+ Pokaż spis treści

Inspiracje filozoficzne

Artyści tego okresy przeżywają fascynacje twórczością trzech filozofów: Artura Schopenhauera, Friedricha Nietzschego i Henri Bergsona. Przewaga którejś z filozoficznych inspiracji zależy w dużej mierze od kondycji emocjonalnej i nastroju panującego w danym czasie. Pierwsze lata Młodej Polski to, jak pamiętamy, przewaga pesymizmu, rozpaczy i niemocy. Głównymi intelektualnymi sprzymierzeńcami młodych artystów są Schopenhauer i dekadencko zinterpretowany Nietzsche. Początek XX wieku, a szczególnie rok 1905, kładą tamę tym nastrojom. Zaczyna przeważać optymizm, który współgra z witalizmem, aktywizmem i poczuciem mocy. Artyści skłonni są za patronów odrodzenia uważać Bergsona i zwłaszcza Nietzschego, jako filozofa mocy i twórcę idei nadczłowieka. Friedrich Nietzsche odpowiada zatem jednocześnie młodopolskiemu pesymizmowi i optymizmowi.

Wspólnym przekonanie trzech filozofów jest pozytywny stosunek do intuicji, instynktu, nieświadomości, które w hierarchii władz poznawczych człowieka znajdują się znacznie wyżej niż rozum. Kiedy przypomnimy sobie składowe części filozofii pozytywizmu, takie jak materializm, empiryzm, utylitaryzm, to zauważymy, że doszło do zupełnego odwrócenia wartości. Gdzie wcześniej był znak minus, tam teraz jest plus. Spencer, Buckle i Comte tworzyli filozofię, która miała razem z techniką i przemysłem dać człowiekowi panowanie nad światem. Była to myśl w służbie cywilizacji. Poglądy Schopenhauera, Nietzschego i Bergsona wyrosły natomiast z krytyki cywilizacji.

Arthur Schopenhauer


Arthur Schopenhauer (fot.: wikimedia)Arthur Schopenhauer (1788-1860) sławę zyskał dzięki książce pt. "Świat jako wola i wyobrażenie". Data powstania (1819) zmusza do zaliczenia jej w poczet dzieł romantycznych. Jednak prawdziwy wpływ myśli Schopenhauera przypada dopiero na koniec wieku XIX. Podstawą pesymizmu niemieckiego filozofa jest przekonanie, że światem, a zatem i człowiekiem, rządzi nierozumna siła, popęd. Różne formy istnienia realizują bezwiednie jej cel - jeszcze więcej siły i popędu. Jednak o celu możemy mówić tylko w sposób metaforyczny. Cel należy do pojęć wywodzących się z rozumu, a popęd, jako źródło życia, konstrukcje rozumu wyprzedza. Jest więc ślepy. Dramat człowieka polega na tym, że jak wszystko na świecie podlega ślepej sile. Pragnienie, poczucie niezaspokojenia, dążenie do przekroczenia teraźniejszości w imię przyszłości, która spełni nasze ideały, to tylko wynik działania ślepego popędu w człowieku. Nie ma mowy o tym, żeby u kresu życia czekało na człowieka szczęście i zaspokojenie. Sztuczka, na którą nabiera się człowiek, polega na znoszeniu popędów drogą ich zaspokajania. Ratunek, zdaniem Schopenhauera, przynosi pozbycie się pragnień, zrezygnowanie z działań, bierność. W buddyzmie stan taki określa się terminem "nirwana". Złagodzenia męki i cierpienia można poszukiwać także przez sztukę i współczucie dla innych (amor caritas) Wiele z elementów filozofii Schopenhauera przyswoi Młoda Polska. Przybyszewski zinterpretuje ślepą siłę, fundament istnienia, jako popęd płciowy, Tetmajer uczyni pojęcie nirwany jednym z tematów swoich wiersz ("Hymn do Nirwany"), a obaj będą wyznawcami religii sztuki ("Evviva l'arte" Tetmajera, "Z psychologii jednostki twórczej" Przybyszewskigo). Ślady wpływu Schopenhauera odnajdziemy też we franciszkańskiej "Księdze ubogich" Kasprowicza w koncepcji amor caritas.

