+ Pokaż spis treści

Petersburg

Люблю тебя, Петра творенье, Люблю твой строгий, стройный вид


Czy wiecie, że:

Słynny pomnik Piotra Wielkiego na koniu (Miedziany Jeździec) jest jedynym pomnikiem konnym na świecie mającym tylko dwa punkty podparcia??????

Czy wiecie, że:

Od początku do połowy XIX wieku na ulicach Petersburga surowo zabronione było palenie, ponieważ ówczesne jezdnie, chodniki i domy były zbudowane w większości z drewna, a byle niedopałek powodował liczne pożary??????

Czy wiecie, że:

W petersburskim Państwowym Instytucie Górniczym, w którym można oglądać największy na świecie kawałek malachitu (1504 kilogramy), w 1998 roku swój doktorat z ekonomii obronił Władimir Władimirowicz Putin???????

Czy wiecie, że:

To była wymarzona podróż?????!!!!!!

Piękne cesarskie miasto ukazało nam swoje bogactwa - szeregi pałaców i kamienic nad rzekami Mojka i Fontanka, nad kanałami i nad szeroką Newą, z 800 mostów widzieliśmy, chyba, ze sto. Fontanny i kopuły Ermitażu i Peterhofu ociekały złotem - i to wszystko pod olbrzymim błękitem słonecznego nieba.

Piotr Czajkowski, jak można się było spodziewać, zauroczył muzyką "Jeziora łabędziego", a cesarski Aleksandryński teatr porażał obojętnym rozmachem purpury, bieli i wszechobecnego złota.

Przejazd stakiem o nocnej porze udowodnił, że białe noce to nie oszustwo - nasza trwała tylko 3 godziny, więc wracaliśmy Newskim prospektem o trzeciej nad ranem pod rozjaśnionym niebem w towarzystwie jeźdzców, zakochanych, hulak.

Sale Sztuki rosyjskiej odkryły ciche krajobrazy bezkresnych przestrzeni Rosji, kolekcja Ermitażu dostojnie ukazała płótna Da Vinci, Rafaela, Rembrandta, Velazqueza, Surbarana, Picassa, Van Gougha etc. Muzea: marynarki wojennej, zoologiczne oraz artylerii przyciągnęły chętnych.

Nie ominęła nas również gastroturystyka - pielmieni, czeburieki (często nazywane czeburakami :)), bliny, oładii, syrniki, mors i inne atrakcje były zaproponowane każdemu, aczkolwiek ci, którzy twardo trzymali się sprawdzonego fast foodu też nie byli zawiedzeni - McDonald's, Subway, Pizza Hut i Starbucks nakarmiły niejednego z nas.

Mieszkaliśmy w okazałej kamiennicy na rogu prospektu Newskiego i Fontanki tuż przy moście Aniczkowym z jego niepowtarzalnymi końmi autorstwa barona von Klodta.

Najbardziej jednak jesteśmy dumni z naszych uczniów i ich zupełnie swobodnego i samodzielnego radzenia sobie w zupełnie odmiennej kulturze. Rodzice tłumnie witali nas na lotnisku, szczęśliwi, że mogą już bezpośrednio usłyszeć od swoich dzieci niekończące się opowieści o Petersburgu.


W tym okazałym budynku był nasz hostelWejście od podwórkaPod katedrą Zbawiciela na KrwiMuzeum Sztuki RosyjskiejKontemplacja AjwazowskiegoOstatni dzień PompeiSztuka socrealizmuW oczekiwaniu na pielmieniOto one!Tu widzieliśmy PicassaPicasso, Pijąca absyntSztuka ulicznaPortret na NewskimKawiarenkaForteca Piotra i Pawła w nocyKrążownik-widmoŚpiący na karocyWidoki z rzekiPodziwiając okolicęMojka, Fontanka etc.Czasem trzeba było uważaćNajpierw od strony rzekiPotem z jego szczytuPiękno wszędzie  jak okiem sięgnąćKażdego dnia przechodziliśmy 20 kmIch bez - nasza dziewczyna :-)Jest super!Schodami pałacu w PeterhofieSala tronowa w PeterhofiePod niebem PeterhofuSztuka potrafi wykończyćNa wodolocie o wdzięcznej nazwie MeteorNas nie dogoniatŁajbaBielejet parus odinokijNajwyższy budynek w EuropieJeden z 800 mostów miastaTu będą mistrzostwa świata w piłkę nożnąZbliżamy się do celuJednak dogoniliTrochę luksusuNiebo i wodaPowrót do hosteluTrzeba się wspierać w drodze powrotnejNie zdążyliśmy do Ogrodu Letniegofot. Adam Karczmarczykfot. Adam Karczmarczykfot. Kajetan Karłowiczfot. Martyna Oworuszkofot. Martyna Oworuszkofot. Ola Bigdafot. Ola Bigdafot. Tymoteusz Ignatowiczfot. Tymoteusz Ignatowiczfot. Zofia Ślązakfot. Zofia Ślązakfot. Zofia Zboina