+ Pokaż spis treści

Próba zbudowania jedności europejskiej

Monarchia Karola Wielkiego


  1. Karolingowie dążyli do rozszerzenia terytorialnego swojego państwa oraz próbowali zjednoczyć politycznie wchodzące w jego skład ziemie.
    Najwybitniejszym władcą z tej dynastii był Karol Wielki, który przejął tron po swoim ojcu Pepinie Krótkim w 772 roku.

    "Trzy osoby dotąd były w świecie najwyższe: mianowicie apostolska wysokość, która w charakterze zastępcy zajmuje św. Piotra (...), następnie godność cesarska i świecka władza drugiego Rzymu (...), trzecia jest godność królewska, którą wam nadał Pan Jezus Chrystus jako przewodnikami chrześcijańskiego ludu (...). Oto na tobie jedynym spoczywa dobra Kościoła Chrystusa. Ty jesteś mścicielem zbrodni, ty przewodnikiem błądzących, ty pocieszycielem strapionych, ty podniesieniem dla dobrych."
    (List Akuina do Karola Wielkiego z 799 roku, za: Wiek V-XV w źródłach, Warszawa 1999, s. 69)

     
  2. Przez cały okres panowania Karol prowadził wojny. Na wschodzie walczył z Sasami, dążąc do włączenia ich ziem do monarchii oraz wspierając akcję misyjną Kościoła. W wyniku tych działań przesunął granice swojego państwa do Łaby. Kontynuując politykę Pepina na Półwyspie Apenińskim ostatecznie złamał potęgę Longobardów i objął władzę w ich państwie. Rozbił również państwo Awarów, którzy opanowali tereny nad środkowym Dunajem. Na zachodzie prowadził walki z Arabami, które umożliwiły mu opanowanie Półwyspu Iberyjskiego aż po rzekę Ebro.

    "6. Skutkiem tej wojny [z Longobardami} było podbicie Italii; król Dezyderiusz skazany został na dożywotnie wygnanie; jego syn Adalgis wypędzony z Italii; wszystko co odebrano królom longobardzkim, otrzymał z powrotem Hadrian, sternik rzymskiego kościoła.
    7. Skończywszy z tym podjął Karol wojnę z Sasami, która była niejako w zawieszeniu. Żadna z wojen, prowadzonych przez naród Franków, nie była bardziej uparta, zacięta i wyczerpująca. Sasi, jak niemal wszystkie ludy zamieszkujące Germanię, dzicy z natury, czcili demony i nienawidzili naszej religii, a nie było dla nich praw ani boskich, ani ludzkich, których by nie pogwałcili , nie uważając tego bynajmniej za rzecz zdrożną. Były jeszcze inne przyczyny zdolne co dzień zakłócić pokój. Mianowicie ich i nasze granice biegną prawie wszędzie przez szeroką równinę, a z wyjątkiem niewielu miejsc, gdzie albo znaczniejsze lasy, albo łańcuchy gór odgradzają pola z obu stron; oczywiście w takich warunkach nie ustawały zabójstwa, rabunki, pożogi. To wszystko tak rozjątrzyło Franków, że nie tylko szło im o należny odwet, ale wręcz domagali się otwartej wojny. Podjęto więc wojnę, która trwała pełne trzydzieści dwa lata, prowadzona była przez obie strony z wielką zawziętością, ale Sasi ponieśli więcej szkody od Franków. (...)
    11. Największą z jego wojen oprócz saskiej, była ta, która teraz nastąpiła, mianowicie przeciw Awarom, czy Hunom. Karol zabrał się do niej z taką gorliwością i z takim przygotowaniem, jak nigdy przedtem. Ale tylko jedną kampanię sam poprowadził do Panonii [tę bowiem prowincję zajmowali Awarowie], inne powierzał swemu synowi Pepinowi, namiestnikom, także komesom i niższym dowódcom. Chociaż wszyscy dzielnie się zachowywali, wojnę ukończono dopiero po ośmiu latach.
    Ile bitew stoczono, ile krwi rozlano, świadczy o tym bezludność Panonii i miejsce, gdzie był gród chagana, dziś tak puste, że nie znaleźć ani śladu ludzkiego domostwa. Zginęła w tej wojnie cała szlachta Hunów, wszelka ich chwała przepadła. Zabrano im wszystkie pieniądze i skarby od lat nagromadzone. Pamięć ludzka nie zna drugiej wojny, z której by Frankowie wyszli tak możni i bogaci; do tej pory byli raczej biedni. Tyle złota i srebra znaleźli w ogrodzie, że chciałoby się wierzyć, iż Frankowie sprawiedliwie odebrali to, co Hunowie przedtem innym narodom niesprawiedliwie zrabowali".

