+ Pokaż spis treści

Wojna trzydziestoletnia

Przyczyny



Na początku XVII wieku Rzesza coraz bardziej traciła swoje znaczenie. Sytuacja ekonomiczna ziem niemieckich nieustannie się pogarszała. Traciły na znaczeniu szlaki handlowe przez Alpy i Ren, a wraz z tym upadały miasta niemieckie na południu. Nie lepiej było i na północy. Handel na Morzu Północnym i Bałtyckim przejęli głównie Holendrzy, nie licząc Anglików, Duńczyków i Szwedów. Złą sytuację pogłębiały konflikty religijne, bowiem pokój w Augsburgu (1555) nie załatwił niczego. Niechęć książąt luterańskich i katolickich do siebie pogłębiała się w miarę postępu fundamentalizacji ich wyznań. Zapiekłe spory znajdowały upust w lokalnych wojnach. I tak np. było w Kolonii, której arcybiskup przeszedł na luteranizm i chciał zatrzymać dobra kościelne dla swego obozu. Nie zgodzili się z tym katolicy i doszło do starć. W miasteczku Neuss luteranie zbezcześcili relikwie. W odwecie katolicy zabili kilkuset luteran. Jakby tego było mało pomiędzy niemieckimi luteranami a kalwinistami panowała nienawiść mniej więcej taka, jak między katolikami i protestantami. To zresztą nie wszystko. Politycznie nawet najbardziej skłóconych ze sobą książąt Rzeszy łączyła niechęć i nieufność do władzy cesarskiej. Władcy terytorialni dążyli do uzyskania pełnej suwerenności i ograniczenia centralnych instytucji Rzeszy. Niemniej spory religijne wzięły górę. Dwa spośród licznych księstw Rzeszy osiągnęły nadrzędne znaczenie na początku XVII wieku: katolicka Bawaria oraz protestancki (kalwiński nawet) palatynat Reński. Wokół nich właśnie zaczęły się grupować stronnictwa Ligi Katolickiej (1608) i Unii Protestanckiej (1609). Nie tu miał jednak wybuchnąć konflikt.

Sytuacja w Czechach

Czechy, kraj Rzeszy od dawna były solą w oku arcykatolickich cesarzy habsburgskich. Przede wszystkim ze względu na bardzo silny czeski narodowy kościół husycki i licznych protestantów. W 1609 roku cesarz Rudolf II(ciekawa, zupełnie nietuzinkowa postać, m.in. protektor i mecenas astronoma Tychona de Brahe oraz Joachima Keplera) wydał edykty tolerancyjne. Rodzina zmusiła jednak cesarza do ustąpienia. Jego miejsce zajął cesarz Maciej, który ze swej strony desygnował na tron króla Czech arcyksięcia Ferdynanda (1617). O żadnej tolerancji już nie mogło być mowy. Sytuację zaostrzał konflikt narodowościowy, żywioł niemiecki był faworyzowany kosztem Czechów, język niemiecki miał status urzędowego. Protestanci wbrew woli cesarza i króla zwołali zgromadzenie do Pragi na 23 maja 1618 roku. W toku burzliwych obrad wyrzucili przez okno zamku na Hradczanach namiestników cesarskich (zresztą także Czechów, tyle że katolików) Martinitza i Slavatę ( defenestracja praska). Nic im się nie stało. Obydwaj przeżyli nie tylko ten upadek, lecz i wojnę trzydziestoletnią . W 1619 roku zmarł cesarz Maciej i jego następcą został właśnie Ferdynand Czeski (jako cesarz Ferdynand II). Czesi odpowiedzieli na to detronizacją Ferdynanda i ofiarowali tron Palatynowi Reńskiemu ("Król zimowy") Fryderykowi V. Był to człowiek bardzo młody i zupełnie niedoświadczony. Czeski konflikt przerodził się w ogólnoniemiecki, kiedy za cesarzem opowiedziała się Liga Katolicka. Niestety protestanci nie potrafili zdobyć się na podobną solidarność. Tymczasem pomoc dla cesarza zadeklarowała Hiszpania i papiestwo. Na zaangażowanie się Hiszpanii zareagowały wojną Niderlandy, a politycznie Francja. W ten sposób wojna stała się konfliktem europejskim, w który pośrednio zostały wciągnięte także inne kraje, np. Rzeczpospolita.

