+ Pokaż spis treści

Zmiany gospodarcze w Europie

Zmiany gospodarcze w Europie w XVI i XVII w.

 

Nowożytność pchnęła na nowe tory nie tylko myśl artystyczną i polityczną, lecz i gospodarczą . Podstawową zmianą gospodarczą w stosunku do epok poprzednich było posługiwanie się kapitałem pieniężnym. Przy czym kapitał ten nie miał służyć po prostu konsumpcji czy tezauryzacji (gromadzeniu),lecz inwestycji. Gospodarka poszerzyła swój dotąd lokalny, zamykający się na wymianie wieś- miasto, zasięg. Wymiana za pośrednictwem pieniądza wyparła wreszcie wymianę towar za towar. Większego znaczenia zaczęły nabierać te dziedziny, w których obrót kapitałem był szybszy i przynosił większe zyski, a więc handel międzynarodowy, przemysł, finanse.

 

Demografia

 

Wzrost demograficzny był zapewne jedną z głównych przyczyn opisanych powyżej zmian. Pod koniec szesnastego stulecia Europa liczyła sobie już około stu milionów ludności. Najgęściej zaludnionymi regionami były Niderlandy i północne Włochy. U schyłku XVII wieku już trzynaście miast w Europie liczyło ponad sto tysięcy mieszkańców, a dwa - Paryż i Londyn - ponad dwieście pięćdziesiąt tysięcy.

 

Zmiany w wytwórczości

 

Dla szybko przyrastającej ludności stare formy i organizacja produkcji miejskiej stały się niewystarczające. Od XV wieku rozwijał się system nakładczy, opierający się na kapitale kupieckim. Zaczęły powstawać manufaktury, czyli przedsiębiorstwa skupiające większą liczbę pracowników i wykonujące wyspecjalizowane czynności produkcji (a nie cały proces, jak w warsztacie rzemieślniczym). To pozwalało na zwiększenie produkcji i oczywiście zwielokrotnienie zysków. Towarów manufakturowych było więcej i były zdecydowanie tańsze od wyrobów tradycyjnego rzemiosła. Doprowadziło to w końcu do upadku systemu cechowego.

 

Wzrost cen i jego skutki

 

Europa średniowieczna zawsze cierpiała na niedobór kruszców. Pieniądz kruszcowy był drogi, a wartość jego tak stabilna, że umowy czynszowe między wsią a panem feudalnym ustalano raz na wieki. Tymczasem w kilkadziesiąt lat po odkryciu Ameryki nastąpiło istne oberwanie chmury złota i srebra. Armada hiszpańsko-portugalska przywoziła pod koniec XVI wieku kilkunastokrotnie więcej srebra i złota niż na początku. Korona przeznaczała to na utrzymanie mocarstwowej pozycji, a szlachta na konsumpcję. O inwestowaniu nikt nie myślał. Kruszec za pośrednictwem ośrodków finansowych (Antwerpia, Amsterdam, Genewa) rozszedł się po Europie, powodując inflację. Duża podaż srebra i złota spowodowała potanienie pieniądza i skutek był taki, że ceny w roku 1620 były pięciokrotnie wyższe niż w 1520. Gospodarki i skarby hiszpańsko-portugalskie nic z tej góry złota więc nie miały i już cesarz Karol V skończył panowanie jako niewypłacalny dłużnik. Jednak globalnie rewolucja cen miała długotrwałe skutki. Przede wszystkim chłopi, zwłaszcza w XVI wieku, odczuli wzrost dochodów. Szlachta zachodnioeuropejska raczej nie. Przeciwnie, dochody jej spadły, bo czynsze, zgodnie z umową "na wieki", nie były zmieniane. Szlachta ratowała się powiększaniem areału upraw, zmianą profilu produkcji rolnej, ba - sekularyzacją dóbr kościelnych, czemu sprzyjała reformacja. W Anglii ratowano się ogradzaniem czyli rugowaniem chłopów z ziemi i przeznaczaniem dużych kompleksów na hodowlę owiec. Inaczej było w tych krajach, gdzie chłopi płacili rentę w naturaliach lub w pańszczyźnie. Tu dodatkowo korzystną cechą było rozwarcie się nożyc cenowych. Ceny żywności rosły szybciej niż ceny towarów rzemiosła. Sprzedając żywność drogo, a kupując inne towary tanio, producenci rolni osiągali większe zyski. Stąd dążność do potanienia kosztów produkcji, bądź zniwelowania ich do zera, poprzez zwiększanie udziału darmowej robocizny (pańszczyzna) i powiększanie areału ziemi tam, gdzie taki zabieg dawał się zastosować (folwarki). Dotyczyło to krajów Europy Wschodniej i Danii (granicą była Łaba), a w szczególności Rzeczypospolitej. Zyski przeznaczano głównie na konsumpcję.

