+ Pokaż spis treści

Polska pod rządami Andewagenów

Kalendarium



1370 koronacja Ludwika Węgierskiego
        opanowanie przez Brandenburgię Santoka i Drezdenka
        regencja królowej Elżbiety
1374 przywilej koszycki dla rycerstwa
1380 śmierć królowej regentki
1381 rządy pięciu wielkorządców w imieniu Ludwika
1382 śmierć Ludwika
1384 koronacja córki Ludwika Jadwigi na króla Polski


      1."(...) Król napisał testament, w którym tak kościołom, jak ubogim i sługom swoim wielką ilość dóbr i dziedzictwa zapisał. (...) synowi ukochanej swej nieboszczki córki Elżbiety, żony Bogusława, księcia szczecińskiego i pana Kaszubów, wnukowi swemu, imieniem Kazimierz, zapisał księstwa dobrzyńskie, kujawskie, sieradzkie i łęczyckie, z zamkami kruszwickim, bydgoskim, Wielatowem i Wałczem. Krzyż złoty, bardzo wielkiej ceny zapisał katedrze krakowskiej, ramię św. Kosmy we wspaniałym pozłacanym cyborium -katedrze poznańskiej, monstrację z relikwiami i biblię ozdobną - katedrze gnieźnieńskiej. (...)
(Janko z Czarnkowa, Kronika, tłum. Józef Żerbiłło, Kraków 1996, s.25-26)
      Król Kazimierz nie doczekał się syna, nie powiodły się także plany związane z sukcesją wnuka Kaźka słupskiego, toteż zgodnie z umową zawartą w 1351 roku królestwo polskie przechodziło w ręce dynastii Andegaweńskiej:
"Najjaśniejszy król polski Kazimierz, pragnąc Królestwo swoje Polskie (...)do całości przywrócić w zamian za pomoc Karola [króla węgierskiego] (...) oświadczył, że w razie gdyby nie miał syna - (...) chciałby przeznaczyć swoje Królestwo Polskie, jego pierworodnemu synowi Ludwikowi, najukochańszemu swemu siostrzeńcowi. (...) Właściwa umowa, przysięgą i pismami potwierdzona, zawierał, między innymi, trzy następujące warunki: po pierwsze, przyrzekł Ludwik wszystkie granice Królestwa Polskiego (opatrzyć), w szczególności zaś zobowiązał się sam, swoimi ludźmi, własnym kosztem i staraniem odzyskać Pomorze; dalej, (...) nie wnosić na urząd starościński żadnego cudzoziemca, lecz jedynie któregoś z Polaków; nareszcie, żadnych nowych opłat czyli podatków nakładać, prawa zaś, przywileje i swobody ziemianom nienaruszenie zachować, oraz wszystko, co było niesprawiedliwie zabrane tak mężom kościelnym jak świeckim, zwrócić bez najmniejszego sprzeciwiania się. Ze swej strony, panowie i szlachta całego Królestwa Polskiego, jemu i synom jego jedynie, gdyby ich miał, przyrzekli (wierność), jeśli o ile będzie dotrzymane to, co im ten pan obiecał"
(Janko z Czarnkowa, Kronika, op. cit., s.28-29)

      2.Prawa do sukcesji Ludwika zostały wzmocnione poprzez wydanie w 1355 roku przywileju w Budzie, w którym przyszły władca obiecywał szlachcie polskiej nie nakładanie nadzwyczajnych podatków.
Mimo, że społeczeństwo było przygotowywane na objęcie rządów przez Ludwika od wielu lat, demonstracja niechęci w chwili jego przyjazdu do Polski była wyraźna i czytelna. Nie dziwi zatem tak szybka (kilkanaście dni po śmierci Kazimierza) koronacja czy unieważnienie testamentu Kazimierza (usuwające ewentualnego kandydata do korony Kaźka). W niecały miesiąc po koronacji Ludwik wyjechał z Polski pozostawiając Królestwo w rękach regentki, swej matki Elżbiety. Siostra Kazimierza przyjęła tytuł królowej Polski i rozpoczęła realizację testamentu Kazimierza (uposażając jego córki i żonę), a także walkę z próbującym przejąć władzę książętami piastowskimi: Władysławem Białym i Siemowitem IV mazowieckim; kasztelanami małopolskimi i innymi przeciwnikami Adegawenów.

      3.W 1374 roku, postanawiając zabezpieczyć sukcesję jednej ze swoich córek (Ludwik podobnie jak Kazimierz nie miał męskiego potomka) król Węgier i Polski wydał w Koszycach przywilej kasujący wszystkie świadczenia skarbowe szlachty polskiej i obniżający podatek tzw. poradlne z 12 do 2 groszy od łana kmiecego. Rycerstwo otrzymało zapewnienie o wykupie z niewoli i wynagrodzeniu za udział w wojnach poza granicami kraju.
"Szczerze i dobrej woli troszcząc się, aby Królestwo nasze Polskie w dobrym stanie i w mocy trwało (...) z zezwolenia i woli panów, szlachty oraz wszystkich innych - gdy potomka męskiego nie ma - córki nasze, (...) aby były naszymi następcami i aby koronę Królestwa Polskiego, za panów i dziedziców Królestwa tego dobrowolnie zostały przyjęte.

