenie tej pomocy, podczas gdy badacze zachodni niejednokrotnie je przeceniali. Posługiwano się przy tym odpowiednio dobranymi przykładami, które miały służyć uzasadnieniu głoszonej przez siebie tezy. Prawda zaś wygląda tak, że jeżeli chodzi bezpośrednio o sprzęt wojenny (czołgi, samoloty, działa), to rzeczywiście zachodnia pomoc stanowiła niewielki odsetek, jeśli jednak wziąć pod uwagę to wszystko, co stanowi zaplecze (paliwo, amunicja, medykamenty, żywność i może przede wszystkim środki transportu), to wówczas okazuje się, iż tej pomocy po prostu nie można przecenić. Wystarczy powiedzieć, że w końcowym okresie wojny ponad 90% samochodów, którymi posługiwała się Armia Czerwona było produkcji amerykańskiej.

      Powyższe uwagi w żadnym razie nie umniejszają wagi radzieckich zwycięstw, które były decydujące dla losów II wojny światowej. Gdy mówimy o walkach na Froncie Wschodnim nie podobna zapomnieć o biorących w nich udział jednostkach polskich. Wspomniano już, iż w maju 1943 r. w Sielcach nad Oką rozpoczęto tworzenie l Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, której dowódcą został pułkownik (niedługo potem awansowany przez Stalina do stopnia generała) Berling. 12 X 1943 r. "kościuszkowcy" przeszli swój chrzest bojowy w czasie niezwykle krwawej bitwy pod wsią Lenino. Ponieważ w ZSRR systematycznie szkolono nowe grupy ochotników i organizowano nowe polskie dywizje, najpierw utworzono z nich l Korpus, a następnie l Armię. Od nazwiska dowódcy l Armii żołnierzy tych potocznie nazywano "berlingowcami". Po powstaniu PKWN przystąpiono też do tworzenia 2 Armii, na czele której stanął gen. Karol Świerczewski "Walter" - były uczestnik rewolucji październikowej i wojny domowej w Hiszpanii w brygadach międzynarodowych.

 

Walki na Zachodzie

      W styczniu 1944 r. alianci przystąpili do ciężkich walk o przełamanie przecinającej Półwysep Apeniński Linii Gustawa. Walki trwały kilka miesięcy i zakończyły się w maju zdobyciem Monte Cassino przez żołnierzy z 2 Korpusu dowodzonego przez gen. Władysława Andersa. Droga do Rzymu, do którego alianci wkroczyli 4 czerwca, była otwarta.

      6 VI 1944 r. Sprzymierzeni rozpoczęli wreszcie odkładaną parokrotnie operację "Overlord". Był to kryptonim największej w dziejach ludzkości operacji morsko-powietrzno-lądowej. W końcu maja skoncentrowano na wyspach brytyjskich 37 dywizji, w tym cztery spadochronowe. Zgromadzono też 11 tys. samolotów bojowych różnych typów i rodzajów oraz 2300 samolotów transportowych i 2600 szybowców desantowych. Łączny stan sił ekspedycyjnych wynosił prawie 2,9 mln żołnierzy, a w operacji udział wzięło w sumie ok. 5 tys. okrętów, transportowych statków i barek desantowych. O skali operacji w Normandii świadczy fakt, że w ciągu pierwszych sześciu dni przez Kanał La Manche przerzucono 326 tys. żołnierzy, 54 tys. pojazdów i 104 tys. ton zapasów.
 

Generał Anders i Charles de Gaulle	      Również oddziały polskie latem 1944 r. brały udział w walkach we Francji pod Falaise, a następnie w Belgii, gdzie l Dywizja Pancerna gen. Maczka wyzwalała Ypres oraz Gandawę. Następnie żołnierze Maczka (którzy swój szlak bojowy zakończyli wiosną 1945 r. w bazie Kriegsmarine w Wilhelmshaven) uczestniczyli w walkach w Holandii, gdzie m.in. oswobodzili Bredę. W wielkiej operacji Market Garden pod Arnhem walczyła z kolei Samodzielna Brygada Spadochronowa, którą dowodził gen. Stanisław Sosabowski. Polacy liczyli niemal do ostatniej chwili, że będą zrzuceni na pomoc walczącej Warszawie. Zamiast jednak wspomagać powstańców, przyszło im z ciężkimi stratami walczyć w Holandii o przeprawę mostową na Renie.
 
