+ Pokaż spis treści

Walka o hegemonię w Europie

Walka o hegemonię w Europie XVI w.


Rywalizacja Francji i Habsburgów o Półwysep Apeniński

      Spór o hegemonię na kontynencie rozgrywał się między Francją a imperium Habsburgów. Na sytuację w Europie istotny wpływ miała także Turcja, podbijająca tereny zarówno na Bliskim Wschodzie, jak i w Europie. Władztwo Habsburgów było olbrzymim tworem europejskim. Wkrótce doszły olbrzymie posiadłości amerykańskie i Filipiny. Podwaliny pod potęgę Habsburgów położył cesarz Maksymilian I, działający zgodnie z (nomen omen) maksymą: "Niechaj inni prowadzą wojny, ty, szczęśliwa Austrio, żeń się". Jakoż arcyksiążąt i arcyksiężniczek na wydaniu Habsburgom nie brakowało. W wyniku udanych mariaży w ręce dynastów z Wiednia weszła południowa Burgundia (Franche Comte 1477), Niderlandy (1506), Hiszpania i południowe Włochy (1516). Uwieńczeniem, lecz nie końcem zdobyczy, była korona cesarska dla wnuka Maksymiliana - Karola (Karol V cesarz, 1519-1556). Następnie władztwo Habsburgów po śmierci Ludwika Jagiellończyka wzbogaciło się o koronę Czech i Węgier (rezultat fatalnych dla Jagiellonów układów wiedeńskich z 1515 roku). Karol V był człowiekiem z pogranicza epok, z jednej strony miał zrozumienie dla nowych idei, z drugiej żywe były w nim pragnienia cesarza ze średniowiecza - budowa ponadnarodowej monarchii uniwersalnej. W szesnastym stuleciu nie było to już jednak możliwe. Italia, mimo że była właściwie tylko pojęciem geograficznym, nadal stanowiła centrum Europy. Zdobycie półwyspu stanowiło gwarancję dominacji na kontynencie. Summa summarum państewka północnowłoskie były wciąż ekonomiczną potęgą, a przez Morze Śródziemne nadal biegły główne szlaki handlowe. We Florencji przerobem wełny zajmowało się aż trzydzieści tysięcy robotników, zatrudnionych w dwóch wielkich manufakturach. Jeszcze w połowie szesnastego wieku do Wenecji sprowadzano prawie milion trzysta tysięcy funtów pieprzu rocznie, czyli niemal połowę importu europejskiego. Wenecja liczyła 140 tys. Mieszkańców (dla porównania Kraków, stolica olbrzymiego państwa polsko-litewskiego - najwyżej 12 tys.). Ta bajeczna koniunktura miała jeszcze w tym samym stuleciu ulec kompletnemu załamaniu. Na razie jednak cesarze w dalszym ciągu musieli koronować się w Rzymie, a włoska kultura renesansowa promieniowała na całą Europę. Po wojnie stuletniej Francja okrzepła i nabrała sił. Umocniona została władza królewska, zasłużył się tu szczególnie Ludwik XI, choć jego metody nie są godne naśladowania. W przeciwieństwie do imperium Habsburgów, Francja była krajem jednolitym etnicznie i miała największą liczbę ludności spośród wszystkich państw narodowych (16 mln.). Utrudnieniem były dziedziczone po średniowieczu różnice regionalne. U schyłku XV wieku głównym celem ekspansji Francji stały się Włochy. Ekspansję tę rozpoczął Karol VIII (1494) i wstępnie zakończyła się ona opanowaniem Italii północnej.

Rola Anglii w rywalizacji o hegemonię w XVI w.

      Anglia na początku XVI wieku nie odgrywała większej roli politycznej, "lizała rany" po straszliwej wojnie Dwóch Róż. Ostatecznie zwycięski wódz stronnictwa Lancastrów (już bez Lancastrów) Henryk Tudor ozdobił swoje skronie koroną po pokonaniu ostatniego z Yorków - Ryszarda III (bohatera sztuki Szekspira o takim samym tytule "Ryszard III"). Zarówno Tudor jako Henryk VII jak i jego syn Henryk VIII (od 1509 roku) nie wnieśli nic oryginalnego do polityki zagranicznej swojego państwa. Nadal obowiązywała zasada wrogości wobec Francji. Henrykowi VIII roiło się nawet odtworzenie dawnej potęgi Plantagenetów. Dlatego Anglicy w konfliktach habsburgsko - francuskich zawsze popierali Habsburgów.

