+ Pokaż spis treści

Piotr Abelard


Abelard i HeloizaUmarł Sokrates Gallów, największy Platon Zachodu, nasz Arytstoteles z dialektyków, jacy kiedykolwiek żyli na świecie - pisał Piotr Czcigodny (Venerabilis), przyjaciel i opiekun Abelarda w ostatnim okresie jego życia.


OKRES


Filozofia średniowieczna.

Filozofia francuska


BIOGRAFIA


Abelard urodził się w 1O79 roku pobliżu Nantes , w niewielkiej miejscowości La Palett w rodzinie rycerskiej. Nie chciał jednak podtrzymywać tradycji rodzinnych i postanowił poświęcić się nauce. W swej wędrówce, żądny sławy i uznania poszukiwał mistrzów, od których wiele się nauczył i których, gdy nie spełniali jego oczekiwań, upokarzał krytykując i zarzucając popełniane błędy. Był uczniem Wilhelma z Champeaux i Roscelina - twórców wykluczających się stanowisk sporu o uniwersalia. Około 1113 roku podjął studia u Anzelma z Laon, twórcy tzw. dowodu ontologicznego na istnienie Boga. Szybko zjednał sobie słuchaczy gdy śmiało zaczął komentować trudne fragmenty Starego Testamentu. Choć studiów nie skończył przeniósł się do Paryża i tam w szkole katedralnej Notre-Dame nauczał teologii. Szybko odniósł sukces naukowy, zdobył pieniądze i miłość swej uczennicy Heloizy. Oboje przeszli do historii jako para tragicznych kochanków utrwalając swą miłość nieszczęśliwą w bogatej epistolografii. Opiekun Heloizy, Fulbert, rozwścieczony narodzinami syna kochanków i zachowanym w tajemnicy ślubem, zemścił się na Abelardzie i nasłał nań zbirów, którzy go okaleczyli.


Rozpoczął się teraz okres upokorzeń i prześladowań. Heloiza, na prośbę małżonka, wstąpiła do klasztoru, dziecko oddano rodzinie na wychowanie, zaś Abelard schronił się do opactwa św. Dionizego i tam nauczał teologii. W latach 1118 - 1120 napisał dzieł pt. O jedności i troistości Boga, które stało się przedmiotem dyskusji na soborze w Soissons. Zostało uznane za rozprawę heretycką, nakazano jego spalenie. Abelard musiał udać się do klasztoru, z którego, pod wpływem szykan, uciekł. Znalazł schronienie w dzikich okolicach niedaleko Troyes. Założył tam kaplicę, a dawna popularność przyciągnęła kolejnych uczniów. Ponownie zaczął nauczać.


Po latach życia w odosobnieniu i tułaczki powrócił do Paryża około 1136 roku. Nauczał na Górze św. Genowefy. W tym okresie słuchał jego wykładów Jan z Salisbury. W latach 1136 -1139 powstały jego nowe prace. Bernard z Clairvaux, który przyczynił się do pierwszego potępienia poglądów Abelarda, ponownie uznał nowe treści za nieortodoksyjne. W Sens zwołano synod, który miał rozpatrywać zarzuty Bernarda. Uznano je za zasadne i ponownie potępiono poglądy Abelarda, którego odwołanie od wyroku nie przyniosło rezultatu. Papież Innocenty II decyzję soboru potwierdził, Abelarda obłożył ekskomuniką. Schronienie znalazł w Cluny u Piotra Czcigodnego który zapewnił mu opiekę i doprowadził do pojednania z Kościołem. Zmarł 21. IV. 1142 roku. Na życzenie Heloizy, która była przeoryszą klasztoru powstałego w dawnej samotni Abelarda, tam został pochowany.


POGLĄDY


Logika


Posiłkując się doskonałą znajomością logiki Arystotelesa Abelard stworzył własne, odrębne stanowisko w tzw. sporze o uniwesalia zwane sermonizmem. Sądził, że powszechnik czyli słowo ogólne, które można orzekać o wielu konkretnych rzeczach, wskazuje na ogólne pojęcie. Powstaje ono w umyśle człowieka, gdy na skutek kontaktu z rzeczywistością , docierają doń podobizny poszczególnych przedmiotów. Następnie obrazy te nakładają się na siebie tworząc pojęcie ogólne, ideę przedmiotu.