Przebieg

 

Okres Czeski

 

Działania wojenne początkowo nie były pomyślne dla Habsburgów. Wybuchło przeciwko nim powstanie na Węgrzech, a książę Siedmiogrodu (lenno tureckie) Bethlen Gabor podszedł aż pod Wiedeń. Stało się to za zgodą sułtana, a więc pośrednio brała udział w konflikcie nawet Turcja. Pomógł Habsburgom zaciąg w Polsce lisowczyków, którzy dokonali dywersji na tyłach Gabora (Humienne) i zmusili do zwinięcia oblężenia. Osamotnieni Czesi ponieśli druzgocącą klęskę pod Białą Górą nieopodal Pragi (IX 1620). "Król zimowy" [faktycznie "zimował" w Pradze tylko raz - w 161920] i uciekł. Represje były straszne. 600 przywódców powstania zgładzono, aż 30 tys. ludzi zmuszono do emigracji (głownie szlachta i bogate mieszczaństwo). Skonfiskowano połowę dóbr szlacheckich, zniszczono czeski Kościół. Zlikwidowano odrębność administracyjną Czech. Napłynęła do kraju głównie niemiecka i austriacka szlachta. Zniszczenie czeskiej elity oznaczało zanik kultury narodowej, która odrodzi się dopiero w połowie XIX wieku. Wzmocniony zwycięstwem cesarz mógł przystąpić do realizacji swoich długofalowych planów: przywrócenia katolicyzmu w Rzeszy, co równało się z odzyskaniem dominującej tam pozycji, a to z kolei był punkt wyjścia do odzyskania hegemonii w Europie.

Okres duński

 

W wyniku ofensywy wojsk Ligi protestanci znaleźli się w bardzo złym położeniu. Podstawową wadą obozu protestanckiego był brak jedności. Żaden z książąt nie był akceptowany jako potencjalny lider Unii. Pozostało więc oglądanie się na pomoc obcą. Niderlandy, toczące wojnę z Hiszpanią, nie wchodziły w grę. Anglia związana była konfliktami wewnętrznymi. Zwrócono się więc do protestanckich monarchów skandynawskich - króla Danii Chrystiana IV i Szwecji Gustawa II Adolfa. Pierwszy zdecydował się na przystąpienie do wojny król duński (1625). Liczył też na wzmocnienie swojej pozycji w Rzeszy, której był księciem (przez posiadanie Holsztynu). Obawiał się zbytniego wzmocnienia Szwecji, jeżeli ta go ubiegnie. Nie była to dla Danii wojna szczęśliwa. Armia duńska została beznadziejnie pobita przez dwóch świetnych wodzów cesarskich Albrechta Walensteina i Jana Tillego. Już w 1626 roku Chrystian IV uznał, że pora wycofać się z wojny. Zaś w 1629 roku w Lubece zawarł pokój z cesarzem, obiecując nie ingerować w sprawy Rzeszy.

 

Okres szwedzki

 

Nowy triumf cesarza pobudził do energiczniejszego działania Francję. Kierownikiem polityki państwa był kardynał Armand de Richelieu (stary znajomy z "Trzech muszkieterów"), myślący w kategoriach racji stanu, a nie racji religijnych. Francja nie chciała potęgi cesarza, tak jak z ubolewaniem przyjmowała panowanie Habsburgów po obu stronach swoich granic. Do Gustawa Adolfa szwedzkiego popłynął strumień francuskich pieniędzy, a dyplomacja francuska zapoczątkowała rozejm (1629) pomiędzy Szwecją a Rzeczpospolitą. Przed królem szwedzkim otwierały się perspektywy nabytków w Niemczech, które mogłyby uczynić ze Szwecji mocarstwo europejskie. Gustaw Adolf dysponował szeregiem atutów zarówno osobistych (okazał się genialnym i charyzmatycznym, uwielbianym przez żołnierzy wodzem), jak i organizacyjnych (jego armia była jednolita narodowościowo i religijnie, nowocześnie zorganizowana, świetnie uzbrojona i wyszkolona). Gustaw Adolf wkroczył do Rzeszy (1630) w momencie, w którym Ferdynand wydał edykt restytucyjny, nakazujący zwrócić wszystkie zajęte przez protestantów po 1552 roku dobra kościelne. Zjednoczyło to protestantów, którzy powitali Szwedów jak zbawców. Armia cesarska bez Walensteina, który wypadł z łask, zaczęła ponosić ciężkie klęski: pod Breitenfeldem (koło Lipska),pod Rain (nad rzeką Lech, gdzie ciężko ranny został Jan Tilly , który wkrótce zmarł). Wojska szwedzkie zaczęły pustoszyć Bawarię (choć Gustaw Adolf wydał kategoryczny zakaz rabunku i plądrowania), zdobyły Pragę i zaczęły zagrażać Austrii. W tej sytuacji cesarz omal nie upokorzył się przed Walensteinem, przywracając mu dostojeństwa i naczelne dowództwo. Walenstein nie zawiódł pokładanych w nim nadziei. Stoczył ze Szwedami bitwę pod Lutzen (Saksonia), którą co prawda wygrali Szwedzi, lecz Gustaw Adolf poległ. Strata ta okazała się nie do wyrównania. Najważniejsza zadana niezwyciężonym dotąd zastępom skandynawskim klęska przyszła w 1634 roku pod Nordlingen (Wirtenbergia). Po bitwie wycofali się z wojny książęta protestanccy, którzy zawarli pokój z cesarzem. Ten zawiesił edykt restytucyjny. Jak się wydawało koniec wojny był bliski, a wyparcie Szwedów z Rzeszy było tylko kwestią czasu. W tym samym roku został zamordowany Walenstein, zbyt już potężny. (Zdaje się, że za cichą aprobatą cesarza; niewdzięczność monarchów bywa czasem przerażająca. Jakby tam nie było, cesarz na pewno odetchnął z ulgą, po czym zamówił 3000 mszy za duszę wodza.)