Fryderyk Nietzsche


Fryderyk Nietzsche (fot.: wikimedia)Fryderyk Nietzsche jest autorem m.in. "Narodzin tragedii" (1872), "Poza dobrem i złem" (1886), "Tako rzecze Zaratustra" (1883-1885), "Z genealogii moralności" (1887). Jego osobowość silnie oddziaływała na młodopolskich artystów. Niech świadczy o tym fakt, że prawie cała spuścizna niemieckiego filozofa została wtedy przetłumaczona na język polski. Myśl Nietzschego jest trudna w odbiorze, gdyż poza pierwszymi dwoma książkami podana jest w formie aforyzmów. Wspomnieliśmy wyżej, że w obiegu młodopolskim funkcjonowały dwie interpretacje tej filozofii: pesymistyczna i optymistyczna. Różnica między nimi polega na wnioskach, jakie wyciąga się z diagnozy kultury. A diagnoza jest jedna - kryzys. Zdaniem Nietzschego, co widać już od "Narodzin tragedii", historia europejskiej kultury równoznaczna jest z postępującym upadkiem, dekadencją. Jej źródeł autor poszukuje w narodzinach filozofii (pierwszym filozofem nazywa Sokratesa) lub zwycięstwie chrześcijańskiego modelu kultury. Po nieskażony obraz świata trzeba sięgać więc do Grecji przedsokratejskiej (tragedia grecka) oraz do mitów, legend i podań germańskich, które przechowują jeszcze pamięć czasów przedchrześcijańskich. Widzimy zatem, że Nietzsche buduje podstawy swojej filozofii na gruncie przewartościowania wartości. Dotychczasowe cnoty - miłość bliźniego, pokora, skromność, współczucie - pod piórem filozofa zmieniają się w choroby, które toczą kulturę europejską. One odpowiadają za zniechęcenie, apatię i dekadencję. Chrystusowi Nietzsche przeciwstawia Dionizosa, boga radości, upojenia i winnej latorośli.
Młoda Polska z końca XIX wieku odbierała Nietzschego przez pryzmat własnego dekadentyzmu. Uznawała samotność wielkich indywidualności, przyswajała konflikt jednostka - przeciętny tłum. Ponieważ jednak nie mogła wyzwolić się z determinizmu, upadek cywilizacji, który głosił Nietzsche, uznawała za żelazne prawo (Tetmajer, Przybyszewski). Dekadentyzm, dla filozofa godny potępienia, uznawała za wartość.

Zmianę przynoszą pierwsze lata XX wieku. W twórczości Leopolda Staffa (wiersz "Kowal"), Stefana Żeromskiego (robotnik w hucie z "Ludzi bezdomnych"), Tadeusza Micińskiego (dramat "Kniaź Patiomkin") dochodzą do głosu heroiczne wątki nietzscheanizmu. Człowiek dostatecznie silny, aby kształtować własną wolę, może stać się nadczłowiekiem. Kryzys jest przejściową postacią kultury. Specyficzne nietzscheańskie i zupełnie niedekadenckie jest połączenie sztuki i heroizmu. Nietzsche naucza: "Sztuka jest wielkim bodźcem życiowym" i "Należy uczynić z najgłębszej rozpaczy najbardziej niezwyciężoną nadzieję".

Henri Bergson


Henri Bergson (fot.: wikimedia)Henri Bergson (1859-1941) napisał m.in. "O bezpośrednich danych świadomości" (1889), "Ewolucję twórczą" (1907), "Dwa źródła moralności i religii" (1932). Wpływ jego poglądów na literaturę poświadczają dzieła znakomitych twórców: zainspirowany Bergsonem Marcel Proust "W poszukiwaniu straconego czasu", Bolesław Leśmian przetłumaczył Bergsona na język poetyckich obrazów. Zdaniem autora "Ewolucji twórczej" istnieje związek między wiedzą naukową (pamiętajmy, że w jej obiektywność wierzyli pozytywiści), koncepcją osobowości, a zadaniem biologicznego samozachowania. Sposób, w jaki człowiek poznaje świat, nie jest bezinteresowny. Wiedza to narzędzie służące opanowaniu świata. Z tego punktu widzenia najważniejszym składnikiem obrazu rzeczywistości jest kategoria przestrzeni. Dzięki niej strumień doświadczenia zmienia się w określone przedmioty. Jednak badania psychologiczne i najnowsze odkrycia naukowe (Einstein) doprowadziły Bergsona do stwierdzenia, że taki obraz świata należy uznać za złudzenie. Równocześnie francuski filozof dochodzi do wyodrębnienia tak zwanego "ja" głębokiego, którego - w przeciwieństwie do osobowości - nie konstytuuje zespół potrzeb społecznych. Dzięki niemu mamy dostęp do istoty świata określanej pojęciem elan vital.

Trzy najważniejsze kierunki filozoficzne przełomu wieków łączy negatywna ocena dorobku kultury i poszukiwanie, na zewnątrz i wewnątrz człowieka, dróg odnowy. W tym czasie modna stała się wiedza z pogranicza nauki i metafizyki (towarzystwo teozoficzne Edwarda Schuré) oraz psychologia i psychiatria (Ochorowicz, Janet i Charcot).