    (Einhard, Życie Karola Wielkiego, za: op. cit., s.73-74 pkt 6, 7, 11)

     
  3. Wzorem swego ojca Karol Wielki utrzymywał bliskie kontakty ze Stolicą Apostolską. Również uzyskał tytuł "obrońcy papiestwa". Jednakże rosnąca potęga władcy Franków stawała się zagrożeniem dla pozycji papieża , który stawał się w coraz większym stopniu zależny od militarnej i politycznej ochrony Karola.
    Podjęte rozmowy dyplomatyczne z Bizancjum, między innymi o poślubieniu przez Karola cesarzowej Zofii były groźne dla istnienia Państwa Kościelnego i pozycji Rzymu. Papież zerwał możliwość zawarcia bardzo bliskiego sojuszu między Frankami i Bizancjum jednym zręcznym posunięciem. Uznając osiągnięcia Karola Wielkiego i jego zasługi dla Rzymu w Boże Narodzenie 800 roku koronował go na cesarza rzymskiego.

    "Rok 800. Owego dnia najświętszego narodzenia Pana, gdy król podczas mszy przed ołtarzem błogosławionego Piotra apostoła, powstał do modlitwy, papież Leon włożył koronę na jego głowę i cały rzymski zawołał: "Karolowi Augustowi przez Boga koronowanemu potężnemu i pokojowemu cesarzowi rzymskiemu, życie i zwycięstwo!" I po okrzykach, przez papieża, zwyczajem starożytnych władców, został uczczony i jako obdarzony imieniem patrycjusza cesarzem i augustem został nazwany."
    (Roczniki fuldajskie o koronacji Karola Wielkiego, za: op. cit., s. 69)

    To był ogromny zaszczyt, ale niezręczny przy rozmowach z Bizancjum, zwłaszcza, że nie konsultowany z cesarzową Zofią. Skutkiem tego posunięcia papieża Leona III było z jednej strony zerwanie rozmów o sojuszu frankijsko - bizantyjskim, z drugiej Karol Wielki przyjął na swoje barki ciężar odbudowy Cesarstwa Rzymskiego w basenie Morza Śródziemnego, a co najmniej odnowienie cesarstwa na Zachodzie. Cesarz, władca zachodniej części chrześcijańskiej Europy stał się jednocześnie obrońcą Kościoła przed atakami pogan i niewiernych oraz opiekunem misji chrystianizacji barbarzyńców. Zauważmy, że odnowione cesarstwo miało być i rzymskie i cesarskie co znajduje odbicie w tytulaturze: święte cesarstwo rzymskie.

