+ Pokaż spis treści

Republika Rzymska


Kalendarium

509/8-386 r. p.n.e.       początki Republiki
386-264 r. p.n.e.       podbój Italii
264-133 r. p.n.e.       wielkie podboje
133-70 r. p.n.e.       kryzys Republiki
70-30 r. p.n.e.       okres wojen domowych

1.   Początkowy okres istnienia Republiki zdominowała walka plebejuszy z patrycjuszami o ziemię i urzędy. Patrycjusze (od pater - ojciec; dosłownie "ci, którzy mają ojców - przodków") byli uprzywilejowaną grupą społeczną, mającą w okresie królestwa i wczesnej Republiki pełne prawa polityczne. Po obaleniu monarchii przejęli władzę. Rządzili za pośrednictwem senatu. Plebejusze (od plebs - lud), którzy nie posiadali pełnych praw politycznych, byli grupą zróżnicowaną pod względem ekonomicznym. Najzamożniejsi z nich chcieli zyskać równouprawnienie polityczne i dostęp do urzędów. Niezamożnym masom plebejskim zależało na dopuszczeniu do równego udziału w nadziałach gruntów i eksploatacji państwowej ziemi, zwłaszcza, że  jej obszar zwiększał się wraz z podbojami.

Pierwszym sukcesem plebejuszy było zyskanie możliwości wyboru spośród siebie trybunów ludowych. Trybuni dysponowali prawem veta, które umożliwiało blokowanie decyzji  urzędników i uchwalania ustaw niekorzystnych dla plebsu.

Forum romanum2.   W III w. p.n.e. dzięki podbojom wzrosła pozycja wąskiej, składającej się z kilkuset rodzin grupy arystokracji urzędniczej. Arystokraci (patroni) zapewnili ludziom z nimi związanym (klientom) opiekę prawną i pomoc materialną. W zamian oczekiwali przede wszystkim głosowania zgodnie z ich zaleceniami.

W II w. p.n.e. pogorszyła się sytuacja drobnych chłopów. Wielu z nich musiało opuścić swoją ziemię. Przenosili się do miast, zwłaszcza do Rzymu, gdzie liczyli na pomoc patronów. Określano ich mianem proletariuszy, tzn. takich, którzy mają jedynie potomstwo (proles).

W Rzymie zwiększała się liczba niewolników. Byli masowo używani do pracy w rolnictwie w średnich i dużych posiadłościach. Wykorzystywano ich również w innych dziedzinach życia.

3.   "W ustroju Rzeczy pospolitej rzymskiej odgrywały wybitną rolę wszystkie trzy czynniki, o których poprzednio mówiłem (t.j. konsulowie, senat i lud); wszystko jednak było  tak równomiernie i stosownie między nie rozdzielone, że nikt nigdy nawet spośród obywateli nie zdołałby z pewnością powiedzieć, czy ustrój był na ogół arystokratyczny, czy demokratyczny, czy też monarchiczny. I nie ma w tym nic dziwnego. Jeśli bowiem zatrzymamy uwagę na władzy konsulów, ustrój państwa wyda się nam monarchicznym i królewskim, jeśłi na senacie - arystokratycznym; a jeśliby kto uwzględnił tylko władzę ludu, ustrój wyda się oczywiście demokratycznym. Prawa, jakie każdy z tych czynników w ustroju państwa posiadał wówczas, a z małymi wyjątkami i dziś jeszcze posiada."
(Polibiusz, Historia, VI 11)

Respublica to takie państwo, w którym rządy sprawują wybierani urzędnicy, a swoje obowiązki wypełniają przez określony czas - kadencję.

