+ Pokaż spis treści

Władca

Karol Wielki, mal. Albrecht Durer (fot. wikimedia)Temat władzy towarzyszy literaturze od samego początku. Grecy w swojej mitologii ukazali portrety różnych władców i konflikty, które rodzi władza. Właściwie Od starożytności po wiek XVIII problematyka władzy ukazywana jest w literaturze właściwie w podobny sposób. Dopiero rewolucja francuska i zgilotynowanie pary królewskiej z wyroku sądu rewolucyjnego, który reprezentował lud Paryża, zmieniło znacznie sposób postrzegania władcy i władzy.


Od czasów starożytnych władza pochodziła z boskiego nadania, była przekazywana przez dziedziczenie i chroniona prawem boskim i ludzkim. Wyjątkami były demokracja ateńska i republika rzymska, jednak w powszechnej historii dziejów świata antycznego są to jedynie epizody.


Władców i władzę otacza nimb boskości. Cezarowie rzymscy byli władcami - bogami, podobnie jak egipscy faraonowie. Boskość władzy w pewnym sensie została odziedziczona przez kulturę średniowiecza. Z tą jednak różnicą, że w średniowieczu władza pochodziła od Boga, a sam władca bogiem nie był. Władca idealny musiał spełnić surowe wymagania: musiał być sprawiedliwym i rozumnym monarchą, ale także rycerzem i świętym. Korona królewska oznacza nie tylko przywileje i prawa, ale także powołanie i obowiązek.

 

Średniowieczny wzór króla doznał znacznego uszczerbku, kiedy renesansowy filozof Niccolo Machiavelli napisał "Księcia". Dzieło to przedstawiało nowy wizerunek monarchy. Tytułowy książę miał być przede wszystkim skuteczny. Miarą jego wielkości było to, jak długo udało mu się u władzy pozostać. Machiavelli wyłączał zatem działania księcia spod oceny moralnej stosowanej wobec zwykłych śmiertelników: moralne było to, co zapewniało utrzymanie władzy.

Władza była od początku obiektem pożądania i wywoływała konflikty. Historia bratobójczej walki o władzę nad Tebami po śmierci Edypa pomiędzy braćmi Polinejkesem i Eteoklesem jest tego najlepszym przykładem. Również Szekspir w "Makbecie" ukazuje władzę przez pryzmat zbrodni, która do niej prowadzi i która z niej wynika. Władza nie jest już powinnością, jest pożądaniem i przekleństwem.


Zgilotynowanie Ludwika XVI po raz pierwszy uczyniło władcą lud. Rewolucja wyniosła w końcu Napoleona do godności Cesarza już nie Francji, ale Francuzów. Kiedy monarchowie europejscy na powrót uzyskali trony i wpływy, pamiętając o losie Ludwika, utrzymywali porządek i rozprawiali się z ruchami rewolucyjnymi i wolnościowymi żelazną ręką. Era królów zakończyła się wraz z pierwszą wojną światową. Demokracja też nie okazała się systemem, który uwolni ludzkość od patologii władzy i władców - zbrodniarzy. Lud oddał władzę takim przywódcom jak Lenin, Stalin, Mussolini, Hitler. Temat władzy wrócił z wielką siłą w literaturze współczesnej, ukazującej mechanizmy systemów totalitarnych.


Od "Państwa" Platona rozpoczęły się próby układania systemu państwa doskonałego, w którym władza nie demoralizuje i nie doprowadza ludzi do zbrodni. Następne utopie zaczęły powstawać w renesansie, aż rozpoczęła się era wprowadzania tych marzeń w życie. Wiek XX pokazał jasno, czym są te ideologie i do czego prowadzi pragnienie uczynienia z ziemi raju wolnego od zbrodni i niesprawiedliwości.

 

  1. Wzorzec władcy przedstawia średniowieczna "Kronika polska" Galla Anonima, w której to Bolesław Krzywousty został ukazany jako król doskonały - mężny, bogobojny i sprawiedliwy. W "Pieśni o śmierci Bolesława" (Chrobrego) po stracie władcy płacze Polska. Państwo i jego siła związane było z królem tajemnymi więzami. Nieświadomie popełniona zbrodnia Edypa sprowadza klęski na cały lud. W legendach o królu Arturze ukazany jest podobny związek: siła króla jest siłą jego królestwa. Niemoc władcy jest niemocą państwa. Historia Europy zna wielu władców uznanych za doskonałych. Świadczą o tym ich przydomki: Karol Wielki, Kazimierz Wielki.
     