    "Naszym zadaniem jest z pomocą Boga św. Kościół Chrystusa na zewnątrz bronić orężem przeciwko napadowi pogan i spustoszeniu niewiernych, a na wewnątrz wzmocnić go przez uznanie katolickiej wiary. Wasze zadanie, ojcze święty, polega na wspieraniu naszej służby wojennej ze wzniesionymi do Boga razem z Mojżeszem rękoma, aby lud chrześcijański, dzięki waszym modłom, przez Boga prowadzony i wyposażony, zawsze i wszędzie uzyskiwał zwycięstwo nad wrogami w Jego imieniu".
    (List Karola Wielkiego do Leona III z 796 r., za: op. cit., s. 69)

     
  4. Rozległe państwo Franków wymagało sprawnej administracji. Karol podzielił je na okręgi administracyjne dwóch rodzajów:

    • hrabstwa, administrowane przez hrabiów, którzy wykonywali polecenia królewskie, wzywali corocznie ludzi wolnych pod broń, przewodniczyli sądom;
    • marchie, które tworzono na terenach pogranicznych, zarządzane przez margrabiów, którzy posiadali szczególne uprawnienia wojskowe (mogli nawet prowadzić lokalne wojny).



    Zwróćmy uwagę, że taka organizacja państwa zapewniała mu dużą ochronę - w razie ataku z zewnątrz margrabiowie mieli obowiązek na czele oddziałów utworzonych z mieszkańców marchii, powstrzymywać wroga przynajmniej tak długo, aby władca mógł zmobilizować siły zbrojne z hrabstw.
    W celu zapobiegania nadużyciom, Karol wyprawiał tzw. wysłanników cesarskich, którzy mieli specjalne uprawnienia kontrolne. Na ogół były to dwie osoby, świecka i duchowna, które sprawdzały, czy hrabiowie nie grabią poddanych, oddają władcy daniny w przepisanej wysokości i czy sądzą sprawiedliwie. Kontrolowali oni tak podległe Karolowi hrabstwa jak i biskupstwa. Ponieważ jednak byli mianowani najczęściej spośród miejscowych hrabiów i biskupów, ich kontrola nie zawsze służyła interesom władcy.

    "Najjaśniejszy i arcychrześcijański Pan i Cesarz Karol wybrał z grona dostojników swoich mężów najroztropniejszych i najmędrszych, tak arcybiskupów, biskupów, opatów, jak ludzi świeckich, rozesłał ich po całym królestwie i przez nich nakazał żyć wszystkim podług słusznego prawa. Gdzie by zaś było postanowione coś wprawie inaczej, niż nakazuje słuszność i sprawiedliwość, to nakazał z największą pilnością zbadać i sobie do wiadomości podać, co sam za łaską Bożą pragnie ulepszyć. I tak nikt nie ważył się wbrew przepisanemu prawu własnym rozumem i przebiegłością działać - jak to wielu czyni - i samemu sobie wymierzać sprawiedliwość lub używać przemocy względem kościołów Bożych, względem ubogich, wdów, sierot lub jakiemukolwiek chrześcijaninowi. Lecz w ogóle niechaj wszyscy kierują się sprawiedliwością podług przykazania Bożego i każdy niechaj w zgodzie oddaje się swemu zawodowi i powołaniu. Duchowni niech ściśle przestrzegają życia duchowego i trzymają się z dala od spraw o szpetny zysk; zakonni niechaj życie swoje pod pilną trzymają strażą, świeccy niech używają praw swoich należycie i bez złośliwego podstępu , wszyscy niech żyją we wzajemnej miłości i zupełnym pokoju".
    (Kapitularz Karola Wielkiego z 802 r., za: op. cit., s. 70)

     
  5. Jednym z najistotniejszych elementów systemów władzy była armia. Bez niej nie mógł Karol prowadzić polityki ekspansji oraz utrzymywać porządku w państwie.