(...) Wynagradzając szczególną łaską (...) zwalniamy i wyjmujemy od składania wszelkich danin, podatków i opłat, tak ogólnych, jak i szczególnych, (...) wszystkie miasta, grody, posiadłości, miasteczka i wsie, mieszkańców całego Królestwa Polskiego, należących do panów i wszystkiej szlachty - oraz chcemy, aby byli zwolnieni, oswobodzeni i wyjęci od wszelkich posług, robót, ciężarów i dostaw, tyczących się ludzi, jak i rycerzy.
Chcemy zadowolić się tylko tym, aby corocznie na św. Marcina wyznawcę [1 listopada] nam i naszym następcom na znak najwyższego panowania i uznania korony Królestwa Polskiego płacono po dwa grosze zwykłej monety, w Królestwie obieg mającej (...) z każdego łanu lub jego części.
(...) jeśli podczas panowania naszego lub następców naszych potrzeba nam będzie wyruszyć na wyprawę (...)
Stoczyć bitwę (...) szlachcie polskiej (...) która poniesie większe lub mniejsze szkody wypłacimy całkowite odszkodowanie. (...)
Nareszcie panów, magnatów, szlachtę , miasta, miasteczka, wsie oraz ich posiadłości ludzi i kmieci obiecujemy zachować w ich swobodach."

(Przywilej koszycki z 1374 r., Wybór tekstów źródłowych z historii państwa i prawa polskiego, Warszawa 1952, s.72-5)

      4.Początkowo nie było wiadomo, która z córek Ludwika zasiądzie na tronie polskim. Po śmierci najstarszej - Katarzyny (1378 r.), król rozpoczął starania o sukcesję dla średniej córki - Marii. Jednakże w 1379 roku na trzecim kongresie w Koszycach reprezentanci duchowieństwa, rycerstwa oraz miast odmówili złożenia hołdu królewnie, łamiąc tym samym postanowienia przywileju koszyckiego. Odmowa ta była spowodowana obawą przed oddaniem rządów w Polsce Zygmuntowi Luksemburskiemu, synowi Karola IV, króla czeskiego i cesarza Rzeszy niemieckiej. On bowiem został wybrany na męża królewny Marii.
Ludwik nie przestraszył się manifestacji niechęci dla swego zięcia i córki, kazał zamknąć bramy Koszyc i nie wypuścić nikogo z przyjezdnych dopóty, dopóki nie zgodzili się na złożenie hołdu. Presja okazała się skuteczna.
Wkrótce w 1381 roku mocą przywileju także duchowieństwo uzyskało obniżenie podatków w zamian za przekazanie tronu polskiego dla Marii.

      5.W 1382 roku zmarł Ludwik Węgierski. Szlachta wielkopolska zażądała od Zygmunta Luksemburskiego, by wraz ze swą małżonką na stałe pozostał w Polsce, w przeciwnym bowiem razie nie uzna go za monarchę Polski. Małopolanie nie życzyli sobie na tronie Niemca, gdy dowiedzieli się, że królewna Maria, małżonka Zygmunta, objęła rządy na Węgrzech - wystąpili przeciwko unii z Węgrami. W rezultacie 25 listopada 1382 roku doszło do spotkania w Radomsku przedstawicieli obu ziem, na którym opowiedziano się przeciwko unii z Węgrami i za oddaniem korony polskiej najmłodszej córce Ludwika - Jadwidze, która zamieszkałaby w Polsce.

      6.Tron po Ludwiku objęła najmłodsza jego córka, dziesięcioletnia Jadwiga. Andegawenka została w 1384 roku koronowana na króla Polski.Zaś na jej męża panowie małopolscy wybrali wielkiego księcia litewskiego Jagiełłę. Warunkiem małżeństwa było przyjęcie chrztu przez władcę litewskiego.

      7.Na sądach potomnych o Ludwiku jako o królu polskim zaciążyła niepochlebna opinia kronikarza Janka z Czarnkowa. Żyjący znacznie później Długosz zanotował, że monarcha ten był znakomitym administratorem i uzyskiwał z ziem polskich takie dochody, "jakich przed nim żaden z królów dostatniej nie pobierał". Należy pamiętać, że Ludwik był władcą przede wszystkim Węgier, zainteresowanym silnie nie tylko sprawami węgierskimi, lecz także włoskimi i bałkańskimi. Obejmując tron w Polsce, miał 45 lat i był człowiekiem schorowanym i bezdzietnym. Jego córki zaczęły przychodzić na świat dopiero od 1370 roku. Panowanie Ludwika w Polsce nie przyniosło pożądanych efektów. Władca nie dbał o wewnętrzną spoistość państwa polskiego oraz jego pozycję w Europie. Dramat Polski tego okresu polegał na tym, że Ludwik nie kontynuował polityki Kazimierza Wielkiego i sprawy polskie traktował jako drugorzędne. Szkoda zważywszy, że monarcha miał szerokie horyzonty, uosabiał cnoty rycerskie: odwagę i waleczność i pobożność. Był królem rozważnym i sprawiedliwym. Na Węgrzech zreformował siły zbrojne zastępując pospolite ruszenie systemem chorągwianym (skupiającym rycerstwo wokół chorągwi dostojników, zarządców królewskich, czy biskupów), popierał rozwój kultury: upowszechnienie oświaty poprzez rozwijanie sieci szkół od parafialnego do uniwersytetu, król był mecenasem sztuki, skupiającym na swym dworze wielu znakomitych artystów. Doceniając zasługi Ludwika Węgrzy nadali mu przydomek "Wielki" (Nagy), na jaki w Polsce zupełnie nie zasłużył.