+ Pokaż spis treści

Puławy

KSIĘŻNA CZARTORYSKA CZY ROWER? WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE


Pierwsza tegoroczna wyprawa „A to Polska właśnie” składała się z dwóch części: pierwszej – techniczno-zręcznościowej i drugiej – klasycystyczno-sentymentalno-romantycznej.

Część pierwsza, czyli: Co ty wiesz o rowerach?

W Polsce mamy nie tylko wielkie, państwowe, gromadzące bezcenne dzieła sztuki, muzea, ale też mniejsze, prowadzone przez najprawdziwszych zapaleńców, prywatne placówki. Jednym z ciekawszych tego miejsc typu jest Muzeum Nietypowych Rowerów w Gołębiu, gdzie p. Józef Konstanty Majewski z prawdziwą pasją osobiście prezentuje mniej lub bardziej niezwykłe odmiany tego - nie tylko nie wychodzącego z użycia, ale nawet jakby coraz bardziej modnego – pojazdu. Nasi uczniowie nie tylko mogli tam poznać mechanizm m.in. rowerów poziomych, cyrkowych, a nawet kosmicznych, ale i osobiście ich „dosiąść” oraz wypróbować (tak więc lekcja techniki i wychowania fizycznego w jednym!).

Część druga, czyli: Tam, gdzie były miecze grunwaldzkie i „Dama z gronostajem”

Pierwszy semestr języka polskiego w klasie drugiej gimnazjum to oświecenie i romantyzm, a zatem (po przerwie na posiłek w Puławach) zgłębiliśmy wszystkie (no, może prawie wszystkie) tajemnice parku książąt Czartoryskich. Określiliśmy, co jest tam klasycystycznego, a co sentymentalnego, powspominaliśmy czasy przedrozbiorowe i rozbiorowe, przypomnieliśmy, co cennego przechowywano w domku gotyckim, a co w świątyni Sybilli, a także sprawdziliśmy czy w sztucznej grocie nie przetrwał chociaż jeden pustelnik.