    "1. Każdy wolny mąż, który cztery uprawione łany jako swoją własność albo w charakterze lenna posiada, winien się sam uzbroić i wyruszyć osobiście przeciw nieprzyjacielowi, czy to ze swym panem [seniorem], jeżeli ten udaje się na wyprawę, czy to ze swym hrabią. Kto zaś tylko trzy łany posiada na własność, temu ma być dodany taki, który jeden łan posiada i ten ma użyczyć tamtemu pomocy, aby ów mógł za obu wyruszyć na wyprawę. Kto jednak tylko dwa łany jako swą własność posiada, temu winno się dodać drugiego, który także tylko dwa łany ma, i wówczas jeden z nich ma wyruszyć przeciw wrogowi, podczas gdy drugi udziela mu pomocy. Kto jednak ma tylko jeden łan na własność, temu ma się dodać trzech, którzy to samo posiadają, i ci obowiązani są mu udzielić pomocy i on sam winien udać się na wyprawę. Ci trzej zaś, którzy mu użyczą wsparcia, niech zostaną w domu".
    (Kapitularz Karola Wielkiego o ćwiczeniach wojskowych z 808 r., za: op. cit., s.71 pkt 1)

    Służbę wojskową, głównie pieszą, pełnić mieli wszyscy wolni. Wyprawy, trwające 3-4 miesiące organizowano późną wiosną i latem. Jednak rujnowały one chłopów, którzy musieli opuścić w okresie wytężonych prac polowych swoją ziemię oraz uzbroić się na własny koszt. Unikali służby - oddawali się w opiekę możnym tracąc jednocześnie wolność.

    "W imię Ojca i Syna i Ducha św., Karol najjaśniejszy Augustus, przez Boga ukoronowany, wielki cesarz pokój czyniący [...] opatowi Fulradowi.
    Niechaj ci będzie wiadomym, że nasz generalny zjazd postanowiliśmy w roku bieżącym odbyć we wschodniej części Saksonii nad rzeką Brdą, w miejscu, które nazywa się Strasfurt. Dlatego polecamy ci, abyś się zjawił we wspomnianym miejscu punktualnie 17 czerwca z ludźmi twemi dobrze uzbrojonymi i wyposażonymi [...]. Masz zaś ze swymi ludźmi tak przygotowany przyjść na wspomniane miejsce, abyś stąd , gdziekolwiek wskaże nasz rozkaz, mógł ruszyć gotowy do boju: mianowicie z bronią, sprzętem potrzebnymi innymi zapasami wojennymi tyczącymi żywności i odzieży, tak aby każdy jeździec miał tarczę i włócznię i długi, oburęczny miecz, nadto krótki łuk i kołczany ze skrzydłami. Na wozach zaś waszych winny znajdować się sprzęty różnego rodzaju, a mianowicie haki, kliny, wiertacze murów, rydle żelazne łopaty i inne rzeczy potrzebne w czasie wyprawy na wroga. Zapasów żywności od owego zebrania na przyszłość starczyć ma na trzy miesiące, broni i odzieży na pół roku. Rozkazujemy zaś szczególnie na to zwrócić uwagę, abyście spokojnie zdążali na wspomniane miejsce, przez jakąkolwiek część naszego królestwa droga wasza wypadałaby, tj. abyście poza paszą, drzewem i wodą nic z innych rzeczy nie zabierali. Ludzie [zaś] wasi winni aż do przybycia na wspomniane miejsce iść razem z wozami i jeźdźcami, aby nieobecność pana nie dała sposobności do wykroczeń".

    (List Karola Wielkiego do opata z Saint-Denis Fulrada, za: op. cit., s.70-71 )