  2. William Szekspir ukazuje władzę jako przedmiot pożądania, które prowadzi do zbrodni. Historia władzy jest historią zbrodni, a dzieje znaczone są krwią. W "Makbecie" widzimy na początku tytułowego bohatera, który ramię w ramię z prawowitym władcą walczy przeciw uzurpatorowi. Wiedźmy, przepowiadając mu przyszłość, zdają się odkrywać przed nim pragnienia skrywane głęboko w sercu. Makbet osiąga cel - zostaje władcą, idąc drogą zbrodni. Na końcu tragedii ginie jako uzurpator. Władza trafia w godne ręce, ale jeśli wierzyć powiedzeniu, że historia toczy się kołem, może nad ciałem Makbeta w następnej głowie rodzi się plan przejęcia władzy? Szekspir zdaje się potwierdzać sądy Machiavellego.
     
  3. Renesans w dziełach wybitnych humanistów przedstawia modele dobrze rządzonego państwa. Andrzej Frycz Modrzewski w swoim dziele "O poprawie Rzeczypospolitej" proponuje takie rozwiązania, które do tego ideału mają nas przybliżać. Tomasz Morus w swojej "Utopii" kreśli wizję społeczeństwa ludzi szczęśliwych, społeczeństwa rządzonego - jak u Platona - przez ludzi rozumnych, wolnych od zbrodniczych żądz. Jan Kochanowski w "Odprawie posłów greckich" napiętnował cechę ludzką, która prowadzi do nadużywania władzy: Parys przedkłada własny interes nad dobro państwa. To właśnie prywata stanie się też, zdaniem wielu, jedną z przyczyn upadku Rzeczpospolitej.
     
  4. Oświecenie prowadzi dalej rozwój myśli utopijnej, ale w praktyce słynni filozofowie zachwycają się monarchami absolutnymi w guście Katarzyny II czy Fryderyka Wielkiego. Takie utopie jak Eldorado opisane w "Kandydzie" Woltera lub Nipu z "Mikołaja Doświadczyńskiego przypadków" budziły płonne nadzieje na to, że ludzie mogą być rządzeni sprawiedliwie.
     
  5. Romantyzm z jednej strony piętnuje władców absolutnych i tyranów, ale z drugiej wielbi Napoleona, który tyranizował Europę w imię wolności, równości i braterstwa ludów. Portrety znienawidzonych królów namalowali Mickiewicz w "Dziadach" cz. III i Słowacki w "Kordianie".
     
  6. Temat władzy powraca po tragediach II wojny światowej. Zaraz po wojnie literatura interesuje się nazizmem i jego zbrodniami, zastanawia się nad tym, jak cały naród mógł ulec otumanieniu i przystać na system, który dopuścił się tak ogromnych bestialstw. Jednym z najbardziej przejmujących świadectw czasów zagłady są "Medaliony" Z. Nałkowskiej. Autorka ukazuje hitleryzm w relacjach ofiar i wykonawców. T. Borowski w swoich opowiadaniach oskarża nie tylko nazistów - uważa, że świat zawsze był obozem koncentracyjnym, a ludzie od zarania dziejów dzielili się na ofiary i katów. Kazimierz Moczarski, oficer Armii Krajowej, osadzony po wojnie w jednej celi z Jurgenem Stroopem, odpowiedzialnym za zagładę getta, w "Rozmowach z katem" poddaje analizie psychikę zbrodniarza. Dopiero w latach pięćdziesiątych rozpoczyna się osąd drugiego potwornego systemu totalitarnego - komunizmu.
     
  7. Ciekawe, że najtrafniejszą analizę systemu totalitarnego - komunizmu - dały dzieła fantastyczne - antyutopie "Rok 1984" G. Orwella, "Nowy wspaniały świat" A. Huxleya czy "My" J. Zamiatina. W najsłynniejszej z nich - w "Roku 1984" - Orwell ukazuje władcę absolutnego - Wielkiego Brata. Właściwie Wielki Brat mógłby nie istnieć, może naprawdę nie istniał. Wielki Brat jest jak mit, jak Bóg - wie o wszystkim, jest wszechmocny, wydaje się nieśmiertelny. Przypomina on Stalina czy Mao, otaczanych kultem, jaki dzisiaj wydaje się nie do pojęcia.