Teologia


Abelard zastosował swe mistrzostwo we władaniu logiką do rozważań teologicznych, co przysporzyło mu wielu wrogów wśród teologów, którzy do metod tej nauki nie mieli zaufania. Pisał ... przez znajomość logiki stałem się znienawidzony dla świata (Pisma wybrane, przekład Leon Joachimowicz, t. I, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1968, List XV, strona 452). Abelard pragnął powierzyć rozumowi poszukiwanie i uzasadnianie prawd wiary: za najważniejsze zadanie filozofa uważam, aby na podstawie rozumowych przesłanek badał we wszystkim prawdę, nie zwracał uwagi na mniemanie ludzi, ale szedł za wskazaniami rozumu (Rozmowa pomiędzy filozofem, Żydem i poganinem, tamże, t. II, strona 7). Uważał też, że język wypowiedzi teologicznych powinien być bardziej precyzyjny a tematy pogrupowane w całości takie, jak miłość, sprawiedliwość, wiara itp.


W rozprawie Tak i nie poruszył bardzo istotną zależność pomiędzy prawdą i autorytetem, znaczenie autorytetu w poszukiwaniu prawdy. Problem, który omówił szczegółowo dotyczył napotykanych sprzeczności pomiędzy autorytetami. Uważał, że wszystkie sporne kwestie powinien rozstrzygać rozum, podobnie jak wątpliwości, które pojawiają podczas lektury Pisma św. lub pism Ojców Kościoła. Samo zaś wątpienie odgrywa znacząca rolę w poznaniu: Przez wątpienie rozpoczynamy badanie, przez badanie poznajemy prawdę (Tak i nie, tamże, t. II, strona 287). O tym, że może zaistnieć sprzeczność pomiędzy autorytetami Abelard uprzedzał w Prologu do cytowanej pracy: Chociaż w rozległej literaturze kościelnej niektóre wypowiedzi nawet świętych pisarzy przy porównaniu wydają się nie tylko przeciwne, lecz także sprzeczne, nie można jednak lekkomyślnie wydawać negatywnego sądu o ludziach [tj. ich autorach] (Tak i nie, Prolog, tamże, t. II, strona 265). Zanim uzna się jakiś tekst za godny zaufania należy zbadać okoliczności jego powstania, do kogo był skierowany, czy zawiera poglądy przywołane, czy może polemiczne. Za powstałe niejasności można obarczyć winą kopistę, który mógł się pomylić podczas przepisywania tekstu. Tak więc, zdaniem Abelarda, do lektury należy podchodzić w sposób racjonalny, a nie emocjonalny i dopiero po gruntownej analizie można tekst uznać za nośnika prawdy lub odrzucić.


Rozważania hermeneutyczne Abelarda znalazły uznanie w oczach współczesnych i podczas gdy inne poglądy były traktowane podejrzliwie i napotykały na bardziej lub mniej surową krytykę, do potępienia włącznie, Tak i nie cieszyło się dużą poczytnością.


Etyka


Zdaniem Abelarda cechą najlepiej charakteryzującą naturę ludzką jest jej rozumność. Rozum służy do zdobywania i tworzenia wiedzy o Bogu i świecie, ale również o tym czym jest dobro a czym zło. Wiedza moralna wyraża się w sumieniu czyli władzy pozwalającej dokonać wyboru sposobu postępowania. Sumienie jako władza wartościująca jest wspomagane cnotami takimi jak: roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie, które jako wrodzone, skłaniają człowieka do dobra. Intencja, podejmowana w sumieniu, może być dobra lub zła, natomiast, zdaniem Abelarda, sam czyn nie ma już wartości moralnej w oczach Boga. Uczynki, które można i których nie można spełniać, wykonują na równi dobrzy, jak i źli ludzie, a oddziela jednych od drugich sama tylko intencja (Etyka, tamże, t. II, strona 184). Skoro istnieje ścisły związek pomiędzy intencją a samym czynem, a intencja jako akt świadomości jest dostępna jedynie Bogu, to i ocena czynu podlega tylko Jemu. Bóg nie zważa na to, co czynimy, lecz w jakim duchu czynimy, i nie od uczynku, lecz od intencji zależy zasługa lub chwała czyniącego (tamże, strona 185). Jeżeli jednak podda się postępowanie ludzkie ocenie społecznej, to grzechem będzie świadome łamanie norm moralnych i społecznych, gdyż ludzie sądzą to, co jawne, więc nie intencja jest przedmiotem osądu, lecz jej efekt, czyli postępek jest poddawany weryfikacji moralnej. Społeczeństwo wymierza karę takim czynom, które mogą szkodzić innym, w ten sposób zapobiega rozprzestrzenianiu się zła, zgodnie z zasadą przezorności.


