+ Pokaż spis treści

Polis


1. W pierwszej połowie I tysiąclecia p.n.e. (najprawdopodobniej na przełomie VIII/VII w. p.n.e.) w Grecji powstał specyficzny typ organizacji państwowej. Pewną rolę w jego tworzeniu odegrało ukształtowanie terenu (niewielkie, zamknięte krainy) oraz brak większego, zewnętrznego zagrożenia. Grecy nazywali go polis. Termin ten zazwyczaj jest tłumaczony jako państwo-miasto, jednak grecka polis to suwerenna wspólnota (kainonia) obywateli, którzy sami się rządzą nie tworząc struktur państwowych odrębnych od społeczeństwa i pretendujących do reprezentowania jego interesów - wspólnota polityczna i religijna.

"Skoro każde państwo przedstawia się nam jako pewna wspólnota, a każda wspólnota powstaje dla osiągnięcia jakiegoś dobra (wszyscy bowiem w każdym działaniu powodują się względem na to, co im się dobrem wydaje), to jasną jest rzeczą, że wprawdzie wszystkie wspólnoty dążą do pewnego dobra, lecz w pierwszym rzędzie czyni to najprzedniejsza z wszystkich, która ma najważniejsze z wszystkich zadanie i wszystkie inne obejmuje. Jest nią tzw. państwo i wspólnota państwowa."
(Arystoteles, Polityka, ks. I, r. I, 1)

2. Wspólnotę zasadniczo tworzyły dwie grupy ludzi:
a) obywateli - wolnych członków wspólnoty (politai - ludzi z miasta lub tych, którzy mają z miastem do czynienia, gdyż niekoniecznie je zamieszkiwali, natomiast przebywali w nim przy wszelkich okazjach życia publicznego),
b) niewolnych.

Z czasem wykształciła się jeszcze jedna grupa - cudzoziemców stale zamieszkujących polis, mogących liczyć na opiekę prawną ze strony organów państwowych, płacących specjalne podatki, pociąganych do służby wojskowej, lecz nie posiadających praw politycznych. Metoikos stale zamieszkujący polis był odróżniany od xenos - cudzoziemca przebywającego w państwie przez czas określony

3. Wspólnota obywateli była grupą zamkniętą, wchodzono do niej tylko przez urodzenie, np. w Atenach od połowy V w. p.n.e. oboje rodzice musieli być obywatelami. Rzadko przyjmowano ludzi z zewnątrz - "cudzoziemiec" mógł żyć w danym mieście przez pokolenia nie zyskując obywatelstwa. Tylko obywatele mogli być właścicielami ziemi.
Kobiety - obywatelki nie brały czynnego udziału w życiu polis, choć w pewnym sensie stanowiły jej część. Dzieci ze związków obywateli z cudzoziemkami miały zazwyczaj (wyjątkiem m.in. Ateny) prawa polityczne.

W każdym mieście greckim budynki publiczne wyróżniały się świadcząc o potędze polis 4. Czynności polityczne obywatele musieli wykonywać osobiście i bezpośrednio. Podstawowym ich uprawnieniem był udział w zgromadzeniu wszystkich obywateli (agora - "zgromadzenie"; słowo to później zaczęło określać miejsce spotkań: największy plac-rynek miasta), trybunałach oraz możliwość wybierania do rady czy na urzędy.
Życie polityczne toczyło się zatem publicznie, zaś podstawowym narzędziem walki politycznej było słowo - mówca musiał umieć jasno wyłożyć swe argumenty, obalić racje przeciwników, grać na nastrojach (przemawiając często do tysięcy osób).