 

Rolnictwo

 

Oczywiście rolnictwo nadal pozostawało główną dziedziną gospodarki całej Europy - również Zachodniej. Utrzymywało się z niego 80% Europejczyków. Nadal rozpowszechniony był system, w którym jedynie szlachcic był pełnym właścicielem ziemi, własność chłopska była jedynie własnością użytkową. Na zachodzie Europy chłop miał z reguły wolność osobistą i płacił czynsze pieniężne. Na wschód od Łaby rozwijała się pańszczyzna i poddaństwo. Pełna własność chłopska (jako anomalia na tle tego, co było powszechne) występowała jedynie w Szwajcarii, Szwecji, Norwegii oraz Fryzji. Rolnictwo, jak i dawniej, miało charakter ekstensywny (choć dają się zauważyć początki intensyfikacji - Niderlandy, Nadrenia, okolice Paryża i Londynu). Holendrzy zamiast dotychczasowej monokultury zbożowej wprowadzili rosliny przemysłowe (len), motylkowe (lucerna, koniczyna). Przejście na płodozmian chroniło ziemię przed wyjałowieniem i dawało parg. Około roku 1790 38,6% ziemi uprawnej zajmowałą pszenica, 24,4% - warzywa, 15,2% - owies, 6,1% - żyto, 2,3% gryka, 2,1% ziemniaki. Rozpoczęto hodowlę nowych ras zwierząt gospodarskich. Nasza poczciwa łaciata biało-czarma "mućka" to bydło holenderskie. Wieś w przeciwieństwie do miast nie była atrakcyjnym rynkiem zbytu. Gospodarstwa chłopskie były właściwie samowystarczalne. Jedyne, czego nie udawało się samemu wyprodukować, to sól i żelazo.

Stagnacja gospodarcza i co z niej wynikło

 

Nic nie trwa wiecznie. Koniunktura gospodarcza także. W dodatku zdarzyło się coś, czego nikt nie mógł przewidzieć ani temu zapobiec. U schyłku XVI wieku nastąpiło znaczne oziębienie klimatu, a przez to zwiększenie śmiertelności. Wzrost demograficzny zaczął raptownie maleć. Popyt szybko słabł, co przy zwiększonej produkcji doprowadziło do kryzysu (1618). Jego przejawem był krach na giełdzie w Amsterdamie. Kryzys spowodował dwa skutki: stagnację czyli ograniczenie produkcji oraz nadmiar pieniądza, którego nikt nie chciał inwestować. Strumień pieniędzy (na zachodzie Europy) przechwyciła korona na finansowanie wojska, wojen i budowanie struktur państwa absolutnego. Załamanie koniunktury spowodowało zwieranie się nożyc cenowych. Tym razem to żywność taniała, a wyroby rzemieślnicze drożały. Dochody producentów żywności zaczęły spadać. Odczuła to Europa wschodnia, choć nie od razu . Krach w Amsterdamie zbiegł się z rekordem przeładunków gdańskich (118 tys. łasztów zboża w 1618 roku; jeden łaszt było to dwie i pół tony). Zwarcie się nożyc cenowych pogłębiło nadmiar pieniądza, co miało dobroczynny skutek w obniżeniu stóp kredytowych i zwiększyło proces akumulacji kapitału. Na zachodzie inwestowano go tam, gdzie można było to jeszcze zrobić - w handel kolonialny.

 

Handel kolonialny

 

Powstawały spółki kupców armatorów i finansistów (nazywane kompaniami) dla wspólnego podejmowania przedsięwzięć handlowych. Najczęściej starano się o uzyskanie od władcy monopolu dotyczącego charakteru przedsięwzięcia. Powstały takie kompanie jak angielska kompania wschodnioindyjska (1600) czy niderlandzka kompania wschodnioindyjska. Anglicy specjalizowali się w poszukiwaniu barwników, używek i tkanin, Holendrzy we frachcie (czyli pośrednictwie w handlu morskim). Wskutek tych działań kapitały ulegały pomnożeniu, a akumulacja przyspieszeniu. Stało się to jedną z przyczyn rewolucji przemysłowej w XVIII wieku, kiedy znowu nastąpiła zmiana klimatu (ocieplenie od 1720 roku) i przyrost demograficzny. Przedsięwzięcia te związane z handlem kolonialnym były niesłychanie zyskowne. Udział towarów zamorskich w handlu brytyjskim stale wzrastał i wynosił: 1.730.000 funtów lub 30% rocznie w latach 1701-05, 6.100.000 funtów lub 51% rocznie w latach 1770-76, 9.550.000 funtów lub 50% rocznie w latach 1791-95. Ostatni zapis powinien budsić szacunek, było to w trakcie kolonii amerykańskich.

