+ Pokaż spis treści

Polska Bolesława Chrobrego


Kalendarium

992 r.       Chrobry przejmuje władzę
997 r.       misja świętego Wojciecha
1000 r.       zjazd gnieźnieński, utworzenie arcybiskupstwa gnieźnieńskiego
1009 r.       misja Brunona z Kwerfurtu
1002-1018 r.    wojny polsko-niemieckie
1018 r.       wyprawa na Ruś
1025 r.       koronacja Chrobrego
1025 r.       śmierć Chrobrego, koronacja Mieszka II


Śmierć św. Wojciecha (fragment z drzwi gnieźnieńskich)1.  "Z lisią chytrością złączył Bolesław ziemie polskie w jedną całość, wypędziwszy macochę i braci...".

Thietmar, Kronika, za: M. Koczerska, E. Wipszycka, op. cit., s.172

Bolesław, aby zawładnąć całą spuścizną po Mieszku I , usunął na wygnanie Odę, drugą żonę Mieszka, oraz ich synów Mieszka, Świętopełka i Lamberta. Mimo, iż Oda miała poparcie możnych krewnych w Niemczech, nie uzyskała pomocy, gdyż Chrobrego poparł młody cesarz Otton III. Trzeba tutaj wspomnieć, że Bolesław kilka lat po bitwie pod Cedynią spędził jako zakładnik na dworze cesarskim. Poznał tam wybitnych ludzi spośród arystokracji i kleru, nawiązał przyjaźnie z rówieśnikami z nożnych rodów, co przydało mu się potem w czasie konfliktów z cesarstwem.

Bolesław odziedziczył państwo, które miało dobrze ułożone stosunki z cesarstwem, zapoczątkowane zapewne w Rzymie zabiegi o polską prowincję kościelną, a może nawet i o koronę królewską. Korzystnie układały się stosunki ze Skandynawią, siostra Bolesława Świętosława była poślubiona królowi Szwecji i Danii, oraz z Węgrami (małżeństwo siostry Mieszka I z twórcą państwa węgierskiego Gezą). Zaognione mogły być stosunki z Czechami (niedawna wojna), a także najprawdopodobniej z Rusią, która zagarnęła w 981 roku Grody Czerwieńskie.

Złożenie zwłok św.Wojciecha w Gnieźnie (fragment z drzwi gnieźnieńskich)2. W pierwszym, około dziesięcioletnim okresie panowania, Bolesław kontynuował politykę ojca zabiegając o polską prowincję kościelną i o koronę. Pogłębił sojusz z cesarstwem wspierając Ottona III w walce z Wieletami oraz wykorzystywał szanse, które mogły mu zjednać Stolicę Apostolską.


Rozpoczął wyprawy na tereny zamieszkałe przez pogańskich Prusów. Wyśmienitą okazją stała się pomoc udzielona w 997 roku biskupowi praskiemu Wojciechowi, w misji do Prusów. Po męczeńskiej śmierci misjonarza Bolesław wykupił na wagę złota jego zwłoki i pochował w Gnieźnie. W ten sposób Polska uzyskała własnego męczennika, który został w Rzymie uznany za świętego [w "Żywocie św. Wojciecha" po raz pierwszy zapisano nazwę Polacy, którą określono mieszkańców państwa Bolesława: (...) Boleslaus, dux Polonarum (...)" (Bolesław, książę Polaków)]
 

3. Bolesław Chrobry udzielił wsparcia również drugiemu misjonarzowi działającemu wśród Prusów i Jaćwingów - Brunonowi z Kwerfurtu. Podobnie jak św. Wojciech nawracał on pogan na wiarę chrześcijańską. Po wielu sukcesach natrafił na nieprzejednanych przeciwników i poniósł męczeńską śmierć w 1009 roku. Wspieranie przez państwo pokojowych misji było odejściem od zasady ustalonej w czasach Karola Wielkiego, głoszącej, że nawracanie pogan powinno być dokonywane ogniem i mieczem.


