+ Pokaż spis treści

Praca


Praca w piekarni (według Kodeksu Behema z 1505 roku)Pokój panujący w kraju i koniunktura gospodarcza (głównie popyt na polskie zboże na rynkach Europy zachodniej) spowodowały znaczącą zmianę zatrudnień stanu rycerskiego. Było to zresztą ukoronowanie procesu, który rozpoczął się już w początkach XV wieku. W XVI stuleciu przeciętny szlachcic zajmował się przede wszystkim swoim gospodarstwem rolnym, nie zaś rzemiosłem wojennym. Nie znaczy to, że dla szlachty praca fizyczna przestała być hańbiąca - tylko najuboższa, wyśmiewana szlachta zagrodowa obrabiała pole własnymi rękami. Rolnicze zatrudnienia szlachcica polegały na nadzorze i organizowaniu produkcji. Za zajęcia godne uchodziły także służba wojskowa, i ewentualnie kariera duchowna. Natomiast rzemiosło i handel były uznawane za prace nie licujące z godnością szlachcica. Dopuszczalny był tylko obrót płodami rolnymi i leśnymi, najlepiej pochodzącymi z własnych dóbr.

Kupiectwo uznawano za rzecz z natury szkaradną gdyż "bez matactwa być nie może" (jak pisał S. Orzechowski w Policyi Królestwa Polskiego). W środowiskach mieszczańskich (zwłaszcza protestanckich) starano się dowartościować wykonywaną pracę przypisując wielką wartość pracowitości i przedsiębiorczości. Ta koncepcja miała jednak niewielki wpływ na wyobrażenia społeczne. Nawet dla samych mieszczan bardziej atrakcyjna była szlachecka skala wartości. Bogate mieszczaństwo chętnie przybierało ziemiański styl życia i sarmacką ideologię, nawet w takich miastach jak Gdańsk czy Toruń, których dobrobyt przypisywano pracowitości ich protestanckich mieszkańców.

Osiągnięcie lepszych plonów wymagało przede wszystkim wielokrotnego orania pola. Zatem orka była podstawowym, pochłaniającym najwięcej czasu i siły zajęciem chłopów. Na ilustracji: orka pługiem zaprzężonym w dwa woły - zwierzęta stosowane wówczas powszechnie do prac gospodarczych, jako silniejsze i bardziej wytrzymałe od koniŚrednia szlachta posiadała zwykle wieś, lub nawet kilka, choć zdarzali się także posiadacze zaledwie części wsi. Praca szlachcica polegała na organizacji gospodarstwa folwarcznego, prowadzeniu go, oraz na sprzedaży wytworzonych produktów rolnych. Zasadniczą różnicą między zajęciami szlachcica a chłopa - gospodarza było to, że szlachcic własnymi rękami roli nie uprawiał. Na Mazowszu, Podlasiu, w Łęczyckiem i na Pomorzu Gdańskim występowała jednak także tzw. szlachta zagrodowa, która w ogóle nie miała poddanych i sama obrabiała swą ziemię.

Najczęstszą formą organizacji gospodarstwa szlacheckiego był wszakże folwark, który korzystał głównie z bezpłatnej pracy pańszczyźnianej świadczonej przez chłopów, a w mniejszym stopniu także z pracy najemnej tzw. czeladzi, zwykle niezbyt licznej. Zajęcia szlachcica nie ograniczały się jednak tylko do nadzoru nad folwarkiem. Dążność do powiększania majątku (a ilość posiadanej ziemi w społeczeństwie feudalnym określała z reguły także wysokość dochodu), powodowała ciągłe procesy spadkowe lub graniczne z sąsiadami. Pochłaniały one wiele czasu i uwagi, podobnie jak uczestnictwo w życiu politycznym.

Zdecydowaną większość prac wykonywano ręcznie. Do prac prostych, lecz wymagających wysiłku, chętnie zatrudniano kobiety, którym płaciło się znacznie mniej niż mężczyznom. Na ilustacji: służące w browarze w Gdańsku (przełom XVI i XVII w.)Życie chłopa wypełnione było pracą od świtu do zmierzchu. Zajęcia rolnicze były wyjątkowo żmudne i czasochłonne. Najwięcej wysiłku wymagało wielokrotne oranie pola, zbiorów dokonywano natomiast w wielkim pośpiechu w obawie przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Trzeba było nie tylko uprawiać własną ziemię, lecz również pracować na pańskim. Pewien wysiłek należało także włożyć w sprzedaż ewentualnych nadwyżek produkcji.

Gospodarstwa chłopskie miały charakter rodzinny, ale większe z nich nie mogły obejść się bez czeladzi i sezonowej pracy najemnej. Praca pańszczyźniana była obowiązkiem wszystkich chłopów posiadających działki w dobrach ziemskich. Mocą tzw. statutu toruńsko-bydgoskiego z 1520 roku wprowadzono obowiązek odrabiania pańszczyzny w wysokości przynajmniej jednego dnia tygodniowo z łanu (czyli pełnowymiarowego gospodarstwa kmiecego). Początkowo pańszczyzna kształtowała się w wysokości 1-2 dni z łanu, ale w drugiej połowie XVI w. przeważnie wynosiła już 3 dni z łanu. Pańszczyzny zwykle nie odrabiali osobiście sami kmiecie. Aby zadośćuczynić tej powinności utrzymywali po prostu własnym kosztem dodatkową siłę roboczą. Do pracy na pańskim trzeba było przychodzić z własnymi narzędziami - szczególnym obciążeniem dla gospodarstw chłopskich była konieczność utrzymywania dodatkowego sprzężaju, czyli zwierząt pociągowych (zwykle wołów).

 

Wiele prac rzemieślniczych nie wymagało specjalnych narzędzi ani nawet pomieszczeń. Na ilustracji: garbarze przy pracy (Grodno, poł. XVI w.)Praca w miastach organizowana była przez cechy, czyli organizacje grupujące rzemieślników jednej gałęzi produkcji w formie stowarzyszeń towarzyskich i samopomocowych o silnym charakterze dewocyjnym. Cechy regulowały kwestie jakości, ilości i cen wykonywanych wyrobów oraz zasady ich wytwarzania, w tym czas pracy, płace itp. Kontrolowały one także proces nabywania umiejętności zawodowych. Kupcy wiązali się natomiast w analogiczne organizacje zwane gildiami.

  

W XVI wieku cechy coraz bardziej się specjalizowały. W niektórych gałęziach produkcji powstawały osobne organizacje cechowe dla poszczególnych etapów wytwarzania lub stylistyki wyrobu. Na przykład tworzono oddzielne cechy słodowników i browarników, lub krawców "polskich" (czyli szyjących ubiory o kroju narodowym) i "niemieckich" (szyjących wedle wzorów importowanych z Zachodu).

  

Stopniowo coraz większe znaczenie miało pojawienie się produkcji pozacechowej, uprawianej przez tzw. "partaczy", to jest rzemieślników nie zrzeszonych. Pochodzili oni głównie z szeregów tych czeladników, którym zamknięto drogę do mistrzostwa cechowego w ramach ograniczeń korporacyjnych. Uprawiali więc oni swoje zajęcie nielegalnie, korzystając z ochrony szlachty i duchowieństwa na terenie jurydyk, czyli wyłączonych spod władzy miejskiej fragmentów miast. Poza tym pewne nowe rzemiosła rozwijające się w XVI wieku pozostawały bez organizacji cechowej - np. drukarstwo i jedwabnictwo.