Humanizm Abelarda, cechujący jego antropologię, wyraża się w odrzuceniu przekonania o ułomności natury ludzkiej, która skłania go do zła i skutecznej pomocy Boga w wyborze dobra. Uważał, że choć natura ludzka posiada przywary, braki i skażenia, to sam człowiek jest w stanie z nimi walczyć, sam też decyduje o wartości postępowania. Tym, co ułatwia mu godne postępowanie jest kierowanie się rozumem i miłością Boga. Człowiek, zdaniem Abelarda, postępuje dobrze nie dlatego, że Bóg tak chce, lecz dlatego, że sam tego pragnie. W tytule pracy poświęconej etyce jest zawarty postulat poznania samego siebie, a wynika on z przekonania Autora, że poznanie motywów postępowania pozwala dążyć do osiągnięcia pewnego ideału moralnego, do nadania życiu innego, głębszego sensu.


Tolerancja wyznaniowa


Żadna doktryna nie jest tak fałszywa, aby nie zawierała jakiejś domieszki prawdy -napisał Abelard w Rozmowie pomiędzy filozofem, Żydem i chrześcijaninem
(tamże, t. II, Prolog, strona 6) i dlatego dialog ten skomponował na zasadzie konfrontacji trzech, różnych postaw etycznych. Rozmowa.... stanowi próbę pogodzenia wiary opartej na Piśmie św. z wiarą opartą na prawie naturalnym, wrodzonym naturze ludzkiej. Ukazuje też dwa rodzaje życia - zgodne z tym prawem i takie, którego racje moralne wynikają z zasad etycznych zawartych w Biblii. Abelard skłaniał się do przekonania, że działanie moralnie słuszne ma wartość tę samą niezależnie od przyjętych założeń natury teologiczno-filozoficznych. Z tego powodu Abelard w Rozmowie... wielokrotnie powołuje się na pisarzy starożytnych, stara się wykazać słuszność ich poglądów moralnych, mimo że nie mogli znać zasad etyki chrześcijańskiej. To radykalne i bardzo śmiałe stanowisko Abelarda, który starał się obiektywnie przedstawić i wartościować filozofię starożytną, całkowita tolerancja dla dorobku myśli pogańskiej, a nie gwałtowny atak i odrzucenie norm jakie ona niosła, a w szczególności przychylna ocena rozważań moralnych pisarzy starożytnych, spotkało się z ostrą krytyką współczesnych mu teologów. Bernard z Clairvaux pisał Czyniąc z Platona chrześcijanina, dowodzisz tylko, że sam jesteś poganinem (Josef Pieper, Scholastyka. Postacie i zagadnienia filozofii średniowiecznej, przekład Tadeusz Brzostowski, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 2000, strona 84). Sam Abelard tak wyraził podziw dla pisarzy starożytnych: Grecy naukę ewangeliczną i apostolską podali na piśmie, a później u nich odbyły się wielkie sobory i stamtąd ta nauka wyruszyła na podbój całego świata i stłumiła wszelkie herezje (Rozmowa pomiędzy filozofem, Żydem a chrześcijaninem, tamże, t. II, strony 55 - 56). Dla Abelarda człowiek jest miarą tego wszystkiego, co moralne, słuszne. Podstawą i miarą obowiązującą w postępowaniu jest sumienie.


Imię Abelarda stało się w świadomości powszechnej synonimem wielkiej, nieszczęśliwej miłości, natomiast mniej znane są jego poglądy, które zaciążyły na kształcie teologii i filozofii drugiej połowy XII wieku. Aktualne pozostają jego rozważania na tematy etyczne tchnące głębokim humanizmem. Współczesnym ekumenizmem brzmi przekonanie, że postępować moralnie można kierując się prawem natury, zasadami Ewangelii czy Zakonu Mojżesza, gdyż Bóg jest własnością wszystkich ludzi.


PISMA
 

  • Dialektyka (Dialectica),

  • Rozprawa o pojęciach ogólnych (Tractatus de intelectibus),

  • Tak i nie (Sic et non),

  • O jedności i troistości Boga (De unitate et trinitate Divina),

  • Etyka, czyli poznaj samego siebie (Etica seu scito te ipsum),

  • Histioria moich niedoli (Historia calamitatum),

  • Rozmowa pomiędzy filozofem, Żydem i chrześcijaninem (Dialogus inter filosophum, Judemum et christianum).


W języku polskim ukazało się tłumaczenie: Piotr Abelard, Pisma wybrane, t. I - III, w tłumaczeniu Leona Joachimowicza, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1968 - 1969.