     
  6. Większość mieszkańców państwa Karola Wielkiego mieszkała na wsi. Głównym zajęciem i źródłem utrzymania ludności było rolnictwo. Ludzie wolni posiadali niewielkie gospodarstwa. Obok nich istniały wielkie majątki ziemskie, zwłaszcza królewskie i kościelne. Pracowali w nich niewolnicy oraz chłopi, którzy oddali się w opiekę możnym (poddani).
    Handel lokalny, rozwinięty na niewielką skalę, skupiał się na targach. Handel towarami luksusowymi prowadzili głównie cudzoziemcy (kupce włoscy i żydowscy) obsługując przede wszystkim możnych i dwór królewski. Ponieważ wymiana była stosunkowo niewielka wystarczał dla jej zaspokojenia pieniądz srebrny, który wprowadził Karol.
    Każdy region, a nawet każdy duży majątek ziemski, na ogół starał się zaspakajać potrzeby mieszkańców we własnym zakresie, czyli produkować wszystko co było niezbędne.
    Wielka własność ziemska stawała się dla jej mieszkańców zamkniętym rynkiem gospodarczym. Lasy dostarczały budulca, opału i paszy dla trzody. W nich polowano zdobywając mięso na stoły możnych. Jeziora i rzeki dostarczały ryb. Produkowano wino i miód. Wytwarzano prawie wszystkie wyroby rzemiosła.
    W czasach karolińskich wzmocniona została organizacja Kościoła. Powstały prowincje - arcybiskupstwa, sprawujące kontrolę nad klerem silne diecezje, rozwinęły się opactwa benedyktyńskie. Od duchownych wymagano lepszego przygotowania, ujednolicono liturgię. Rozbudowano sieć szkół. Umożliwiło to ożywienie kulturalne nazwane renesansem karolińskim. Zaczęła się kształtować jedność kulturalna chrześcijańsko - łacińskiej Europy.

     
  7. Sława Karola Wielkiego była tak wielka, że w wielu językach słowiańskich od jego imienia pochodzi nazwa określająca króla. O niezwykłych czynach monarchy świadczy również przydomek, nadawany tylko najwybitniejszym władcom.

    "Wiele rzeczy podjął dla ozdoby i pożytku państwa: jedne tylko zaczął, inne doprowadził do końca.
    Na pierwszym miejscu należy wymienić bazylikę Świętej Bogurodzicy w Akwizgranie, cudownym kunsztem zbudowaną, i most na Renie pod Moguncją, długi na pięćset kroków [...]
    Budował i pałace wyborną sztuką [...]. Przede wszystkim jednak troszczył się o domy Boże: gdziekolwiek w swoim państwie zauważył kościół zniszczony od starości, nakazywał biskupom i opatom, do których to należało, aby go naprawili, i jeszcze posyłał osobnych urzędników, aby doglądali, czy rozkazy zostały wypełnione [...]
    W jedzeniu i w piciu był umiarkowany, bardziej jednak w pici; opilstwa nie cierpiał nie tylko u siebie i u najbliższych, ale i u każdego człowieka. W jedzeniu nie umiał zachować takiej powściągliwości, owszem skarżył się często, że posty szkodzą jego ciału. Uczty wydawał bardzo rzadko tylko podczas szczególnych uroczystości, ale wtedy dla wielkiej liczby ludzi. Zwykły obiad składał się z czterech dań, oprócz pieczeni, którą mu łowczy na rożnach przynosili i którą ponad inne potrawy przedkładał. Przy obiedzie słuchał albo muzyki, albo czytania; czytano mu opowiadania i dzieje starożytnych. Lubił tez bardzo działa świętego Augustyna, zwłaszcza "De civitate Dei" [O państwie Bożym] (...)
    Wymowę miał obfitą i bogatą, mógł najdokładniej wyrazić wszystko, co chciał. Nie poprzestając na języku ojczystym, starał się wyuczyć i obcych. Z tych łacinę znał tak dobrze, że posługiwał się nią na równi z językiem ojczystym; po grecku lepiej rozumiał, niż mówił. Był tak wymowny, że można go było wziąć za gadułę.
    Szlachetną wiedzę gorliwie uprawiał, uczonych miał w wysokim poszanowaniu i otaczał ich wielkimi honorami. Gramatyki uczył się u starego Piotra z Pizy, diakona, i innych naukach jego mistrzem był Albinus [prawdziwie jego imię było Alkuin] również diakon pochodzenia saksońskiego z Brytanii, człowiek wszechstronnej wiedzy; u niego uczył się retoryki i dialektyki, głównie zaś astronomii, której najwięcej czasu i trudu poświęcił. Uczył się sztuki liczenia i z niezwykłą pilnością i ciekawością badał bieg gwiazd. Próbował i pisać; w tym celu miał zawsze pod poduszką tabliczki i kartki, żeby w wolnej chwili przyzwyczajać rękę do kreślenia liter. Lecz nie na wiele się ten przydał trud niewczesny i tak późno zaczęty."