W starożytnym Rzymie spotkamy podobną do poznanej w Grecji strukturę władzy: zgromadzenie - rada -  urzędnicy. Zgodnie z takim podziałem podejmowanie podstawowych decyzji było zarezerwowane dla zgromadzenia wszystkich obywateli. Nie mogło ono debatować nad przedstawionymi sprawami, nie mogło wnosić poprawek - jedynie akceptowało lub odrzucało projekty wniesione przez urzędników. Zgromadzeń w Rzymie było  kilka. Do najważniejszych  należały:
  • komicje centurialne, wynikające  z podziału obywateli na klasy majątkowe, wybierały najważniejszych urzędników (konsulów, pretorów i cenzorów);
  • komicje trybutowe, wynikające z podziału administracyjnego, wybierały edylów i kwestorów;
  • zgromadzenie plebejuszy, wybierało trybunów i edylów ludowych.
W rzymskiej Republice wytworzyła się silna władza wykonawcza. Składały się na nią senat i urzędnicy. Konsulowie, pretorzy i dyktator mieli władzę wojskowo-religijną (imperium), pozostali urzędnicy władzę cywilną. Urzędy sprawowano kolegialnie (co najmniej 2 urzędników o tych samych kompetencjach), zazwyczaj przez jeden rok.
Najwyższą władzę sprawowało dwóch konsulów, byli oni również dowódcami armii rzymskiej oraz interpretowali wróżby.
Dwaj pretorzy utrzymywali porządek w mieście i byli sędziami.

Specjalny charakter miała władza dwóch cenzorów. Wybierano ich na pięcioletnią kadencję. Ich zadaniem było przeprowadzanie spisu majątkowego - cenzusu. Na jego podstawie ustalali listy senatorów. Cenzorzy nadzorowali płace publiczne, a także zajmowali się kontrolą dobrych obyczajów (!).

Edylowie
odpowiadali za zaopatrzenie miasta, sprawowali nadzór nad targowiskami oraz organizowali (na własny koszt!) igrzyska.

Kwestorzy
byli pomocnikami konsulów do spraw finansowych. 

W sytuacjach krytycznych senat mógł wybrać urzędnika, który rządził jednoosobowo, a nie kolegialnie - dyktatora. Sprawował on najwyższą, niczym nie ograniczoną władzę przez co najwyżej 6 miesięcy.

Kolejność sprawowania urzędów była ściśle określona przez cursus honorum: obywatel mający ukończone 27 lat i służbę wojskową mógł zostać kwestorem, po 3 latach edylem lub trybunem ludowym, w wieku minimum 40 lat można było zostać pretorem, a były pretor po 3 latach mógł zostać konsulem (ponowienie urzędu konsula było możliwe po 10 latach); cenzorów wybierano tylko z byłych konsulów.
Pełnienie urzędów nie wiązało się z żadną pensją, było zaszczytem (honores).

Przy corocznych zmianach urzędników ciągłość władzy w Rzymie zapewniał senat. W jego gestii leżało bezpieczeństwo państwa, polityka zagraniczna, finanse i sprawy kultu, rozdział dowództwa i zadań urzędnikom; wyznaczał też namiestników prowincji. Senat składał się z byłych i czynnych urzędników, których listę ustalali cenzorzy.

Szczytem marzeń dla Rzymianina było dwukrotne osiągnięcie konsulatu, sprawowanie cenzury, objęcie stanowiska princepsa senatu ("pierwszy senator" - ten, który był wpisany na pierwszym miejscu listy senatorów, zawsze jako pierwszy zabierał głos w czasie debaty; stanowisko obejmowane na pięć lat) i funkcji najwyższego kapłana (pontifex maximus).

4.   Prowadząc  zwycięskie wojny i zręczną dyplomację, Rzym zapanował do 264 w. p.n.e. nad całą Italią. Rozpoczął się okres wielkich podbojów, które przekształciły małe państwo-miasto w potężne imperium.

W okresie 264 -133 r. p.n.e. Rzym podporządkował sobie Kartaginę, Galię Przedalpejską, wybrzeża Adriatyku, Macedonię, Grecję, zachodnią część Azji Mniejszej. Tereny te włączono do Imperium Romanum jako prowincje, czyli jednostki administracyjne obejmujące podporządkowane tereny pozaitalskie - pierwszą była Sycylia.