 

Okres francuski

 

Kolejny triumf cesarza zmusił Francję do otwartego przystąpienia do wojny (1635). Starły się ze sobą dwa mocarstwa katolickie i nikt już nie miał złudzeń co do rzeczywistych celów wojny. Chodziło o hegemonię w Europie. Wojny religijne skończyły się w 1635 roku. Sukcesy Francuzów nad cesarstwem i Hiszpanią - np. Roncroi ( 1643) - przechyliły szalę zwycięstwa na rzecz koalicji antyhabsburskiej. Nowy cesarz (od 1638 roku) Ferdynand III, stojąc w obliczu całkowitej ruiny państwa, zgodził się na rokowania pokojowe. Rozpoczęto je już w 1644 roku w Munster i Osnabruck (Westfalia) .

 

Pokój i regulacje terytorialne

 

Rokowania zakończono tzw. pokojem westfalskim. Potwierdzono wówczas pokój augsburski, lecz rozszerzono go także i na kalwinistów. Książęta Rzeszy otrzymali prawo do zawierania sojuszy, co oznaczało ich zupełną suwerenność. Organizm państwowy Rzeszy składał się wówczas z ponad trzystu różnej wielkości i znaczenia podmiotów politycznych. Zwierzchność cesarska w tych warunkach była fikcją, a marzenia o hegemonii politycznej w Europie musiały odejść w niepamięć. Największe korzyści z tego stanu rzeczy wyciągała Francja.

Od Habsburgów odłączyły się ostatecznie Niderlandy i Szwajcaria. Francja uzyskała Alzację i część Lotaryngii, co dało jej wejście do Niemiec. Szwedzi otrzymali Pomorze Przednie ze Szczecinem, wyspy Uznam, Wolin, i Rugię oraz biskupstwa: Bremy i Verden. Tym samym zdobyli kontrolę nad ujściami trzech głównych spławnych rzek Niemiec: Odry, Łaby i Wezery. Przy okazji skorzystała też Brandenburgia, której przyznano Pomorze Kołobrzeskie, Magdeburg i nabytki w Nadrenii.

Potwierdzono w traktacie westfalskim odebrane Hiszpanii i Portugalii niderlandzkie nabytki w koloniach. Wojna Francji z Hiszpanią ciągnęła się jeszcze do 1659 roku i zakończyła traktatem pirenejskim. Oznaczał on kres potęgi hiszpańskiej i w Europie, i w koloniach. Na morzach nadszedł czas panowania Niderlandów i Anglii. W Europie na mocarstwa wyrosły Francja i Szwecja. 

 

Skutki działań wojennych

 

Najbardziej ucierpiały tereny Rzeszy Niemieckiej. Straty ludzkie były przerażające. Ludność Niemiec zmniejszyła się z dwudziestu do dwunastu milionów (podobne straty ludzkie poniosły Niemcy tylko w czasie II Wojny Światowej, tj. około ośmiu mln. ludzi, lecz w tym czasie liczyły około siedemdziesięciu mln. mieszkańców. Niektóre regiony miały straty ludzkie dochodzące do 75 %. Był to skutek okrucieństw wszystkich stron wojujących, chorób oraz głodu. Ciężkie straty poniosła też gospodarka, zwłaszcza górnictwo i hutnictwo, nie mówiąc o wsi. Trzy pokolenia musiały minąć, zanim Rzesza wróciła do stanu sprzed wojny. Wojna trzydziestoletnia była pierwszą wojną europejską, w której mordowanie ludności cywilnej miało charakter celowy.