+ Pokaż spis treści

Rozprawka


Rozprawka jest pisemnym ujęciem rozważań nad określonym zagadnieniem. Temat rozprawki zawiera jakieś pytanie, na które szukamy odpowiedzi lub stawia problem, do którego musimy się ustosunkować. Punktem wyjścia przy pisaniu rozprawki jest zbieranie racji, dowodów i faktów uzasadniających słuszność naszych sądów. Niekiedy wystarczającym źródłem potrzebnych informacji będzie twoja pamięć i zgromadzona w niej wiedza o świecie, innym razem będziesz musiał poszperać w książkach, popytać starszych, poszukać informacji w prasie, itd. Na podstawie tych wiadomości musisz wyrobić sobie własne zdanie na zadany temat i dopiero wtedy przystąpić do pisania. Masz teraz przed sobą dwie drogi. Możesz zacząć od sformułowania pytań i wątpliwości, potem przytaczać różnorakie argumenty, by na końcu stwierdzić, które z nich przeważają i dopiero wysnuć ostateczny wniosek. Możesz też od razu wyrazić własne zdanie, potem przytoczyć uzasadniające je argumenty i na końcu jeszcze raz potwierdzić własną opinię.

      Ramowy plan rozprawki ma więc dwie formy:
  1. Hipoteza (przypuszczenie, założenie).

  2. Argumenty.

  3. Teza (twierdzenie).

    1. lub
  1. Teza.

  2. Argumenty.

  3. Potwierdzenie tezy (podsumowanie).

      Argumentów może być oczywiście dużo, a rozwinięcie każdego powinno stanowić osobny akapit. Możesz znaleźć się w sytuacji, w której jako argument będziesz chciał przytoczyć czyjeś słowa, fragment jakiegoś artykułu z prasy czy utworu literackiego. Cytaty takie podnoszą wartość pracy pod warunkiem, że są dobrze dobrane, zręcznie wplecione w tekst i że ich nie nadużywasz.

      Rozwijając poszczególne punkty planu rozprawki, posługuj się zdaniami złożonymi, przede wszystkim z podrzędnymi okolicznikowymi przyczyny, celu i warunku. W części wstępnej, w której dajesz wyraz nurtującym cię wątpliwościom, możesz posłużyć się też kilkoma zdaniami pytającymi. Poszczególne człony swojej wypowiedzi łącz prz pomocy następujących wyrażeń i zwrotów: po pierwsze, po drugie, tymczasem, z drugiej strony, jednakże, poza tym, przy tym, przede wszystkim, przeciwnie, natomiast. Przydadzą ci się też wyrażenia i zwroty porządkujące twoje wywody: zacznę od..., z kolei przejdę do..., następne zagadnienie to..., ...i ostatnia sprawa..., na zakończenie... .

      Pamiętaj! To, że rozprawka kończy się stwierdzeniem, nie znaczy, że nauczyciele wymagają od ciebie, byś dla każdego postawionego problemu znalazł idealne rozwiązanie. Jeśli czegoś nie wiesz, to napisz, że nie wiesz, jeśli coś tylko przypuszczasz, to tym bardziej masz do tego prawo. Rozprawka na temat Sport w XXI wieku - jaki będzie? wcale nie musi kończyć się wnioskiem, że sport będzie na pewno uczciwszy lub na pewno się zdegeneruje. Każda z tych przepowiedni odbiegałaby zresztą od rzeczywistości. Twoją tezą może być w tym wypadku stwierdzenie: Trudno powiedzieć, co stanie się ze sportem dalej, bo w tej chwili zachodzą w nim burzliwe zmiany, na plus i na minus. Ważne, byś dostrzegł możliwie dużo różnych negatywnych i pozytywnych zjawisk w dziedzinie sportu i w miarę dojrzale próbował je oceniać. O wartości rozprawki stanowi przede wszystkim logiczność i spójność argumentacji, a nie to, co napiszesz na końcu.

Najczęstsze błędy

  1. Uboga argumentacja;

  2. Zagubienie się we własnych wywodach, prowadzące do wrażenia, że autor udowodnił coś zupełnie innego, niż zamierzał;

  3. Brak ostatecznego potwierdzenia wyników przemyśleń.

Przykłady

      Masz teraz przed sobą dwie rozprawki na ten sam temat. Ich autorzy - uczniowie VIII klasy - przyjęli zupełnie różne tezy. Swoje zdanie wypowiedzieli już na początku, a potem pięknie je uargumentowali, powołując się na przykłady z życia i literatury. Nie zabrakło w ich pracach jasnych, czytelnych podsumowań. Obie rozprawki, niezależnie już od naszego własnego zdania, budzą uznanie swą siłą przekonywania, celnością argumentów i przejrzystą kompozycją.

Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono - rozwiń myśl Wisławy Szymborskiej, odwołując się do utworów literackich i własnych przeżyć wynikających z obserwacji świata (1).

      Nie do końca zgadzam się z myślą Wisławy Szymborskiej: "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". Z jednej strony jest wiele dowodów potwierdzających te słowa, ale jest równie wiele innych - zaprzeczających im.

      Człowiek nie może być pewien do końca swojego zachowania w sytuacji krytycznej, ale nie znaczy to, że nie może na sobie polegać. Melchior Wańkowicz opisuje w książce "Monte Cassino" zachowania żołnierzy podczas ataku na klasztor. Wielu z nich załamuje się, ale według mnie histeria, brak kontroli nad emocjami, strachem, itd. są skutkiem braku przygotowania psychicznego. Nie można wymagać od przeciętnego człowieka, aby walczył z zawodowym bokserem, Rezultat jest z góry wiadomy.

      Zachowanie uwarunkowane jest też predyspozycjami danego człowieka, będącymi skutkiem wychowania, otoczenia, itd. Samuraje w dawnej Japonii nigdy nie tracili panowania nad sobą, nie wpadali w histerię. Zawsze z jednakowym wyrazem dumy na twarzy stawiali czoła śmierci. Innym przykładem są kamikadze, którzy poświęcali swe życia dla kraju i ludzi w nim żyjących.

      W powieści Daniela Defoe "Robinson Kruzoe" bohater zdany tylko na siebie daje sobie radę. Ma oczywiście chwilowe kryzysy, ale zawsze przechodzi nad nimi do porządku. Podobnie Jacek Pałkiewicz, autor wielu książek, podróżnik, adept sztuki survivalu opisuje sytuacje bez wyjścia, w których nigdy jednak nie stracił zimnej krwi. Niejednokrotnie z narażeniem własnego życia uratował je innym.

      Nie zgadzam się z Wisławą Szymborską, ponieważ uważam, że odporność psychiczną można wyćwiczyć jak ciało. Myśl Szymborskiej przeczy ludzkiej wolności. Człowiek, który nie jest pewien siebie i swojego zachowania w trudnej sytuacji, nie jest naprawdę wolny i niezależny. Jest niewolnikiem innych. Silna psychika to podstawa niezależności i indywidualności. Niestety, dzisiejszy styl życia i otaczający nas świat zabija odporność psychiczną. Coraz więcej ludzi nie ma własnego zdania i poglądów. Tacy właśnie ludzie "tyle wiedzą o sobie, ile ich sprawdzono".

Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono - rozwiń myśl Wisławy Szymborskiej, odwołując się do utworów literackich i własnych przeżyć wynikających z obserwacji świata (2).

      Wszyscy ludzie uważają, że są zawsze gotowi na wszystko, wiedzą, że w sytuacji krytycznej stać by ich było na heroiczny i spontaniczny wyczyn, który uratowałby ich samych oraz wiele innych osób. Jednak są to tylko słowa rzucane na wiatr, gdyż rzeczą niemożliwą jest przewidzenie swojej reakcji w sytuacji zagrożenia. Literatura daje nam przykłady bohaterów, którzy bohaterstwo mają we krwi, lecz są między nimi ludzie, którzy nie potrafili pokonać samych siebie.

      Ludwika Wawrzyńska, bohaterka wiersza Wisławy Szymborskiej jest symbolem bohaterstwa i odwagi. Wyciągając dzieci z palącego się mieszkania, nie zwracała uwagi na siebie i możliwość śmierci, lecz miała tylko jeden cel - uratować bezbronne dzieci. Pozostali ludzie z przerażeniem spoglądali w płomienie, ci sami ludzie, którzy w myślach byli wcześniej gotowi zginąć za innych.

      W naszych czasach miliony ludzi styka się z wielkimi tragediami. Ci, którzy w nich uczestniczyli, wiedzą, co to śmierć i przerażenie. Z taką sytuacją zetknął się młody chłopak w opowiadaniu Lovecrafta "Nałóg". Była to jego osobista tragedia, musiał stanąć do walki ze swoją chorobą. Niestety, był w tej walce osamotniony. W podobnej sytuacji jest wielu młodych ludzi chorych na AIDS lub uzależnionych od narkotyków. Odrzuceni przez rodziny muszą sami walczyć z chorobą, a ci sami ludzie, którzy twierdzą, że mogliby w pojedynkę pokonać cały świat, boją się do nich podejść i wyciągnąć pomocną dłoń.

