+ Pokaż spis treści

Rowerami do Czerska

PRZEPRASZAMY ZA AGNIESZKĘ Z DŁUGOLASU


„Co do panny Agnieszki z Długolasu prawda - ślubowałem jej i Bóg da, że wytrwam, ale uważ, jak cię wzruszę, gdy ci opowiem, jak okrutnie ze mną w czerskim zamku postąpiła. (…) Powiedziała mi, że wrogiem jej jest pewien czarnoksiężnik w wieży wśród lasów mieszkający, który corocznie smoka przeciw niej wysyła, a ów podchodzi każdej wiosny pod mury czerskie i patrzy, czyby jej pochwycić nie zdołał. Co gdy rzekła, wraz oświadczyłem, że będę walczył ze smokiem. Ach! uważ, co dalej opowiem: gdym stanął na wskazanym miejscu, ujrzałem okropną potworę czekającą mnie nieruchomie i radość zalała mi duszę, bom myślał, że albo polegnę, albo dziewicę z plugawej paszczy ocalę i nieśmiertelną sławę pozyskam. Ale gdym natarł z bliska kopią na poczwarę, cóżem, jak mniemasz, ujrzał? Oto wielki wór słomy na drewnianych kołkach, z ogonem z powróseł! I śmiech ludzki, nie sławę, zyskałem, i aż dwóch mazowieckich rycerzy musiałem potem pozwać, od których obu ciężki szwank w szrankach poniosłem. Tak postąpiła ze mną ta, którąm nad wszystkie uwielbił i jedną jedyną kochać chciałem...”


Henryk Sienkiewicz „Krzyżacy”


Aby odpokutować za cyniczny czyn panny Agnieszki, którego dopuściła się ona na cnotliwym rycerzu Fulku de Lorche z Lotaryngii, członkowie naszego Szkolnego Klubu Cyklistów udali się w miejsce zajścia tego godnego pożałowania wydarzenia i zakuwali się tam w gąsiorze*.


Ponieważ umartwianie się (szczególnie za cudze winy) też ma swoje granice, część trasy pokutnicy pokonali pociągiem.
 


 


* Gąsior – przyrząd do wykonywania kary za drobniejsze występki. Powszechnie mylnie zwany dybami. 
Składał się z dwu słupków i dwu desek zamykanych pomiędzy nimi. W deskach wycięte były otwory na ręce i szyję. Człowieka zamykano w gąsiorze na godzinę lub dłużej „w takiej postawie jakby chodził po ziemi na czworakach”. Kara gąsiora nie sprawia wielkich cierpień fizycznych i działa głównie psychologicznie (publiczny wstyd). W razie recydywy bywała wzmacniana przez dodanie „cięgi postronkowej” (chłosty sznurem). Gąsiory znajdowały się przy domach wójtów, sołtysów, na rynkach miejskich i dziedzińcach dworskich. Wynalazek ten najprawdopodobniej sprowadzono z Niemiec, gdzie miał też taką samą nazwę (Gänserich).

(wikipedia)