WOJNY RZYMU Z KARTAGINĄ (PUNICKIE)

Wojna Czas trwania (p.n.e.) Najważniejsze wydarzenia Skutki Słynni wodzowie
I wojna punicka 264 - 241 264 - podbój Sycylii przez wojska rzymskie
260 - zwycięstwo Rzymian w bitwie morskiej pod Mylac
256 - wyprawa rzymska do Afryki, zwycięstwo floty u przylądka Ekomomos, klęska armii lądowej (poległ konsul Regulus), dalsze działania zbrojne na Sycylii
241 - decydująca klęska floty kartagińskiej u Wysp Egackich, zawarcie pokoju
Osłabienie Kartaginy, która odstąpiła Rzymowi Sycylię oraz wyspy między Italią a Sycylią rzymski:
Gajusz Lutacjusz Katulus - od 242 r. dowódca floty
 
kartagiński:
Hamilkar Barkas, dowódca od 247 r.
II wojna punicka 218 - 201 Hannibal przeprawił swoją armię do Italii przez Alpy wykorzystując drogę nieznaną Rzymianom (całkowicie ich zaskoczył)
217 - klęska Rzymian nad Jeziorem Trazymeńskim
216 - wielkie zwycięstwo  Hannibala pod Kannami, przerażenie w Rzymie ("Hannibal ante portas" - Hannibal u bram)
204 - lądowanie Rzymian w Afryce
203 - odwołanie Hannibala z Italii
202 - bitwa pod Zamą, klęska Hannibala, Scypion - zwycięzcą
201  -podpisanie pokoju
Kartagina zachowała posiadłości tylko w Afryce, nie wolno jej było bez zgody Rzymu prowadzić wojen, flotę wojenną musiała ograniczyć do 10 okrętów.
Rzym przejął posiadłości Kartaginy i stał się hegemonem w zachodniej części basenu Morza Śródziemnego.
rzymski:
Publiusz Korneliusz Scipio (zwany Scypionem Afrykańskim Starszym)
 
kartagiński:
Hannibal
 
III wojna punicka
(wzywał do niej
stale Kato)     
149 - 146 oblężenie Kartaginy (148-146) Na rozkaz senatu zburzono Kartaginę* mieszkańców sprzedano w niewolę, z terenu Kartaginy utworzono prowincję Afryka. rzymski:
Publiusz Korneliusz Scipio Emilianus (nazwany Scypionem Afrykańskim Młodszym), dowodził od 147 r.
 
*również w 146 r. p.n.e. podobny los spotkał Korynt; te dwie tragedie ukazujące bezwzględność Rzymian przyczyniły się do łatwego podporządkowania Rzymowi Hellady

Obóz rzymski - rekonstrukcja5.   Sukcesy Rzymu nie byłyby możliwe bez doskonale zorganizowanej armii. Do wojska powoływano wszystkich obywateli od siedemnastego do czterdziestego szóstego roku życia, należących do 5 klas majątkowych. Obywatele nie mający ziemi i odpowiedniego stałego dochodu nie byli pociągani do regularnej służby. Początkowo armię powoływano jako pospolite ruszenie, jednak od III w. p.n.e., stopniowo żołnierze zaczęli otrzymywać żołd (stipendium).

Żołnierz miał obowiązek stawić się na wojnę z pełnym ekwipunkiem; w zależności od stanu majątkowego służył w konnicy, ciężko- lub lekkozbrojnej piechocie. Piechota rzymska uzbrojona była w pancerz, hełm, nagolenniki, tarczę, miecz, włócznie i rodzaj krótkiego (1,5 m) oszczepu, pilium. Jazda była uzbrojona w tarcze, włócznie i miecze (2 razy dłuższe niż piechota).

Armia była  podzielona na legiony (początkowo całe wojsko rzymskie stanowiły 4 legiony). Legion składał się z 30 manipułów po 2 centurie ciężkozbrojnych (3000 żołnierzy), 10 manipułów lekkozbrojnych (1200 żołnierzy) i 10 turm jazdy (300 jeźdźców). Ugrupowanie legionu składało się z 3 linii po 10 manipułów (w pierwszej linii walczyli młodzi żołnierze, w drugiej bardziej doświadczeni, w trzeciej weterani, którzy stanowili odwód i niejednokrotnie decydowali o losach walki). Pomiędzy manipułami pozostawiano przerwy, tak że cały szyk przypominał szachownicę. Manipuł ustawiał się w 10 szeregach. Taka organizacja wojska wymagała stałych ćwiczeń we władaniu bronią i formowaniu szyków bojowych.

