+ Pokaż spis treści

Opis sytuacji

      Opis sytuacji stanowi formę pośrednią między opisem a opowiadaniem. Sytuacja to zespół okoliczności, położenie, w jakim się ktoś znajduje, ogół warunków, w których coś się dzieje, coś się rozwija. Opis sytuacji będzie zatem przedstawiał jakieś zdarzenie, które rozgrywało się w określonym czasie i miejscu. Ale, w przeciwieństwie do opowiadania, ma to być zdarzenie jedno, stanowiące zamkniętą i skończoną całość, a twoja uwaga powinna być skupiona przede wszystkim na wyglądzie prezentowanej sytuacji, nie na jej przyczynach i skutkach. Udany opis sytuacji jest słownym ujęciem jednej klatki z fotograficznego negatywu lub zatrzymanego filmowego kadru. Opowiadanie bazuje na ciągu klatek, a nawet wykracza poza nie, bowiem narrator opowiadania ma prawo dowolnie poruszać się w czasie. Natomiast jako autor opisu sytuacji jesteś zawsze ograniczony czasowymi ramami wydarzenia, które opisujesz: zamęt w szkolnej szatni (nie więcej niż kwadrans), letnia ulewa (pół godziny), upadek narciarza (kilkanaście sekund). Jak widzisz, teoria jednej klatki nie jest całkowicie wystarczającą receptą na udany opis sytuacji, ale nawet jeśli wybierzesz kilka klatek, staraj się, by były to ujęcia robione natychmiast jedno po drugim i z tej samej perspektywy (narciarz zaczepia o bramkę, chwieje się, upada, koziołkuje po stoku, nieruchomieje u podnóża zbocza).
      W porównaniu do zwykłego opisu w opisie sytuacji będziesz znacznie częściej używać czasowników oznaczających ruch lub dynamiczne czynności (płonie, rozszerza się, wymachuje), ale przymiotniki i rzeczowniki dokładnie określające wygląd pozostają równie ważne.
      Pamiętaj! Granica między opisem, opisem sytuacji i opowiadaniem jest bardzo nieostra i w literaturze pisarze przechodzą płynnie od jednej formy do drugiej. Ty na razie uczysz się każdej z osobna właśnie po to, by lepiej zrozumieć ich wymogi i z czasem nabyć wprawy w łączeniu ich w całość. Ale i teraz dużo zależy od twojej intuicji. Nie zawsze temat podpowiada wprost, jaką formę wypowiedzi masz się posłużyć. Jeśli temat brzmi: Staw w zimie, zapewne chodzi o opis, ale Zabawa na zamarzniętym stawie to może być temat opisu sytuacji, a Moje zimowe zabawy to bez wątpienia temat opowiadania.

Najczęstsze błędy
  1. Mimowolne przechodzenie do opowiadania wskutek błędnego określenia granic jednej sytuacji;
  2. Pomijanie wielu ciekawych szczegółów wskutek niedokładnej obserwacji lub niskiej sprawności językowej (widzę, ale nie wiem, jak to napisać).

Przykłady

      Przed tobą opis sytuacji pt. Powrót z wycieczki. Jego autor zajął się dokładnie jedną sytuacją: autokar podjeżdża, pasażerowie wysiadają, witają się z oczekującymi ich bliskimi i rozchodzą się. Nie ma tu mowy o programie wycieczki ani o tym, co się na niej zdarzyło, bo to byłoby już opowiadanie. O pogodzie świadczy jedynie opalenizna uczestników, o trasie - traperki na ich nogach, a o przebiegu imprezy - humory i miny powracających. Autor przyjrzał się dokładnie autokarowi, bagażom, strojom i zachowaniu obserwowanych uczniów.

Powrót z wycieczki

      W grupie rodziców oczekujących przed szkolną bramą widać jakieś poruszenie. Do parkingu zbliża się powoli duży autokar ozdobiony reklamą Biura Podróży "Szlak" i wizerunkiem jakiegoś zadowolonego turysty rozłożonego na kolorowym leżaku. Jeszcze chwila i silnik milknie. Otwierają się pneumatyczne drzwi, wysiada jedna z opiekunek ubrana w granatowy dres. Uśmiecha się do oczekujących, a w ślad za nią wysypują się z piskiem i wrzaskiem uczniowie w różnobarwnych dresach, polarach i flanelowych koszulach w kratkę. Na końcu wychodzą pozostałe wychowawczynie i siwowłosy kierowca z kluczem do otwierania bagażników w ręku.
      Uczniowie, którzy zdążyli już uściskać rodziców, rzucają się teraz z powrotem do autokaru. Pod unoszonymi właśnie klapami kufrów zaczyna się tłok i przepychanka. Ktoś nawet przewraca się. Okrzyki wychowawczyń powoli uśmierzają ten zamęt. Z bagażników stopniowo znikają różnobarwne mniej i bardziej wypchane plecaki. Kierowca co chwila wynosi z autokaru różne zapomniane drobiazgi.
      Niektórzy rodzice gromadzą się koło nauczycielek, aby zapytać o zachowanie swoich dzieci. Inni zaczynają się żegnać. Przybrudzeni, zmęczeni, ale opaleni i uśmiechnięci uczniowie z okrzykami "cześć" i "do widzenia" oddalają się osiedlowymi alejkami lub wsiadają do samochodów. Wreszcie znika ostatnia postać w zabłoconych traperkach i kraciastej koszuli.
      Panie żegnają się z kierowcą, podpisują jakieś dokumenty. Potem wsiadają do oczekującego z boku czerwonego samochodu, autokar rusza i po chwili znika za domami. Nad gwarnym przed chwilą placykiem zapada cisza.