+ Pokaż spis treści

Praca


Chłop przy pracy; rysunek J. P. NorblinaWraz z Oświeceniem zmieniły się poglądy na pracę - uświadomiono sobie, że jest ona źródłem bogactwa, a nie jedynie sposobem zapewnienia sobie możliwości przeżycia. Jednocześnie zauważono, że równie ważna jest praca produkcyjna, jak i naukowa czy społeczna. Aby wykonywać pracę nie wystarczy tylko włożyć w nią wysiłek fizyczny, zużyć energię. Do pracy stosują się także takie pojęcia jak zaangażowanie, pilność i ochota.


Reforma państwa wymagała ożywienia życia gospodarczego przez rozwój handlu i wytwórczości, tymczasem zajmująca się tym ludność miejska była w swej masie bierna i zbyt uboga, by inwestować. Wyjściem z sytuacji było pobudzenie aktywności gospodarczej szlachty. W tym celu należało znieść wszelkie ograniczenia prawne, a przede wszystkim przezwyciężyć szlachecką niechęć do "kalających klejnot" zajęć mieszczańskich, takich jak handel. Konstytucja sejmowa z 1775 roku stanowiła, że "odtąd szlachcic wszelkiego rodzaju kupiectwem się bawiący szlachectwa swego utracać nie będzie". Próba przyciągnięcia szlachty do działalności gospodarczej w duchu kapitalistycznym została jednak powstrzymana przez upadek państwa i wojny początku XIX wieku.


Drugim poważnym problemem była pańszczyzna obowiązująca chłopów, która w drugiej połowie XVIII wieku wynosiła zwykle 2-4 dni tygodniowo. Wydajność pracy pańszczyźnianej była bardzo niska. Reformatorzy gospodarczy z okresu Oświecenia zaczęli podnosić kwestię, że taki sposób pracy jest nie tylko nieefektywny, więc szkodliwy dla gospodarki całego państwa, lecz także przeciwny naturze ludzkiej, bowiem nie ma nikogo, ktoby szczerze dla innego pracował.


Uświadomiwszy to sobie poszczególni właściciele ziemscy zaczęli wprowadzać w swoich dobrach czynsze pieniężne w miejsce świadczenia pracy i przeprowadzali parcelację folwarków na działki chłopskie.

Kobieta roznosząca wodę wiadrami. Było to bardzo popularne i potrzebne zajęcie w ówczesnych miastach. Wodę czerpało się bowiem tylko z nielicznych studni, czasem dość dalekich. Tę ciężką pracę wykonywały z reguły kobiety; rysunek J. P. NorblinaW końcu XVIII wieku pojawiły się eksperymenty z zakładaniem manufaktur - prymitywnej wersji zakładów przemysłowych, w których stosowano nadal techniki rzemieślnicze, lecz duża ilość pracowników pozwalała na wprowadzenie bardziej zaawansowanego podziału pracy. Manufaktury takie zwykle jednak istniały dość krótko - borykały się z problemem siły roboczej i wysokich kosztów produkcji. Nie wpłynęły zatem na industrializację ziem polskich.

Próby unowocześnienia produkcji przez zwolenników postępu gospodarczego kraju rozbijały się o brak wykwalifikowanej siły roboczej. Nawet tworzone wówczas manufaktury opierały się często na pracy pańszczyźnianej, co powodowało ich nieefektywność.


W czasach Oświecenia starano się także poradzić sobie ze skostniałą organizacją cechową, która nie pozwalała na rozwój rzemiosł w miastach. Konstytucje sejmowe z lat siedemdziesiątych XVIII wieku rozwiązały cechy piwowarów i winiarzy, a ustawa o miastach z 1791 roku zniosła w ogóle cechy spożywcze. W międzyczasie działalność cechów była lokalnie ograniczana przez Komisje Dobrego Porządku.


Schyłek XVIII wieku był także okresem narodzin nowej grupy zawodowej - inteligencji. W społeczeństwie polskim pojawiła się, nieliczna jeszcze, warstwa ludzi utrzymujących się ze sprzedaży swoich umiejętności i zdolności umysłowych. Wywodzili się oni głównie ze stanu szlacheckiego lub mieszczańskiego. Ich wiedza i zdolności pozwalały zarabiać pisaniem książek lub artykułów do gazet. Inni angażowali się w nauczanie, zwłaszcza po zorganizowaniu szkolnictwa publicznego; część znajdowała zatrudnienie w odbudowywanej przez króla Stanisława Augusta administracji państwowej. Granice tej grupy były bardzo nieostre. Wielu z nich czerpało jednocześnie jakieś dochody z odziedziczonych majątków, inni angażowali się w spekulacje finansowe lub kontynuowali kariery duchowne.