    Wraz z utworzeniem "drugiego frontu" w Europie stało się wreszcie to, czego Hitler obawiał się najbardziej i pragnął uniknąć niemal za wszelką cenę: wojna na dwóch frontach. Losy nazizmu były więc już przesądzone i nikt rozsądny nie wierzył w niemieckie zwycięstwo. Także i w samej III Rzeszy znajdowało się coraz więcej przeciwników reżimu. 20 VII 1944 r. w "Wilczym Gnieździe" koło Kętrzyna płk Claus von Stauffenberg dokonał zamachu bombowego na Hitlera. Zamach nie udał się; Führer został tylko lekko ranny, spiskowców natomiast, w tym i Stauffenberga stracono. Zastosowano przy tym zasadę odpowiedzialności zbiorowej krwawo rozprawiając się z rodzinami osób zamieszanych w antyhitlerowskie sprzysiężenie. Zresztą im wojna trwała dłużej, a Niemcy ponosiły coraz więcej klęsk, tym Hitler brutalniej ingerował we wszystko. Mobilizował społeczeństwo do dalszych wysiłków, zmieniał bez przerwy wyższych dowódców wojskowych obciążając ich odpowiedzialnością za wszelkie niepowodzenia, łudził siebie i swoje otoczenie rychłym zwycięstwem za pomocą "nowej, cudownej broni" ("Wundewaffe"). Ale losów wojny nic już nie było w stanie odwrócić, nawet takie lokalne sukcesy jak ofensywa w Ardenach w grudniu 1944 r., w wyniku której Niemcy na krótko przejęli inicjatywę na Froncie Zachodnim.

 

Konferencja krymska

      12 I 1945 r. rozpoczęła się zimowa ofensywa Armii Czerwonej, w trakcie której wyzwolono spod okupacji niemieckiej centralną Polskę.
 

Winston Churchill, Franklin D. Roosevelt i Józef Stalin w Jałcie (fot. wikimedia)Żołnierze l Armii wzięli udział w krwawych walkach o przełamanie Wału Pomorskiego i w marcu zdobyli Kołobrzeg, gdzie nastąpiły symboliczne zaślubiny Polski z morzem. Gdy w lutym 1945 r. Churchill, Roosevelt i Stalin spotkali się ponownie, tym razem w Jałcie, wojna w Europie zbliżała się do końca. Czołowe jednostki radzieckie znajdowały się 90 km od Berlina. Amerykanie i Brytyjczycy udawali się na konferencję krymską z określonymi oczekiwaniami i obawami. Jak już wspomniano, w Waszyngtonie przewidywano, że wojna na Dalekim Wschodzie potrwa przynajmniej do końca 1946 r. i przyniesie kolosalne ofiary. Ponieważ Amerykanie nie posiadali jeszcze bomby atomowej, sprawą kluczową dla nich było uzyskanie radzieckiej obietnicy przystąpienia do wojny z Japonią. Stalin złożył aliantom taką obietnicę już na początku konferencji krymskiej. Stwierdził, że w 90 dni po zakończeniu wojny w Europie Armia Czerwona przystąpi do działań zbrojnych przeciwko Japonii. Deklaracja ta miała dla Roosevelta ogromne znaczenie. Tłumaczy ona (choć nie usprawiedliwia) amerykańską ustępliwość wobec Stalina w kwestii Polski.

