Rok szkolny 2015/16
[-]

GDYBY NIE BYŁO CHLEBA PO DZIURKI...


Muzeum Chleba, Starej Szkoły i Domu w Radzionkowie


"Aż miło na duszy, jak świeży chleb puszy"

"Biedna to kraina, gdzie się chleb kończy, a kamień zaczyna"

"Chleb i woda - nie ma głoda"

"Chleb pracą nabyty bywa smaczny i syty"

"Co nas żywi, do tego trzeba się sposobić, kto chce jeść chleb, powinien na niego robić"

"Dobry chleb z solą, byle z dobrą wolą"

"Gdyby nie było chleba po dziurki, sprzykrzyłyby się i przepiórki"

"Idzie zima, a tu chleba ni ma"

"Kiedy jest chleb przy wodzie, to głód nie dobodzie"

"Kto chleb ze sobą nosi, ten o niego nie prosi"

"Kto chlebem gardzi, to nim Pan Bóg bardziej"

"Kto dobrze orze, ma chleb w komorze"

"Milszy chleb własny razowy, niż pański nie zawsze zdrowy"

"Nie dospać trzeba, kto chce dostać chleba"

"Nie ma chleba, nie ma soli - gospodynię głowa boli"

"Od chleba i soli, głowa nie boli"

"U wdowy chleb gotowy"

"Za chlebem ciało woła, nawet przez usta Apostoła"


Dla naszych prababć to były sprzęty codziennego użytku, a my już nawet nie domyślamy się, do czego one służyły (oczywiście sprzęty, a nie prababcie). W Muzeum Chleba, Starej Szkoły i Domu w Radzionkowie nie tylko się eksponaty ogląda, ale też się nimi kręci, potrząsa, ugniata i na wszelkie inne możliwe sposoby testuje. Można też, z czego nie zapomnieliśmy skorzystać, uformować oryginalną bułę i dokonać jej wypieku oraz konsumpcji, dzieląc się przy okazji z bliźnimi.


 

GROSSMUTER GESTORBEN


Radiostacja Gliwice


„Około 10 sierpnia 1939 roku, komendant SIPO i SD, Reinhard Heydrich, osobiście rozkazał mi przeprowadzić atak (dywersję) na rozgłośnię radiową w Gliwicach (Gleiwitz) koło granicy z Polską w sposób sugerujący, że atakującymi była strona polska. Heydrich powiedział: "Potrzebujemy dowodu na atak Polakow, który możemy przedstawić zarówno naszej, jak i zagranicznej prasie". Otrzymałem rozkaz udania się do Gliwic z 5 czy 6 funkcjonariuszami SD i wyczekiwać na hasło od Heydricha, aby rozpocząc akcję. Polecono mi wtargnąć do radiostacji i zabezpieczyć ją na czas, w ktorym mówiący po polsku Niemiec wygłosi przemówienie. Heydrich powiedział mi, że treść przemówienia po polsku zawierać ma stwierdzenie, że nadszedł czas na rozprawę z Niemcami i na rozpoczęcie ataku na Rzeszę. Heydrich nadmienił także, że najazd Niemiec na Polskę jest kwestią najbliższych paru dni.


Incydent z radiostacją w Gliwicach - w którym uczestniczylem - miał miejsce w przededniu agresji na Polskę. Wojna zaczęła się 1 wrzesnia. 31 sierpnia w południe zatelefonował Heydrich i podał hasło rozpoczęcia akcji o godz. 8 wieczorem. Heydrich polecił mi także, abym udal się do Muellera i przejął jedną "Konserwę". W czasie akcji położylismy "Konserwę" przy wejściu do radiostacji. Więzień był żywy, ale nieprzytomny. Nie widziałem na jego ciele ran postrzałowych, ale twarz miał zakrwawioną. Byl w ubraniu cywilnym.


Opanowaliśmy radiostację na kilkanaście minut, przemówienie trwało kilka minut, potem oddaliśmy parę strzałów i uciekliśmy.”


(Dokument Nr 27-51 z Procesu Norymberskiego,

Spisane 20 listopada 1945, Zeznanie świadka Alfreda Helmuta Naujocksa)


 

Dodawanie jeszcze czegoś do wykładu takiego znawcy tematu jak Alfred Helmut Naujocks - Sturmbannführer Sicherheitsdienst des Reichsführers-SS – byłoby niegrzeczne. Raportujemy zatem tylko, że 19 listopada 2015 o godz.14.55 zameldowaliśmy się pod radiostacją Gliwice – najwyższą drewnianą konstrukcją na świecie i najważniejszą bohaterką tzw. „Operation Himmler”.


JAKBY SIĘ KTO PYTAŁ – KAROLA MIARKI 2


Galeria „Inny Śląsk” w Tarnowskich Górach


„Panu Mazikowi gratuluję uporu i pasji potrzebnej do prowadzenia na własny rachunek takiego miejsca. Tacy ludzie są solą tej ziemi która szaremu życiu dodaje smaku. Żeby to poczuć, to trzeba to czuć.

Brakuje na węgiel i wiele innych luksusów , ale to, co otrzymuje się w zamian jest bezcenne. Spotkani indywidualiści dają taką siłę trwania, której nie da erzac ajnegerstwa i plastikowego szpanu. Dlatego wolę od babci pierogi z szpyrkami, jak u Matriksa kotlety schabowe z frytkami. Pozdrawiam fanów Galerii Inny Śląśk!!!”



„Gdyby w Tarnowskich Górach wybuchła bomba atomowa, to po opadnięciu pyłów radioaktywnych na miejscu Galerii „Inny Śląsk” zebrałoby się z pewnością kilku stałych bywalców, którzy zasiedliby wokół kupki gruzu i szmądziliby po staremu...”


(wypowiedzi na forum gazeta.pl)



W jednej z powieści Edmunda Niziurskiego pewien bohater potrafił zrobić wszystko za pomocą nożyczek i kleju. W tarnogórskiej galerii "Inny Śląsk" nasi uczniowie pod wodzą - Andżeliki (młodej, ale już zdolnej artystki z ASP w Katowicach) - za pomocą nożyczek, kartek, ołówków, farby drukarskiej, pędzelka, styropianu, nożyków, kalki i żelazka stworzyli kilkudziesiąt grafik artystycznych. Do obejrzenia w szkole (gratis).