 

Banki i giełdy

 

Finansowanie przedsięwzięć kompanii było możliwe dzięki taniemu kredytowi. Wzrosła więc rola banków, znanych już przecież od XII wieku, dopiero jednak teraz zajmujących należne im miejsce w systemie gospodarczym. Największe siedemnastowieczne banki to amsterdamski, hamburski i angielski . Ich polityka była długofalowa i przemyślana, miały udziały w kompaniach, obracały wekslami i co najważniejsze nie pożyczały pieniędzy monarchom jedynie pod zastaw słowa honoru. Co takie słowo było warte, przekonały losy banku Fuggerów, doprowadzonych do bankructwa przez władców Hiszpanii w XVI wieku. Obroty papierami wartościowymi miały miejsce na giełdach, które pierwotnie były giełdami towarowymi (np. giełda amsterdamska, która początkowo była giełdą na polskie zboże). Banki zaczęły realizować zobowiązania nie w pieniądzu kruszcowym, ale w asygnatach na jego wartość. Był to początek pieniądza papierowego. Bardzo ciekawym wynalazkiem okazały się tzw. listy kredytowe. Jeżeli jakiś jegomość posiadał konto w jakimkolwiek domu bankowym, mógł poruszać się po Europie, nie zabierając ze sobą pieniędzy. Potrzebne mu środki otrzymywał w filiach tego domu bankowego, przedstawiając ów list kredytowy. W liście tym oprócz numeru i stanu konta, przeprowadzonych operacji finansowych, imienia i nazwiska posiadacza, znajdował się także dokładny opis jego powierzchowności. Był to początek dokumentów tożsamości .

 

Początki nowej polityki gospodarczej

 

Do tej pory polityka gospodarcza była raczej tożsama z wojną, w której zdobywano terytorium i wszystko, co się na nim znajdowało. Czysty zysk. Nowoczesne siedemnastowieczne państwo potrzebowało przede wszystkim pieniądza na opłacenie wojsk, urzędników i utrzymanie swoich struktur. Stąd działania celowe: zakładanie manufaktur, wspieranie prywatnych przedsięwzięć (kompanie) przez nadawanie przywilejów lub monopoli. Kompanie zawierały umowy na oddawanie części zysków. Całość działań państwa znalazła swój wyraz w pierwszej przemyślanej idei ekonomicznej - merkantylizmie.

Merkantylizm

 

Merkantylizm opierał się na założeniu, że bogactwo świata jest ograniczone. Najsilniejszym jest ten, kto w najkrótszym czasie zgromadzi największą część tego bogactwa. Głównym podmiotem gospodarczym miało być państwo. U końca każdej działalności gospodarczej miał być interes państwa. Uważano, że stały napływ pieniądza możliwy jest tylko dzięki dodatniemu bilansowi handlowemu (eksport większy niż import). Wysokie bariery celne miały hamować import. Państwo miało być w zasadzie samowystarczalne jako całość i jednolite gospodarczo - stąd znoszenie ceł wewnętrznych. Pierwszym politykiem, który konsekwentnie wcielał w życie te zasady i wiedział, czego chce, był francuski minister finansów Jan Baptysta Colbert (panowanie Ludwika XIV).

 

Zmiany globalne

 

Dotychczasowe średniowieczne centra ekonomiczne tj. północne Włochy i region Morza Śródziemnego zostały usunięte w cień. Centrum przesunęło się na północ do Anglii, Francji, zwłaszcza Niderlandów. Ciężki kryzys przeżywały kraje niemieckie. Przyczyną tego były zmiany tras handlowych, wojna trzydziestoletnia, spadek cen od połowy XVII wieku. Jedynie Brandenburgia i Saksonia wyszły z tego obronną ręką, rozbudowując w przeciwieństwie do innych rozlicznych krajów Niemiec, rzemiosło i stosując merkantylizm gospodarczy.