      W Jałcie zapadły decyzje, które w znacznym stopniu kształtowały układ sił w powojennym świecie. Postanowiono, iż Niemcy będą okupowane przez cztery mocarstwa (oprócz Wielkiej Trójki swoją strefę okupacyjną miała otrzymać Francja). Zgodzono się również co do potrzeby przeprowadzenia denazyfikacji i demilitaryzacji Niemiec oraz osądzenia zbrodniarzy wojennych. Określono także na kwotę 20 miliardów dolarów wartość odszkodowań, jakie Niemcy mieli zapłacić zwycięzcom. Szczegółowe regulacje dotyczące Niemiec odłożono jednak na okres powojenny.

      W zamian za przystąpienie ZSRR do wojny z Japonią Stalin uzyskał zgodę na przyłączenie Wysp Kurylskich, południowego Sachalinu i Portu Arthura oraz uznanie własnych wpływów w Mongolii i Mandżurii. Postanowiono także, iż 25 kwietnia odbędzie się w Stanach Zjednoczonych konferencja założycielska Organizacji Narodów Zjednoczonych. Konferencja krymska była ostatnim przejawem wojennej współpracy Wielkiej Trójki, ale zarazem bywa często uważana za zwiastun, pierwszy akord "zimnej wojny", która już wkrótce miała zapanować w stosunkach między ZSRR a jego niedawnymi sojusznikami. Była też ostatnim spotkaniem z udziałem Stalina, Churchilla i Roosevelta, który zmarł dwa miesiące później, w kwietniu 1945 r., gdy wojska amerykańskie zdobywały Okinawę - pierwszą z wysp japońskich.

 

Zakończenie działań wojennych w Europie

      W tym końcowym okresie wojny Polska dysponowała pod względem liczebności czwartą co do wielkości armią wśród państw koalicji antyhitlerowskiej (oczywiście po dodaniu żołnierzy polskich walczących na Wschodzie i na Zachodzie). W kwietniu 1945 r. 2 Korpus uczestniczył w walkach we Włoszech, w trakcie których 21 kwietnia jego żołnierze wkroczyli do Bolonii, tam kończąc swój szlak bojowy. W tym samym czasie jednostki WP brały udział w walkach nad Odrą i Nysą Łużycką. Oddziały l Armii WP jako jedyne jednostki spoza Armii Czerwonej brały bezpośredni udział w szturmie Berlina. Tylko flaga polska obok radzieckiej powiewała na gruzach stolicy tysiącletniej III Rzeszy. W drugiej połowie kwietnia dowodzona przez gen. Świerczewskiego 2 Armia WP uczestniczyła w ciężkich walkach w rejonie Budziszyna i Drezna, tracąc około 20 tys. żołnierzy oraz ponosząc poważne straty w sprzęcie. Następnie 2 Armia została skierowana w stronę Czechosłowacji, gdzie swój szlak bojowy zakończyła w okolicach Mielnika.

      25 kwietnia doszło nad Łabą do historycznego spotkania wojsk amerykańskich i radzieckich. Pięć dni później w Berlinie dobiegło końca życie Adolfa Hitlera. Wreszcie w nocy z 8 na 9 maja feldmarszałek Wilhelm Keitel podpisał akt bezwarunkowej kapitulacji Niemiec. Wojna w Europie dobiegła końca, ale nadal trwały zmagania na Dalekim Wschodzie.

 

Konferencja w Poczdamie

Attlee, Truman i Stalin w Poczdamie (fot. wikimedia)      Powojenne spotkanie Wielkiej Trójki odbyło się w Poczdamie pod Berlinem. Rolę gospodarza nie bez sukcesów próbował odgrywać Stalin, a Stany Zjednoczone reprezentował nowy prezydent Harry Truman.
 

Churchill uczestniczył tylko w pierwszej części konferencji; po przegranych wyborach parlamentarnych zastąpił go nowy premier Clement Attlee.

      W czasie konferencji poczdamskiej, która obradowała od 17 lipca do 2 sierpnia Stalina spotkał niespodziewany i bardzo nieprzyjemny cios: Truman poinformował go o przeprowadzonej udanej próbie z amerykańską bombą atomową, która stawała się nader ważnym atutem w politycznej rozgrywce o kształt powojennego świata. Widać bowiem było coraz wyraźniej, że wojenna współpraca trzech mocarstw raczej nie będzie kontynuowana w czasach pokoju. Z wojny dwa państwa: USA i ZSRR wychodziły naprawdę zwycięsko. Z wolna rozpoczynała się rywalizacja między tymi dwoma potęgami.