4.
W 1000 roku doszło do wydarzenia, które odbiło się głośnym echem w całym świecie chrześcijańskim - zjazdu gnieźnieńskiego. Znamy jego przebieg z dwu relacji: niemieckiego kronikarza Thietmara i autora najstarszej znanej kroniki, Galla Anonima

Kopia włóczni św.Maurycego, którą Bolesław Chrobry otrzymał w darze od cesarza Ottona III w 1000 roku w czasie zjazdu gnieźnieńskiegoThietmar biskup Merseburga, kronikarz (975-1018)

Następnie cesarz {Otto III} na wieść o cudach, jakie Bóg działał przez miłego sobie męczennika Wojciecha, pośpieszył tamże celem pomodlenia się [ przy jego grobie]. [...] Minąwszy granicę Milczan, doszedł do ziemi Dziadoszan, gdzie z niezmierną serdecznością wyszedł na powitanie Bolesław - (...) W jaki sposób był cesarz przez niego wówczas podejmowany i przez jego kraj aż do Gniezna wiedziony, rzecz to nie do uwierzenia i wprost nie da się opowiedzieć. Widząc z daleka miasto upragnione szedł doń pobożnie bosymi stopami, a przyjęty z czcią niezwykłą przez biskupa tamecznego Ungera, wprowadzony został do kościoła, błagając zlany łzami wstawiennictwa świętego męczennika dla pozyskania sobie łaski Chrystusowej. I niezwłocznie ustanowił tam arcybiskupstwo, jak sądzę: prawnie, jednakże bez zgody pomienionego biskupa [Ungera], do którego diecezji należała cała okolica. Archidiecezję tę powierzył bratu wspomnianego męczennika, Radzymowi, poddając mu Rajnberna, biskupa katedry kołobrzeskiej, Poppona krakowskiego, Jana wrocławskiego, wyłączywszy Ungera poznańskiego, a sporządziwszy tamże ołtarz, złożył na nim z niezmierną czcią święte relikwie.


Dokonawszy tego wszystkiego, uczczony został cesarz przez pomienionego księcia ogromnymi darami i - co mu się najbardziej podobało - trzystu żołnierzami pancernymi. Odchodzącego odprowadził Bolesław ze znamienitym orszakiem aż do Magdeburga, gdzie uroczyście obchodzono Święto Palmowe [25 III 1000]

Anonim zwany Gallem

"[...] cesarz Otto [...] przybył do [grobu] św. Wojciecha dla modlitwy i pojednania, a zarazem w celu poznania sławnego Bolesława, jak o tym można dokładnie wyczytać w księdze o męczeństwie [tego] świętego. Bolesław przyjął go zaszczytnie i okazale, jak wypadło przyjąć króla, cesarza rzymskiego i dostojnego gościa. Albowiem na przybycie cesarza przygotował przedziwne [wprost] cuda; najpierw hufce przeróżne rycerstwa, następnie dostojników rozstawił jak chóry na obszernej równinie, a poszczególne, z osobna hufce wyróżniała odmienna barwa strojów. A nie była to [tania] pstrokacizna byle jakich ozdób, lecz najkosztowniejsze rzeczy, jakie można znaleźć gdziekolwiek na świecie. [...] Złoto bowiem za jego czasów było tak pospolite u wszystkich jak [dziś] srebro, srebro zaś było tanie jak słoma. Zważywszy jego chwałę, potęgę i bogactwo, cesarz rzymski zawołał w podziwie: " Na koronę mego cesarstwa! To, co widzę większe jest, niż wieść głosiła!" I za radą swych magnatów dodał wobec dostojników: " Nie godzi się takiego i tak wielkiego męża, jakby jednego spośród dostojników, księciem nazywać lub hrabią, lecz [wypada] chlubnie wynieść go na tron królewski i uwieńczyć koroną". A zdjąwszy z głowy diadem cesarski, włożył go na głowę Bolesława na [zadatek] przymierza i przyjaźni i za chorągiew triumfalną dał mu w darze gwóźdź z Krzyża Pańskiego wraz z włócznią św. Maurycego, w zamian za co Bolesław ofiarował mu ramię św. Wojciecha. I tak wielką owego dnia złączyli się miłością, że cesarz mianował go bratem i współpracownikiem cesarstwa i nazwał go przyjacielem i sprzymierzeńcem narodu rzymskiego. Ponadto przekazał mu na rzecz jego oraz jego następców wszelką władzę, jaka w zakresie [udzielania] godności kościelnych przysługiwała w królestwie polskim czy też w innych podbitych już przez niego krajach barbarzyńców oraz w tych, które podbije [w przyszłości]. Postanowienia tego układu zatwierdził [następnie] papież Sylwester przywilejem św. Rzymskiego Kościoła."