      Inną grupą są ludzie, którzy wierzą, że są wyjątkowi, a z biegiem lat tracą swój zapał i stają się szarymi i niepewnymi swego jutra obywatelami. Pozostają oczywiście wyjątki, którym udaje się spełniać marzenia, lecz ci z kolei zapominają, że może nadejść chwila słabości i zaważyć na całym ich życiu. Bohaterem tego typu jest dojrzały mężczyzna w opowiadaniu S. Kinga, który, uważając się za człowieka genialnego i pod każdym względem doskonałego, spotyka swoje odbicie i dowiaduje się, że w gruncie rzeczy jest słaby. Ten wypadek zaważył na całej jego przyszłości, która od tej pory była okryta cieniem. Spędzał całe dnie w domu modląc się, aby nie spotkać swojej prawdziwej natury ponownie.

      Każdy z nas jest narażony na podobne sytuacje i w jednej sekundzie każdy może stracić pewność siebie. Literatura daje nam również przykład starego człowieka w opowiadaniu Sienkiewicza "Latarnik", którego życie nie raz wystawiało na bardzo ciężką próbę. Z każdej z nich wychodził on przekonany o swoim pechu i gdy właśnie znalazł szczęście, jego pechowa natura znów dała o sobie znać. Utracił kolejną szansę na ustabilizowane życie. Takie przejścia mogą na każdym odcisnąć bolesne piętno i nawet najsilniejszy charakter nie umiałby podnieść się na nogi po tylu ciosach.

      Te wszystkie sytuacje życiowe i przykłady z literatury pokazują, że w gruncie rzeczy ludzie są bardzo słabi, a ich przechwalanie się tym, co mogliby zrobić, jest bezcelowe, gdyż nikt nie może przewidzieć swojej przyszłości aż w tak wielkim stopniu. Słowa Wisławy Szymborskiej prawie zawsze się sprawdzają, gdyż rzeczywiście "tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono".

      Teraz zapoznaj się z rozprawką na znacznie prostszy temat, za to zupełnie nieudaną. Autor jej na pewno zna i rozumie utwory, o których pisze, ale nie potrafi wniosków z lektury przekazać tak, by brzmiały jak argumenty za konkretną tezą. O jego nieporadności świadczy już drugie zdanie pracy: Argumentację mojej tezy przedstawię na podstawie... Nie dość, że to w ogóle nie najlepiej brzmi, to jeszcze takie zapowiadanie własnych czynności jest niepotrzebne. To tak, jakby ktoś napisał: ...a teraz zrobię akapit... Jeśli argument naprawdę jest argumentem, to każdy czytelnik sam to zauważy. Problem w tym, że w tej pracy w ogóle nie ma argumentów. Jest tylko teza, a potem zbiór prawdziwych co prawda, ale oderwanych od tezy informacji o utworach. Potwierdzenia tezy w ogóle brakuje - nie dowiadujemy się w końcu, co autor uważa za wymienione w temacie ponadczasowe wartości i czy rzeczywiście można odnaleźć je u Kochanowskiego.

      Sprawność językowa autora tej pracy nie jest najwyższej próby i to też mogło stanowić pewną barierę w swobodnym mówieniu o treści utworów. Zauważ, że dużo tu sformułowań usłyszanych na lekcji, a mało własnej inwencji.

Czy można mówić o ponadczasowych, głęboko humanistycznych wartościach pieśni Kochanowskiego?

      Moim zdaniem twórczość Jana Kochanowskiego zawiera ponadczasowe wartości moralne bliskie każdemu człowiekowi. Argumentację mojej tezy przestawię na podstawie dwóch pieśni: "Serce roście..." i "Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie".

      W pieśni "Serce roście..." poeta mówi, że źródłem zadowolenia w życiu człowieka musi być czyste sumienie. Wewnętrzny spokój sprawia, że możemy cieszyć się z otaczającego nas świata. Jednocześnie mówi, że ludziom dręczonym wyrzutami sumienia trudno jest znaleźć szczęście. W życiu należy przestrzegać podstawowych zasad etycznych. Szczęścia nie da się osiągnąć mimo bogactwa, jeśli nie będziemy postępować uczciwie.

      W pieśni "Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie" Kochanowski nakazuje tym, którzy posiadają władzę, dbać przede wszystkim o dobro ludzi, którymi rządzą. To oni powinni stanowić przykład dla ogółu. Nienaganna postawa moralna to podstawowy wymóg dla ludzi sprawujących władzę. Prywata i wykorzystywanie stanowisk dla swoich egoistycznych celów niesie zgubę całemu narodowi.

      Kochanowski występuje w obronie tych wszystkich, którym rządy ludzi nieuczciwych niosą ogrom zniszczeń.