+ Pokaż spis treści

Turniej szachowy

Rok szkolny 2015/16
[-]

SZACHY, SZACHY I PO SZACHACH


„Nikt nie lubi przegrywać, ale sposób w jaki zawodnik przyjmuje porażkę, nieraz budzi liczne kontrowersje. W szachach należy do nich moment poddawania partii. Można poddać się z twarzą zawodowego pokerzysty, bez zdradzania najmniejszych oznak niepokoju – jak Rubinstein, a nawet z okazywaniem życzliwości partnerowi, jak robi to Euwe.


Poddanie w stylu Janowskiego oznacza zachowanie miny osoby skromnej, która jednocześnie informuje partnera, że jest największym fuszerem, jakiego zna historia, i któremu należałoby dawać fory!


Poddać się „a`la Capablanca” – to przybrać postawę milionera rzucającego jałmużnę żebrakowi.


Temu, kto wskazuje na stolik, krzycząc: „Jak mogłem przegrać z takim idiotą?” – należy przypomnieć o prekursorze tego pomysłu – Nimzowitschu.


Słynący z elokwencji Spielmann, w chwili, gdy przychodziło mu się poddać, nie mówił ani słowa, a już w żadnym wypadku nie zdobywał się na sakramentalne – poddaję.


Metoda Gruenfelda polegała na zatrzymaniu zegara i odejściu od stolika gry, bez zwracania uwagi na przeciwnika. Była to modyfikacja metody Bardelebena, który zrejterował z sali turniejowej.


Podczas turnieju w Kecskemet, Mueller odkrył nowy sposób poddawania partii, wprawdzie nie ratujący przed stratą punktu, ale pozwalający na zachowanie godności (??!). Otóż, gdy jego partia została odłożona, i w dniu dogrywki kierownik turnieju Maroczy otworzył kopertę, zamiast zapisanego posunięcia – widniało tam: PODDAJĘ SIĘ – MUELLER.”

(szachowisko.wordpress.com)



Uczestnicy naszego wielkiego szachowego uczniowsko-nauczycielskiego turnieju przegrywali w stylu różnych, przywołanych powyżej, arcymistrzów, natomiast ostatecznie zwyciężył po ciężkich bojach Jakub Jóźwik z klasy IIIA. Gratulacje!