(Teksty za: Wiek V-XV w źródłach, Wybór tekstów źródłowych, Warszawa 1997)

Zjazd został przez Polskę starannie przygotowany na drodze dyplomatycznej w Stolicy Apostolskiej i na dworze cesarskim. Był w pewnym sensie prezentacją dorobku cywilizacyjnego młodego państwa wobec najwyższego autorytetu ówczesnego świata zachodniochrześcijańskiego.

Na zjeździe ogłoszono utworzenie samodzielnej polskiej metropolii kościelnej w Gnieźnie, czyli arcybiskupstwa gnieźnieńskiego (decyzja o utworzeniu arcybiskupstwa św. Wojciecha zapadła w Rzymie już w 999 roku, a pierwszym arcybiskupem został brat św. Wojciecha Gaudenty), której podlegały nowo założone biskupstwa w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu. Otton III zrzekł się na rzecz Bolesława inwestytury, Chrobry został zwolniony z obowiązku płacenia cesarzowi trybutu i w/g Galla Anomima, "cesarz mianował go bratem i współpracownikiem cesarstwa i sprzymierzeńcem narodu rzymskiego".

Uniwersalizm ottoński wg. Ewangeliarza bamberskiegoRelacja Thietmara wskazuje, że Chrobry został potraktowany w sposób szczególny, zwłaszcza iż cesarz założył na jego głowę swój diadem, co interpretujemy dzisiaj jako włączenie do cesarsko - papieskiego programu "odnowy imperium rzymskiego", którego ideowy wymiar przedstawia miniatura z ewangeliarza Ottona III - Bolesław miałby być królem krajów słowiańskich. Obustronne dary wzmocniły więzi przyjaźni. Chrobry otrzymał domniemany gwóźdź z krzyża Chrystusowego oraz kopię włóczni św. Maurycego (symbol walki za wiarę). Otton III otrzymał ramię św. Wojciecha oraz oddział 300 pancernych.

5. Nie udało się wtedy Bolesławowi uzyskać korony. Zgoda cesarza nie została poparta zgodą papieską, a zmiana na tronie cesarskim po śmierci Ottona III dążenia Chrobrego wręcz udaremniła. Według późniejszej tradycji, korona ta została u papieża wówczas wyjednana, ale w skutek zbiegu niesprzyjających okoliczności dostał ją Stefan węgierski.

6. Po śmierci Ottona III w 1002 roku królem niemieckim oraz cesarzem rzymskim został Henryk II, przeciwnik pokojowej i uniwersalistycznej polityki swego poprzednika. Rozpoczął się okres długotrwałych najazdów na Polskę. Niemcy zagrażali zarówno od strony Łużyc jaki Czech, które przejściowo opanował w 1002 roku Bolesław.

J. Matejko, Wjazd Chrobrego do Kijowa - pokazany moment uderzenia przez Bolesława mieczem (miał to być późniejszy Szczerbiec) w Złotą BramęW tym czasie Chrobry zaczął realizować nową politykę. Jej celem były nowe zdobycze terytorialne na zachodzie, południu i wschodzie. Niektórzy z badaczy dopatrują się w tym próby realizacji idei "królestwa słowiańskiego", o którym wspominaliśmy przy okazji zjazdu gnieźnieńskiego.
W 1002 roku Bolesław zajął Łużyce, Milsko i wkroczył do Miśni. Wkrótce potem wmieszał się w sprawy czeskie (przez 18 miesięcy sprawował rządy w Czechach i na Morawach). Doprowadziło to do długotrwałego konfliktu z Henrykiem II. Wojna polsko-niemiecka ciągnęła się aż do 1018 roku, kiedy podpisano pokój w Budziszynie. Do historii przeszła obrona Niemczy w 1017 roku.

