+ Pokaż spis treści

Piotr Czadajew

Piotr Czadajew

  • Piotr Czadajew, przyjaciel Puszkina, często bywał w Klubie Angielskim w Moskwie. Pewnego razu podszedł do niego minister marynarki, Mienszykow ze słowami:
    - Cóż to, nie poznaje pan starych znajomych?
    - Ach, to pan? - odparł Czadajew - rzeczywiście nie poznałem pana. Czemuż to nosi pan czarny kołnierz ? Dawniej nosił pan, zdaje się, czerwony?
    - A czyż nie wie pan, że zostałem ministrem marynarki?
    - Pan? Zdaje mi się, że nigdy nie kierował pan nawet łódką?
    - Nie święci garnki lepią - odrzekł nieco niezadowolony Minszykow.
    - No, to chyba, że z tej racji - odparł Czadajew.

     
  • Pewien senator rosyjski skarżył się Czadajewowi na nawał pracy.
    - Cóż pana tak absorbuje ? - zapytał myśliciel.
    - Ależ panie, samo tylko czytanie sprawozdań podań - tu senator wyciągnął rękę na wysokość metra od podłogi.
    - Ale pan przecież tego nie czyta?
    - Czasami czytam i to wiele, a niekiedy muszę przecież wydawać na ten temat swoją opinię.
    - Co do tego, to już nie widzę żadnej potrzeby -odezwał się Czadajew.