Upadek znaczenia Półwyspu Apenińskiego i klęska koncepcji Habsburgów

      Rywalizacja włoska przybrała na sile z chwilą dojścia do władzy we Francji króla Franciszka I. Zmobilizował on wielkim wysiłkiem i kosztem ogromną armię. Po to tylko, by wszystko zaprzepaścić w bitwie pod Pawią (1525). Dostawszy się do niewoli swego o sześć lat młodszego rywala - cesarza Karola V (dwudziestopięcioletniego), napisał morderczo lakoniczny list do matki: " Wszystko stracone. Prócz honoru". W ciągu następnych dwóch lat wojska cesarskie niemiłosiernie grabiły środkowe i północne Włochy. Finałem tych przedsięwzięć było "sacco di Roma" - zdobycie i siedmiodniowe łupiestwo oraz rzeź mieszkańców Rzymu (1527). Dla Francuzów był to kres starań o opanowanie Półwyspu Apenińskiego We Francji zaczęła się krystalizować idea oparcia północnej i północno-wschodniej granicy na Renie, co oczywiście znowu wiodło do konfliktu z Habsburgami, tyle że na innym terenie - na terenie Rzeszy Niemieckiej. Nadto Francuzi zawsze mieli na uwadze, że są otoczeni posiadłościami habsburskimi (Hiszpania, Italia, Rzesza). Dla Półwyspu Apenińskiego wojny włoskie oznaczały prawdziwą katastrofę. Cały region dostał się pod panowanie Habsburgów. Kraje niegdyś ludne i bogate mocno ucierpiały w czasie wojen (z wyjątkiem Wenecji, leżącej na uboczu działań). Było to jedną z przyczyn tego, że Morze Śródziemne zamieniło się w peryferium Europy. Inne przyczyny to: przesunięcie się szlaków handlu ze Wschodem na szlaki dookołaafrykańskie. Tu wielką rolę odegrała ekspansja turecka, która siłą rzeczy wyłączyła używanie szlaków śródziemnomorskich przez Europejczyków. Kupcom miast włoskich szczególnie genueńskim i weneckim dawała się we znaki nie tylko wojenna flota Turków, ale również muzułmańscy piraci. Najsłynniejszym z nich w XVI wieku był Chajreddin Barbarossa. Z pochodzenia Grek z wyspy Lesbos (choć należy wątpić czy kiedykolwiek słyszał o Safonie), po przejściu na islam osiągnął szereg dostojeństw, jak tylu Europejczyków przed nim w Porcie Ottomańskiej. Wojny włoskie osłabiły także polityczne znaczenie państwa papieskiego, pogłębiająca się reformacja podważała także jego znaczenie religijne. Z tego wynika, że zwycięstwo Karola V nad Francuzami w Italii było zwycięstwem pyrrusowym. Kryzys w regionie śródziemnomorskim pociągnął także za sobą kryzys Niemiec południowych. Pojawiły się też wcześniej nieprzewidywalne problemy. Reformacja w Niemczech postawiła pod znakiem zapytania i jedność Rzeszy i suwerenność władzy cesarskiej. Narastało niebezpieczeństwo tureckie. W latach dwudziestych XVI wieku Turcy wtargnęli ponownie do Europy.
Z wielką trudnością udało się ich powstrzymać (oblężenie Wiednia 1529), ale Habsburgowie utracili większą część królestwa Węgier - Siedmiogród. Ekspansja turecka na zachód w basenie Morza Śródziemnego była powstrzymywana przez coraz lepiej zorganizowaną i wyszkoloną flotę chrześcijan. Szczególne zasługi, całym prawie stuletnim życiem, położył w tej materii genueński admirał Andrea Doria. Choć i jemu zdarzało się ponosić klęski. Przegrał właśnie z Barbarossą pod Prewezą (1538) dowodząc zjednoczoną flotą Wenecji, Hiszpanii i Malty. No, ale miał wtedy już 72 lata! Co oczywiście nic nie tłumaczy, bo trzy lata później ocalił w Algerii flotę Karola V od całkowitej zagłady. Ostatecznie naturalny syn króla hiszpańskiego Filipa II - Don Juan d'Austria zadał Turkom druzgocącą klęskę w największej bitwie morskiej w dziejach - pod Lepanto (1571). Wtedy doszło do przeorientowania osi polityki tureckiej z zachodniej na północną i otworzyło etap zmagań polsko-tureckich i rosyjsko-tureckich (co prawda dopiero w następnym stuleciu). W 1556 roku cesarz Karol V abdykował i podzielił swoje dziedzictwo na dwie części. Hiszpańska linia Habsburgów, rozpoczynająca się od jego syna Filipa II, miała władać Hiszpanią i Niderlandami. Linia austriacka miała w posiadaniu dziedziczne kraje Habsburgów, tytuł cesarski i Mediolan. Protoplastą tej linii był brat Karola - Ferdynand. Plany utworzenia monarchii uniwersalnej na zawsze legły w gruzach.