+ Pokaż spis treści

Sprawozdanie

Głównym celem sprawozdania jest wierne i dokładne zrelacjonowanie faktów i wydarzeń, których byłeś świadkiem lub w których uczestniczyłeś.

      Dobór faktów zależy od ciebie. Możesz przedstawić wszystko, co kolejno zdarzało się w czasie np. wycieczki lub wybrać tylko najciekawsze czy najważniejsze twoim zdaniem wydarzenia. Swoboda wyboru faktów nie oznacza jednak przyzwolenia na kompozycyjny chaos. Ułóż sobie plan i staraj się go przestrzegać. Za każdym jednak razem obowiązuje cię też dokładne podanie miejsca, czasu, przyczyny i celu omawianych wydarzeń. Swoboda wyboru faktów nie będzie oczywiście dotyczyła sprawozdania z zebrania samorządu szkolnego, które musisz oddać dyrektorowi szkoły. W takim wypadku nie wolno ci nic pomijać, ubarwiać ani zbyt osobiście oceniać.

      Na ogół jednak, jako autor sprawozdania, masz prawo do własnej oceny wydarzeń, w których uczestniczyłeś. Możesz wyrażać ją już w trakcie relacjonowania wydarzeń, a podsumować w końcowym akapicie.

      Istnieją dwie odmiany sprawozdania. Jedna to zbliżona do dziennikarskiego reportażu relacja z wydarzeń życia codziennego, imprez, wycieczek, itp., druga natomiast, jako sprawozdanie z lektury, audycji czy przedstawienia jest pokrewna recenzji. Tutaj znajdziesz wskazówki i przykłady dotyczące pierwszej odmiany, druga jest omówiona razem z recenzją.

Najczęstsze błędy

  1. Pominięcie najważniejszych wydarzeń, a skupienie się na faktach drugorzędnych;
  2. Brak własnych wrażeń, sądów i ocen;
  3. Brak uzasadnienia własnego zdania;
  4. Pomijanie dokładnych dat, nazw miejsc, nazwisk i innych koniecznych danych.

Przykład

Sprawozdanie ze szkolnego przedstawienia "Balladyny"

      6 grudnia 1999 roku nasza klasa zaprezentowała społeczności szkolnej i zaproszonym rodzicom wybrane sceny z "Balladyny" Juliusza Słowackiego. Przedstawienie to było upominkiem mikołajkowym dla naszych miłych gości.
      Już od rana nie mieliśmy lekcji, gdyż ustawialiśmy scenografię w sali gimnastycznej, potem mieliśmy próbę kostiumową, a resztę czasu, jaki pozostał nam do rozpoczęcia występu, wykorzystaliśmy na poprawki przy kostiumach i sprawdzenie sprzętu nagłaśniającego.
      Około 11.45 pojawili się w sali pierwsi widzowie. Od tej chwili nie mogliśmy opuszczać miejsca za sceną, aby przedwcześnie nie demonstrować kostiumów. Nasza pani cały czas była z nami i starała się nas uspokajać.
      Punktualnie o 12.00 rozległ się gong obwieszczający rozpoczęcie przedstawienia. Sala była już zapełniona, ale gwar ucichł, gdy na scenie pojawili się Skierka (Adam Grabowski) i Chochlik (Jacek Kowal), a po chwili ich pani - Goplana (Anna Jakubiak). Scena rozmowy skrzatów z wróżką przebiegła bez przeszkód, a strój Goplany, zaprojektowany przez nauczycielkę plastyki panią Barbarę Nowak, wywołał okrzyki uznania. Później graliśmy scenę w chacie Wdowy, z udziałem Aliny (Agnieszka Chmielewska), Balladyny (Izabela Lipowska), Wdowy (gościnnie Patrycja Wierzba z kl. VIII), Kirkora (Sławomir Lisiak) oraz Skierki i Chochlika. Nagłośnienie działało bez zarzutu, nikt się nie pomylił, może tylko recytowaliśmy swoje role nieco za szybko. Otrzymaliśmy burzę oklasków i musieliśmy kłaniać się aż sześć razy. Cały czas pracowała kamera taty jednego z naszych kolegów i błyskało kilka aparatów fotograficznych.
      Następnego dnia na lekcji polskiego omówiliśmy przedstawienie i otrzymaliśmy w nagrodę bardzo dobre oceny - piątki i szóstki. Postanowiliśmy, że na Wielkanoc wystawimy wybrane sceny z "Ani z Zielonego Wzgórza".
      Myślę, że taka zabawa w teatr jest bardzo pożyteczna, gdyż poznajemy literaturę, ćwiczymy pamięć, pokonujemy tremę i mamy dużą satysfakcję po każdym udanym przedstawieniu.