    (Einhard o życiu Karola Wielkiego, [za ] Wiek V-XV w źródłach, op., cit., s.72)

     
  8. Zapotrzebowanie na warstwę urzędników państwowych, tak świeckich jak duchownych, ludzi światłych, potrafiących czytać i pisać, prowadzić kancelarię (redagować pisma, listy, itp.) spowodowało, że monarcha rozpoczął działania na rzecz podniesienia poziomu wykształcenia swych poddanych. W 786 roku rozesłał do biskupów list w sprawie organizacji oświaty:

    "Karol, z łaski Bożej król francuski i longobardzki, patrycjusz rzymski, Baugulfowi opatowi i całej kongregacji (...) Niech będzie wiadome z upodobania Bożego pobożności waszej, że my wraz z wiernymi naszymi uznaliśmy za korzystne, aby w biskupstwach i przy klasztorach nam z przychylności Chrystusa do zarządu powierzonych oprócz ustaw zakonnego życia i modlitw także przykładano się do nauczania każdego, kto w miarę swoich możliwości, Bożą pomocą, może się uczyć. Albowiem o ile przestrzeganie ustaw klasztornych chroni czystość obyczajów, o tyle nauka i nauczanie daje właściwą i piękną wymowę. (...) Tego przeto listu odpisy do wszystkich podwładnych twoich i współbiskupów i do różnych klasztorów nie omieszkaj wysłać, jeśli chcesz posiadać naszą łaskę."
    (List Karola Wielkiego do opata Fuldy Baugulfa w sprawie organizacji oświaty, za: op. cit., s. 261)

    W 789 roku Karol Wielki nakazał powszechną wizytację szkół biskupich (katedralnych) i klasztornych, w celu zbadania poziomu nauczania, a w trzy lata później wprowadził egzamin dla księży z programu obowiązującego w tych szkołach. Zainteresowania nauką pogłębiły się, po podboju Italii, monarcha zafascynowany dorobkiem kulturalnym starożytnego Rzymu, sam, mając już 40 lat rozpoczął mozolną naukę czytania i pisania, zaś swój dwór przekształcił w "ośrodek naukowy", ściągając nań uczonych duchownych głównie z Italii. Wśród nich Piotra z Pizy, Pawła Diakona, Paulina z Akwilei. Największe jednak zasługi w krzewieniu oświaty położył anglosaski mnich Alkuin, który stworzył szkołę pałacową, kształcącą zarówno rodzinę królewską, jak też dzieci najwyższych urzędników państwowych i dworskich. Do programu szkoły wprowadzono m.in. siedem sztuk wyzwolonych, elementy budownictwa, nauki prowadzenia kancelarii. Z biegiem lat absolwenci szkoły utworzyli "Akademię", towarzystwo naukowe (cesarz, jego rodzina, najwyżsi urzędnicy świeccy i duchowni). Organizacja ta przyjmował w swe szeregi również uczonych irlandzkich, anglosaskich, hiszpańskich. Każdy z członków przybierał imię jakiegoś bohatera starożytnego np. Pindara, Homera itp. Podczas spotkań uczeni wymieniali doświadczenia i toczyli długie dysputy. Wedle tradycji Alkuin był także twórcą odmiany minuskuły łacińskiej, tzw., minuskułę karolińską, standardowego wzoru pisma, łatwego tak do pisania, jak czytania. Minuskuła karolińska, było to pismo wzorowane na łacińskiej minuskule (pisanie małymi literami). Pod koniec XII stulecia z różnych odmian minuskuły karolińskiej, wyłoniło się pismo, które do dziś znamy pod nazwą gotyku.