W wypadku rozlokowania wojska na postój Rzymianie zawsze budowali obóz. Był on najczęściej kwadratowy lub prostokątny, otoczony wałem i palisadą oraz głębokimi fosami. Miał 4 bramy. Wewnątrz rozmieszczano namioty, między którymi biegły ulice.

Konieczność kontrolowania rozległego państwa przyczyniła się do budowy sieci dróg, łączących wszystkie prowincje Imperium ze stolicą - stąd powstało powiedzenie, że "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu".

Podboje prowadzone przez Rzymian spowodowały, że w III w. p.n.e. rozwinęła się technika i sztuka oblężnicza. Do uzbrojenia włączono machiny oblężnicze: balisty, katapulty, tarany itp.

Na szczególną uwagę zasługuje niezwykle surowa dyscyplina i karność wśród  żołnierzy rzymskich. Za wszelkie wykroczenia natychmiast karano m.in. naganą, zmniejszeniem żołdu i racji żywnościowych, degradacją, karami cielesnymi, aż do kary śmierci włącznie. Tą ostatnią karano nieposłuszeństwo, tchórzostwo i dezercję. Jeżeli zawinił cały oddział - dziesiątkowano go.

Przekrój drogi rzymskiejWyróżniających się w służbie dowódców i żołnierzy nagradzano. Najwyższą nagrodą dla zwycięskiego wodza było udzielenie przez senat zgody na odbycie w Rzymie triumfu. W wieńcu laurowym, purpurowej, wyszywanej złotem todze, wjeżdżał wtedy zwycięzca na rydwanie do Rzymu, w otoczeniu swojego wojska, prowadząc jeńców i wioząc łupy. Triumf kończył się złożeniem ofiar Jowiszowi na Kapitolu i uroczystą ucztą.

W połowie II wieku zreorganizowano wojsko. Trzy manipuły połączono w 1 kohortę, składającą się z 6 centurii po 100 ludzi. Zniesiono lekkozbrojną piechotę i usunięto ze składu legionu jazdę.  Legion składał się teraz z 10 kohort ustawionych w szachownicę. Kohorty uformowane były w czworobok mogący prowadzić samodzielne działania (!). To nowe zgrupowanie legionu uważane jest za największe osiągnięcie świata starożytnego w dziedzinie taktyki.

Armia rzymska stała się najemnym wojskiem zawodowym. Służba trwała 20 lat w piechocie i 10 w konnicy. Zawodowi żołnierze z czasem zaczęli coraz mocniej wiązać swoją karierę z osobą dowódcy.

Łuk triumfalny6.   "Przed zdobyciem Kartaginy naród i senat rzymski załatwiali  sprawy rzeczy pospolitej w duchu pokojowym i z umiarkowaniem, a obywatele nie rywalizowali z sobą ani o fałszywą sławę, ani o panowanie: obawa przed nieprzyjaciółmi utrzymywała państwo w cnotach obywatelskich. Lecz po zniknięciu owej groźby wkradły się nieodzowne towarzyszki szczęścia: swawola i buta. Ten sam spokój tak przez nich upragniony w chwilach przeciwności, uzyskany okazał się gorszym i dotkliwszym  od chwil krytycznych. Albowiem szlachta zaczęła namiętnie nadużywać swego znaczenia, naród wolności: każdy dla swych celów  osobistych brał, chwytał, porywał, co się dało. Wszystko więc na dwie części się podzieliło: państwo, wspólne niegdyś dobro, zostało rozszarpane. Zresztą szlachta miała większe znaczenie z powodu silnej organizacji swego stronnictwa, siły gminu podzielone i rozproszone między wielu, mniej znaczyły. Od dowolności możnowładców wszystko zależało w wojnie i pokoju. W ręku tych samych ludzi spoczywały: skarb państwa, prowincje, urzędy, chwały i triumfy; naród  doznawał ucisku, wskutek żołnierki i nędzy, łupy wojenne rozrywali wodzowie z możnowładcami. Tymczasem rugowano z posiadłości rodziców i nieletnie dzieci żołnierzy w miarę bliższego sąsiedztwa z potężniejszymi. Tak więc nastawała bezgraniczna i bezwstydna chciwość, okrywała sromotą wszystko i szerzyła zniszczenie, nie dbając o nic, nie mając nic świętszego, aż sobie sama zgubę zgotowała. Albowiem gdy wśród szlachty znaleźli się ludzie wyżej ceniący prawdziwą  sławę nad niesprawiedliwą potęgę, zaczęły się w państwie rozruchy i waśni obywatelskie, jak gdyby się skłóciły wszystkie żywioły w naturze."
(Salustiusz, Wojna z Jugurtą, 41)

