+ Pokaż spis treści

Podsumowanie


W średniowieczu człowiek szukał swego miejsca, czuł się pielgrzymem i wędrowcem zmierzającym do Boga. Nie była to droga łatwa, czyhało na niej wiele niebezpieczeństw i pułapek, wiele pokus, które trzeba było pokonać. Miał w tym pomagać system ról społecznych, porządek teocentryczny i metafizyczna filozofia. Rozpowszechniony po X w. w kulturze zachodniej schemat trzech postaci: rycerza, mnicha i chłopa odpowiadał trzem funkcjom, podtrzymującym porządek w świecie - walce, modlitwie i pracy. Polskie średniowiecze przejęło ten podział w sposób naturalny, ale właściwie dopiero w XV w. stał się on przedmiotem szerszej refleksji.

Skromny - w porównaniu z Zachodem - dorobek literatury polskiego średniowiecza wynika z co najmniej dwóch przyczyn. Po pierwsze krąg elity umysłowej w Polsce długo kształtowany był przez obcych przybyszów, którzy posługiwali się tekstami zachodnimi, po drugie pierwotna twórczość ustna nie stworzyła wyraźnej struktury z podziałem na nurt dworski i ludowy. Brakowało wzorca, który w polskim chrześcijańskim średniowieczu można by wypełnić nowymi treściami. Również wzorzec rytmiczny wiersza był ubogi.

Sztuka średniowieczna, zgodnie z ówczesnym sposobem myślenia, tworzyła sferę znaków oddających sens tego, co ukryte, duchowe, niewidzialne. Dla ludzi średniowiecza było oczywiste, że te dwie sfery ściśle do siebie przylegają i że człowiek żyje jakby pomiędzy nimi. Odkrywaniu sensów ukrytych służyła alegoria. Skłonność do alegorycznych przedstawień narzucała i przywoływała zmysłowość. Pojęcia i abstrakty przyoblekano w cielesność. Alegoryczna metoda rozumienia obrazu świata okazywała się więc przydatna tak w procesie twórczym, jak i interpretacyjnym. Tę metodę nazwano alegorezą, polegała ona na dwustopniowym odczytywaniu tekstu czy obrazu: na odczytaniu znaczenia dosłownego i dopiero na tej podstawie ustalano sens ukryty.

Kultura średniowiecza dążyła do ogarnięcia całej różnorodnej rzeczywistości w perspektywie planu Boskiego, a więc w perspektywie jedności i celowości wszystkich bytów. Dlatego twórcy średniowieczni budując swoje wielkie syntezy nie zapominali o szczegółach. Stefan Świeżawski, wybitny polski znawca dziejów średniowiecznej kultury i filozofii tak pisał: "Obok niezrównanej Summy św. Tomasza jawią się przed nami i inne: summa poetycka Dantego, czy zaklęta w kamień plastyczna summa gotyckiej katedry. Wszędzie dany nam jest cały wszechświat przesiąknięty Bożą Opatrznością - a widziany okiem przyrodzonej i nadprzyrodzonej mądrości średniowiecznego człowieka. Oto summa ówczesnej kultury."