"Cesarz nakazał naszym zbudować różnego rodzaju machiny oblężnicze, ale niebawem ukazały się bardzo podobne do nich u przeciwnika. Nigdy nie słyszałem o oblężonych, którzy by z większą wytrwałością i zaradnością zabiegali o swoją obronę. Naprzeciw pogan (pogańcy Wieleci wspomagali Henryka II) wznieśli krzyż święty w nadziei, że pokonają ich z jego pomocą. Gdy zdarzyło im się coś pomyślnego, nie wykrzykiwali nigdy z radości, ale i niepowodzeń również nie ujawniali przez wylewne skargi"
(Thietmar, Kronika)

Na mocy budziszyńskiego porozumienia Chrobry zatrzymał Łużyce i Milsko . Potwierdzeniem pokoju było małżeństwo Bolesława z córką margrabiego Miśni Odą.

7. Jeszcze w 1018 roku Chrobry podjął wyprawę na Ruś. Pretekstem było przywrócenie tronu zięciowi, Świętopełkowi. Jednakże wyprawa zakończona zdobyciem i złupieniem Kijowa (według legendy na jego bramie, miał zostać wyszczerbiony przez Chrobrego miecz, z którym od 1320 roku koronowali się królowie polscy - tzw. Szczerbiec (obecnie znajduje się na Wawelu) oraz przyłączeniem do Polski Grodów Czerwieńskich i Przemyśla, miała charakter łupieżczy. Bolesław, którego państwo było wyczerpane długotrwałą wojną z Niemcami próbował choć trochę zapełnić skarbiec książęcy i dać w końcu możliwość zdobycia łupów swoim wojom. Książę ruski Jarosław Mądry odzyskał władzę w Kijowie i do końca panowania Chrobrego utrzymywał z Polską pokój.

Tzw. Szczerbiec8. Na Wielkanoc 1025 roku, wykorzystując kolejne bezkrólewie w Niemczech, po uzyskaniu zgody papieża, Bolesław koronował się na pierwszego króla Polski. Koronacja miała ogromne znaczenie polityczne i moralne, ponieważ świadczyła o niezależności władcy i jego państwa. Wprawdzie wkrótce Chrobry zmarł, ale jego koronę przejął Mieszko II, syn wyznaczony na następcę.

" Pieśń o śmierci Bolesława

Ludzie wszelkiej płci i wieku! Wszelkie stany, spieszcie!
Pogrzeb króla Bolesława w bólu dziś obaczcie!
Nad wielkiego męża zgonem ze mną w płacz uderzcie!

Biadaż nam, o Bolesławie! Gdzież twa sława wielka?
Gdzie twe męstwo? Kędy blask twój? kiedy moc twa wielka?
Jeno łzy ma dziś po tobie Polska-rodzicielka!

Podźwignijcie mnie mdlejącą , pany - towarzysze
Wojownicy, niech współczucie z waszych ust posłyszę!
Żem dziś wdowa, żem samotna - spójrzcie, ach przybysze!

Złota Kaplica w Katedrze Poznańskiej (zdjęcie przedwojenne)Jakaż boleść, jaka żałość śród książąt Kościoła!
Wodze w smutku odrętwieli, pochylili czoła.
I kapłany, i dworzany - każdy "biada" woła.

Wy, panowie, co nosicie łańcuch, znak rycerzy,
Coście dzień po dniu chadzali w królewskiej odzieży,
Wraz wołajcie: "Biada wszystkim! Wszędy ból się szerzy!"

Wy, matrony, swe korony rzućcie niepotrzebne!
W kąt schowajcie stroje cenne, złociste i srebrne,
W suknie strójcie się włosienne, żałosne i zgrzebne!

Przecz odchodzisz od nas, ojcze Bolesławie? ... Gorze!
Przecz mężowi tak wielkiemu śmierć zesłałeś, Boże?
Przecz nie dałeś i nam wszystkim umrzeć w jednej porze?

Cała ziemia opuszczona, wdowa swego króla,
Jako pusty dom bezpański, w którym wicher hula,
Pada, słania się w żałobie, ani się utula.

Wszyscy ze mną czcijcie pogrzeb męża tej zacności:
Bogacz, nędzarz, ksiądz czy rycerz, i wy, kmiecie prości,
Czy kto rodem jest z słowiańskich, czy z łacińskich włości!

Czytelniku, niech ma prośba nie będzie daremną:
I ty wzrusz się i łzę wylej, choćby potajemną!
Bo nieludzki byłbyś wielce, byś nie płakał ze mną!
"
(Gall Anonim, Kronika, I, 16)