W XIX stuleciu rozpowszechniły się stare i pojawiły nowe formy spędzania wolnego czasu. Nadal prowadzono bujne życie towarzyskie. Chłopom okazję do spotkań dawały zajęcia gospodarskie, natomiast w środowiskach dworskich oraz w miastach dużą rolę odgrywało "bywanie". Modne stało się urządzanie tzw. herbat, czyli wieczornych przyjęć z bardzo skromnym poczęstunkiem. Urządzano jednak także wystawne obiady i kolacje, na przykład z okazji przybycia gości, niekiedy wykosztowując się ponad miarę. W środowisku kształtującej się wówczas inteligencji zaczęły powstawać salony, w których przyjmowano gości w określone dni tygodnia. Zabawiano się w nich deklamacjami, muzykowaniem, głośną lekturą i grami towarzyskimi. Niektóre domy słynęły z urządzania seansów spirytystycznych.


W okresie karnawału bawiono się szczególnie wystawnie. W bogatych domach odbywały się wielkie bale, w uboższych - wieczorki taneczne. We dworach dodatkowo urządzano kuligi. Zabawy odbywały się również w miejscach dostępnych publicznie. Na początku XIX wieku dużą popularnością cieszyły się organizowane w salach teatralnych bale maskowe, tzw. reduty. Zabawy taneczne urządzano w resursach kupieckich, pojawiły się też publiczne sale tańców.


Czas wolny chętnie spędzano poza domem. Podczas gdy kobiety zajmowały się robótkami ręcznymi i urządzały "herbaty", mężczyźni wieczorami odwiedzali kluby, restauracje i resursy, a ubożsi - licznie wówczas powstające piwiarnie i szynki wódczane. Niezależnie od płci powszechnie chodzono do kawiarni i cukierni. Kawiarnie, obecne na ziemiach polskich od końca poprzedniego stulecia, stały się w latach dwudziestych XIX wieku modnym miejscem spotkań towarzyskich. W kawiarniach ogródkowych można było dodatkowo posłuchać muzyki. Na wsiach zaś ośrodkiem życia towarzyskiego pozostawała wciąż karczma.


Dużą popularnością cieszyły się różnego rodzaju widowiska: od spektakli teatralnych po pokazy magiczne. W XIX stuleciu w wielu siedzibach magnackich istniały jeszcze prywatne sale teatralne, w których organizowano amatorskie przedstawienia, lub wystawiano bardzo wówczas modne tzw. żywe obrazy. W teatrach profesjonalnych repertuar zmieniał się niezwykle szybko - poszczególne sztuki grano tylko kilka razy, z racji takiego pośpiechu nie dbając zbytnio o kostiumy i dekoracje. Wśród widzów dużo było ludzi zamożnych, ale bilety na miejsca na samej górze (tzw. paradyz) kupowali uczniowie, studenci, drobni urzędnicy, rzemieślnicy a nawet służba domowa. Chętnie oglądano sztuki określane jako patriotyczne, co po wprowadzeniu w Królestwie Polskim w październiku 1861 roku stanu wojennego stawało się powodem okresowego zakazu urządzania jakichkolwiek widowisk. W dużych miastach popularnością cieszyły się teatry ogródkowe dające przedstawienia na wolnym powietrzu, w małych często występowały zespoły objazdowe.


Zdecydowanie rzadszą rozrywką był cyrk, w którym główną atrakcję stanowiły tresowane dzikie zwierzęta. Ponadto zarówno w dużych miastach jak i małych miasteczkach można było obejrzeć niecodzienne widowiska: pokazy magiczne, popisy akrobatyczne, wystawy osobliwości takich jak kobieta z brodą czy bliźnięta syjamskie.


Bardziej wyrobiona publiczność odwiedzała licznie zakładane w XIX wieku muzea i tzw. gabinety przy placówkach naukowych. Na początku wieku udostępniono zwiedzającym zbiory sztuki w Wilanowie, a kolejne muzea otwierano w Krakowie, Poznaniu i Toruniu. Chętnie oglądano wystawy malarstwa. Do mniejszych ośrodków trafiały często wystawy objazdowe, podczas których objaśniano publiczności treść eksponowanych obrazów. Sporym zainteresowaniem cieszyły się systematycznie urządzane wystawy "krajowych płodów rolniczych i przemysłowych" oraz wystawy kwiatów.


Wśród ówczesnych rozrywek ważne miejsce zajmowała muzyka. W dużych miastach popularne były koncerty profesjonalistów i tzw. cudownych dzieci, na prowincji wykonawcami byli najczęściej amatorzy. Licznie powstawały towarzystwa muzyczne i śpiewacze, uczniowie szkół rozmaitego szczebla publicznie popisywali się swoimi umiejętnościami. Od lat trzydziestych XIX wieku upowszechniały się występy solistów i kilkuosobowych zespołów w parkach, ogródkach i kawiarniach, a w mniejszych miejscowościach - podczas jarmarków


W zaciszu domowym oddawano się kameralnym rozrywkom. Chętnie muzykowano i wspólnie śpiewano. W pierwszej połowie wieku bardzo rozwinęło się, zwłaszcza wśród dysponujących wolnym czasem kobiet z warstw wyższych, czytelnictwo literatury pięknej - poezji i powieści romantycznych.


W niemal wszystkich środowiskach popularne były gry towarzyskie: domino, warcaby, szachy i zwłaszcza karty. Gry karciane, powszechne zarówno w mieście jak i we dworach wiejskich, często obwiniane były o to, że są przyczyną zaniedbywania obowiązków gospodarczych i zawodowych.


Do kultury fizycznej nie przykładano dużej wagi. Młodzież ziemiańska tradycyjnie jeździła konno i uczyła się fechtunku, w miastach tylko nieliczni odczuwali potrzebę ćwiczenia sprawności fizycznej. Jazda na bicyklu i pływanie stanowiły rozrywkę wąskiego grona amatorów.


W XIX wieku zaczęto doceniać rozrywki na świeżym powietrzu. Oprócz tradycyjnych polowań ziemianie odkryli spacery. Wokół pałaców i dworów wiejskich powszechnie zakładano ogrody i romantyczne parki. Mieszkańcy miast mogli natomiast odwiedzać parki publiczne i prywatne. Oprócz udostępniania ogrodów prywatnych (w Warszawie ?azienek i Ogrodu Saskiego) władze miejskie wytyczały nowe parki i zakładały tzw. promenady, czyli wysadzane drzewami aleje biegnące najczęściej w miejscu dawnych murów obronnych. W ten sposób powstały krakowskie Planty i główna promenada Lwowa - Wały Hetmańskie. Ogrody publiczne od połowy wieku zyskiwały różnego typu urządzenia służące wygodzie spacerowiczów: altanki, pawiloniki, pijalnie wód i mleka. Spacery uchodziły za rozrywkę wykwintną. Do teoretycznie publicznie dostępnych parków nie wpuszczano osób nieodpowiednio ubranych.


Modne stały się także wycieczki podmiejskie, a od drugiej połowy wieku można mówić o początkach turystyki. Przedstawiciele inteligencji zaczęli odbywać wycieczki krajoznawcze, w Tatrach pojawili się pierwsi turyści. Wśród najbogatszych upowszechnił się zwyczaj kuracyjnych wyjazdów nadmorskich - do Odessy, Sopotu i na zachód Europy. Mniej zamożni odwiedzali uzdrowiska krajowe - Krynicę, Busko czy Ciechocinek.