      Niemniej w Poczdamie porozumiano się jeszcze co do podziału Niemiec na cztery strefy okupacyjne (podobnie został podzielony Berlin) i zgodzono się na gruntowną przebudowę Niemiec, którą miały kształtować: demokratyzacja, demilitaryzacja, denazyfikacja i dekartelizacja. Potwierdzono też wolę ukarania głównych zbrodniarzy wojennych. Postanowiono również wysiedlić ludność niemiecką z terytoriów Węgier, Czechosłowacji i Polski. W tej ostatniej kwestii zgodzono się wreszcie przyznać Polsce ziemie na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej, tereny byłego Wolnego Miasta Gdańska i tę część Prus Wschodnich, która nie znalazła się pod administracją Związku Radzieckiego. Ziemie przyznane nam zostały wyłączone ze stref okupacyjnych. Ostatecznie też przyznano Polsce Szczecin, który w ciągu poprzednich kilku miesięcy już parokrotnie obejmowany był przez polską administrację.

      W Poczdamie nie osiągnięto natomiast porozumienia w kwestii przyszłości kolonii włoskich, terytoriów mandatowych, statusu cieśnin czarnomorskich oraz stosunku do Hiszpanii. Niemniej konferencja poczdamska może być uznana za ostatnią owocną, wspólną akcję Wielkiej Trójki, tym bardziej, że Stalin potwierdził udział Armii Czerwonej w wojnie przeciwko Japonii.

 

Zakończenie wojny na Dalekim Wschodzie

      6 sierpnia Amerykanie po raz pierwszy w dziejach ludzkości użyli bomby atomowej zrzucając ją na Hiroszimę. Trzy dni później następna bomba została zrzucona na Nagasaki. Obie eksplozje spowodowały bezpośrednio śmierć 155 tys. osób. Również 9 sierpnia do działań przeciwko Japończykom w Mandżurii przystąpiły wojska radzieckie. Wszystko to razem (przede wszystkim obawa przed kolejnymi atakami nuklearnymi) skłoniło cesarza Japonii do ogłoszenia aktu kapitulacji. Została ona podpisana 2 września na pokładzie zakotwiczonego w Zatoce Tokijskiej pancernika "Missouri". Kapitulację przyjmował gen. MacArthur.

      W ten sposób ostatecznie zakończyła się najkrwawsza wojna w dziejach ludzkości. Wzięło w niej udział 61 na 67 istniejących wtedy państw świata. Bezpośrednio lub pośrednio w wojnę zaangażowanych było 80% ludności świata. Walki prowadzono na terytorium 40 krajów, a do wojska łącznie zmobilizowano 115 mln osób. Najbardziej jednak przerażający był bilans wojny, w której zginęło łącznie - według różnych szacunków - 50 do 70 milionów ludzi, a następne kilkadziesiąt milionów zostało rannych lub trwale okaleczonych. Straty materialne razem z kosztami prowadzenia wojny przekroczyły 60 mld dolarów.

 


 

Proponowane pozycje literatury przedmiotu:

 

  • Heller Michał, Niekricz Aleksander, Historia ZSRR. Rządy utopii, t. 2, Warszawa 1987.
  • Johnson Paul, Historia świata od roku 1917 do lat 90-tych, Londyn 1992.
  • Kowalski Włodzimierz T., Wielka Koalicja, t. 2 - Rok 1944, Warszawa 1975, t. 3 - Rok 1945, Warszawa 1977.
  • Materski Wojciech, Teheran-Jałta-San Francisco-Poczdam, Warszawa 1987.
  • Michałek Krzysztof, Na drodze ku potędze. Historia Stanów Zjednoczonych Ameryki 1861-1945, Warszawa 1991.
  • Smaga Józef, Narodziny i upadek imperium. ZSRR 1917-1991, Kraków 1992.