    Po śmierci Karola Wielkiego i odejściu Alkuina reformą oświaty zajął się Teodulf. Już wcześniej, w 797 roku, nakazał utrzymanie szkół przy kościołach, zarówno we wsiach, jak grodach, by uczyć w nich bezinteresownie chętnych do nauki chłopów. Jest to pierwszy akt prawny w epoce średniowiecza postulujący powszechną, dobrowolną i bezpłatną oświatę. Podobny cel miało zarządzenie wydane w 802 roku o powinności kształcenia chłopców bez względu na to czy mają zamiar poświęcić się stanowi duchownemu, czy też nie: "Każdy ojciec powinien posyłać swoich synów do szkół, aby uczyli się gramatyki, i pozostawić w niej tak długo, dopóki nie opanują wszystkich przedmiotów szkolnych".
     
  9. Karol chciał podzielić państwo pomiędzy swoich synów. Jednak w latach 810-11 zmarli jego dwaj starsi synowie, w związku z czym pozostał tylko jeden następca - Ludwik Pobożny. Niestety nie był on w stanie kontynuować dzieła ojca. Oddany dewocji i całkowicie ulegający wpływom kleru, nie zdołał utrzymać nadrzędnego stanowiska w stosunku do papieża, przyjmując powtórnie koronę cesarską z jego rąk (816 r.) zobowiązał się do nie interweniowania w sprawy państwa kościelnego i elekcję nowego papieża.
    Już w 817 roku został zmuszony do wyznaczenia udzielnych księstw swoim synom Lotarowi i Ludwikowi, a gdy w 833 roku chciał zmienić ich dzielnice na korzyść nowo narodzonego Karola, w wyniku buntu popartych przez możnowładców starszych synów, utracił na rok władzę i musiał publicznie wyznać swoją winę oraz odprawić pokutę - autorytet cesarski został trwale poniżony.
    Do następnej walki o ziemie i władzę pomiędzy synami Ludwika doszło po jego śmierci w 840 roku. Następca Pobożnego na tronie cesarskim, Lotar I, pokonany w 842 roku przez młodszych braci zgodził się na podział karolińskiego dziedzictwa, przy czym formalnie zostało zachowane zwierzchnictwo cesarza nad innymi "królami Franków".

    "Gdy możni dokonali oznaczenia działów królestwa i podzielili je na trzy części, trzej królowie, zjechawszy się w sierpniu w mieście galijskim Verdun, rozdzielił państwo pomiędzy siebie: Ludwik mianowicie otrzymał część wschodnią, Karol zaś dzierżył zachodnią. Lotariuszowi, najstarszemu z nich, los przydzielił środkową, leżącą między dwoma poprzednimi. Po zawarciu pomiędzy sobą pokoju i umocnieniu go przysięgą bracia powrócili do domów, aby zarządzać i strzec części swojego królestwa."
    (Roczniki fuldajskie o podziale monarchii, za: op. cit., s. 74-5)

    Lotar otrzymał Italię oraz wydłużony pas ziemi od Morza Północnego do Śródziemnego, obejmujący wschodnią część Niderlandów, ziemie nad dolnym i środkowym Renem, Burgundię i Prowansję, na terenie jego państwa znalazła się rezydencja Karolingów, Akwizgran (dzisiejsze niemieckie Aachen). Z ziem zamieszkałych przez ludność romańską utworzono Królestwo Zachodniofrankijskie, które objął Karol Łysy, zaś w Królestwie Wschodniofrankijskim, zamieszkałym głównie przez ludność germańską, władzę objął Ludwik Niemiecki.

     
  10. Monarchia karolińska miała duże znaczenie dla późniejszego kształtu Europy. Zostało po niej poczucie jedności kultury ludów zachodnioeuropejskich. Opierało się ono nie tylko na więzach wykształconych przez wspólnotę religijną kościoła zachodniego, ale również na podobieństwie struktury gospodarczej i trwałych związkach zadzierzgniętych pod berłem Karola Wielkiego.