"Wtedy - odpowiedziałem - kiedy się tłum zbiera i zasiada wspólnie na zgromadzeniach, na sądach, na teatrach, w obozach czy na innych zebraniach pospólstwa, i w hałasie wielkim jedno chwalą, a drugie ganią z tego co się mówi albo co się robi, a jedno i drugie z przesadą, pośród okrzyków i oklasków."
(Platon, Państwo, VI 492 B)


5. "Na tym właśnie polega cnota obywatela, by wykazać umiejętność rządzenia wolnymi a zarazem słuchania."
(Arystoteles, op. cit., III, 2, 10)

Zgromadzenie wszystkich mężczyzn - obywateli podejmowało podstawowe decyzje, a zwłaszcza takie, które dotyczyły ogółu wspólnoty:
- wypowiadanie wojny,
- zawieranie pokoju,
- uchwalanie praw,
- budowa świątyń,
- wprowadzanie nowych kultów.
Zgromadzenie również wybierało na określony czas (najczęściej 1 rok) wszystkich urzędników.

Urzędnicy:
- sprawowali władzę w polis,
- przewodzili wszelkim działaniom związanym z czynnościami religijnymi całej wspólnoty (kult publiczny),
- dowodzili armią.
Obok urzędników działała Rada. Jej członkowie mogli być do niej wybierani (nawet poprzez losowanie), mogli też do niej wchodzić po zakończeniu sprawowania jakiegoś urzędu.

Rada (bule):
- przygotowywała projekty ustaw,
- debatowała nad sytuacją polis,
- formułowała wnioski i opinie dla Zgromadzenia,
- wskazywała urzędnikom co powinni czynić.

6. "Ustrój państwowy jest to ujęcie w pewien porządek władz w ogóle, a przede wszystkim naczelnej z nich wszystkich. Tą władzą naczelną jest wszędzie rząd państwa, toteż w rządzie wyraża się ustrój państwowy."
(Arystoteles, op. cit., III, 4, 1)

W starożytnej Grecji spotkać możemy trzy podstawowe ustroje:
- monarchia, czyli dożywotnie rządy jednej osoby (monos - jedyny; arche - władza),
- oligarchia, czyli rządy grupy uprzywilejowanych (oligos - nieliczny; jeżeli grupą tą byli aristoi - "najlepsi", to Grecy taki ustrój nazywali arystokracją),
- demokracja, czyli rządy ogółu obywateli (demos - lud / wszyscy obywatele; kratos - wola, władza).
Zdarzało się, że władzę w polis obejmował ktoś nie mający ku temu żadnych tytułów prawnych. Grecy nazywali takich ludzi tyranami, a ustrój tyranią.

" Rozróżniliśmy (...) trzy właściwe ustroje: królestwo, arystokrację i politeję (rządy obywateli) i trzy ich zwyrodnienia: tyranię w stosunku do królestwa, oligarchię w stosunku do arystokracji i demokrację w stosunku do politei"
(Arystoteles, Polityka ks. IV 2, 1)

Ateński Akropol zaczął pełnić rolę nie tylko twierdzy, ale był najważniejszym ateńskim sanktuarium7. Polis była również wspólnotą religijną. Czciła określonych bogów, składała im ofiary, organizowała święta, wznosiła świątynie, ołtarze, posągi. Państwo nie mogło, zgodnie z powszechnym przekonaniem, istnieć i prosperować bez życzliwości bogów. Stąd jednym z najważniejszych zadań urzędników było organizowanie wszelkich działań związanych z kultem publicznym. Wspólnota kontrolowała nawet kult domowy, a zwłaszcza wszystkie zabiegi wokół zmarłych - ich niedopełnienie mogło ściągnąć nieszczęście na całą polis.

"Stawianie świątyń i ofiary, i w ogóle kult bogów, duchów i bohaterów. Grzebanie zmarłych też jak im trzeba służyć, żeby ich sobie usposobić łaskawie. Bo takich rzeczy my nie wiemy i zakładając państwo nikogo innego nie będziemy słuchali, jeżeli mamy rozum, i nie będziemy się nikogo innego w tych sprawach radzili, jak tylko boga naszych ojców. Ten bóg przecież w tych rzeczach jest dla wszystkich ludzi doradcą, którego ojcowie czcili, na środku ziemi siedzi, na samym jej pępku, i stamtąd rady daje."
(Platon, op. cit., IV 427 B-C)