"Wielcy mężowie, przodkowie nasi, nie bez powodu wyżej cenili obywateli żyjących na wsi niż w mieście. Bo jak na wsi, ci którzy żyją willach, stają się gnuśniejsi, niż ci, którzy na ziemi pracują, tak i tych, którzy osiedli w mieście, uważano za gnuśniejszych od tych, którzy role uprawiali. Toteż i rok w ten sposób podzielili, że tylko co 8 dni sprawy w mieście załatwiali, a przez inne na roli pracowali. Dopóki przestrzegali tego zwyczaju, podwójny mieli pożytek, bo z pól dobrze uprawionych plony mieli bardzo obfite i sami lepszem cieszyli się zdrowiem. Nie odczuwali też potrzeby urządzania po miastach według greckiego zwyczaju gimnazjów, których teraz niemal po jednym na osobę przypada... Teraz natomiast wcisnęli się za mury, porzuciwszy pługi i sierpy i wolą pracować rękami w teatrze i cyrku, aniżeli przy zasiewach i w winnicach; dlatego też sprowadzamy okrętami zboże z Afryki i Sardynii, a wino z wysp Kos i Chios. W ten sposób na tej ziemi, na której pasterze, założyciele naszego miasta, nauczyli synów  swoich uprawy roli, obecnie przeciwnie potomkowie ich powodowani chciwością wbrew prawu zaprowadzili łąki, zamiast pól uprawnych, nie widząc, że nie to samo jest rolnictwo i pasterstwo."
(Warron, O rolnictwie, II 1-4)

"[W r. 177 przed Chr.] poruszyły senat poselstwa sprzymierzeńców latyńskich, które już były niepokoiły i cenzorów i poprzednich konsulów, aż wreszcie zostały wprowadzone do senatu. Skargi ich streszczały się w tem, że obywatele ich w Rzymie zostali oszacowani i wielu do Rzymu się przeniosło; jeśliby to nadal miało być dopuszczalne, to w niedługim czasie opustoszeją miasta, a wsie opuszczone nie będą mogły dostarczyć żołnierza. Samnici i Pelignowie skarżyli się, że 4.000 rodzin od nich przeniosło się do Fregellae, a jednak jedni i drudzy muszą tę samą ilość żołnierzy dać przy poborze... Prosili zatem posłowie, aby nadal na  to nie pozwalano i aby sprzymierzeńcom nakazano wrócić do swych gmin... Jakoż senat przychylił się do ich prośby."
(Liwiusz, Dzieje, XLI 8)

Kryzys, jaki ogarnął Republikę rzymską na przełomie II i I w. p.n.e. doprowadził do prób przejęcia władzy przez wybitne jednostki. Dochodziło do walk wewnętrznych. W walkach z przeciwnikami wykorzystywano  proskrypcję, czyli procedurę, na mocy której obywatele rzymscy mogli być postawieni poza prawem, konfiskowano ich dobra, a za zabicie przyznawano nagrody, polegała na ogłoszeniu list proskrybowanych (wyjętych spod prawa). W latach 82 - 79 dyktatorem ogłosił się Sulla. W nieustającej rywalizacji o władzę na czoło wysuwali się zdolni wodzowie i politycy.

Decydująca walka rozegrała się pomiędzy Gajuszem Juliuszem Cezarem, zdobywcą Galii, i Gnejuszem Pompejuszem, zwycięskim wodzem w kampaniach prowadzonych w Azji Mniejszej i Syrii. Początkowo wspólnie z Krassusem w 60 r. p.n.e. zawarli tajną umowę (tzw. I triumwirat) "aby nic w Republice nie działo się bez ich zgody". Krassus zginął w 53 r. p.n.e., a w 49 r. p.n.e. rozpoczęła się wojna domowa, zakończona zwycięstwem Cezara (przekraczając granice Italii, rzekę Rubikon, Cezar miał powiedzieć: "Alea iacta est" - "Kości zostały rzucone").

Gajusz Juliusz Cezar"Na podstawie uchwały senatu nosił Cezar podczas wszystkich uroczystości szaty triumfalne, nadto stale i wszędzie zdobił głowę wieńcem wawrzynowym. Nosił tytuł imperatora już nie w starem tylko znaczeniu... ale nadano mu go wówczas jemu pierwszemu i po raz pierwszy raz na zawsze, jakby jakie imię, tak jak go jeszcze i teraz noszą władcy. Posunięto się do tego stopnia pochlebstwa, że przyznano uchwałą ten tytuł dzieciom jego i potomkom, chociaż nie miał wcale dzieci i był już stary. Stąd określenie to, podobnie jak i nazwa Cezar, przeszło na wszystkich późniejszych  cesarzy, jako cecha nieograniczonej władzy. Powzięli i inne jeszcze uchwały, w których wprost jedynowładcą go mianowali. Oddano mu wybór urzędników nawet tych, których lud  wybierał i wybrano go konsulem na lat 10, podobnie jak przedtem dyktatorem. On jedynie miał zarządzać skarbem państwowym, a nikt zresztą inny, chyba że on to komuś zlecił.
Ponieważ Cezar nie przyjął prawa mianowania urzędników, byli oni według starego zwyczaju wybierani pozornie przez lud, w istocie jednak wyznaczał ich on; namiestników wysyłano do prowincji bez losowania. Liczba innych urzędników pozostała taka jak poprzednio, tylko pretorów wybierano teraz 14, a kwestorów 40.  Cezar w ten sposób dziękował swoim zwolennikom za poparcie. Wielu ponadto do senatu wprowadził, nie zważając wcale, czy ktoś był żołnierzem lub synem wyzwoleńca, tak że ogólna liczba członków senatu doszła do 900."

(Kasjusz, Dyktatura Cezara, za: Teksty źródłowe do nauki historii w szkole średniej, z. 10, s.25-26, Kraków 1923)

7.   Cezar miał za sobą oddaną armię, poparcie mieszkańców Italii, przychylność biedoty rzymskiej. Jego rządy napotkały natomiast na opór w senacie. Oskarżano go, że chce zmienić ustrój państwa na wzór hellenistyczny, przenieść stolicę na wschód, przyjąć tytuł króla. Wnioskowano to m.in. ze związku Cezara z królową Egiptu Kleopatrą. Senatorowie zawiązali sprzysiężenie, którego uczestnicy 15 marca (tzw. Idy Marcowe) 44 r. p.n.e. zamordowali Cezara - cios nożem miał zadać każdy ze spiskowców; znajdował się wśród nich otaczany przez Cezara opieką Marek Brutus, na widok którego Cezar miał powiedzieć: "I te, Brute, contra me?" (I Ty ,Brutusie, przeciwko mnie?) - wszyscy spiskowcy zginęli w ciągu 3 lat od zamachu.

8.   Po śmierci Cezara walkę o władzę w Rzymie stoczyli Oktawian August, usynowiony w testamencie przez Cezara jego siostrzeniec, i Marek Antoniusz, bliski współpracownik i przyjaciel dyktatora. W decydującej bitwie pod Akcjum w 31 r. p.n.e. Oktawian August pokonał Antoniusza i popierającą go Kleopatrę. Za jednym  zamachem został jedynym władcą Imperium i przyłączył do Rzymu Egipt.