+ Pokaż spis treści

Odżywianie


Podstawą jadłospisu chłopów i ubogich mieszkańców miast były produkty roślinne, zwłaszcza zbożowe (np. kasze, chleb). Tłuszczów spożywano bardzo mało, a jeszcze mniej mięsa - głównie w dni świąteczne. Na początku XIX wieku zaczęto uprawiać ziemniaki, które wkrótce miały stać się jednym z podstawowych produktów spożywczych uboższej ludności. Z warzyw największe znaczenie miała kapusta.


O codziennej diecie drobnej szlachty świadczyć może rozporządzenie Komisji Edukacji Narodowej w sprawie żywienia uczniów szkół narodowych - stypendystów z niezamożnych rodzin szlacheckich, wydane w 1776 roku. Otóż na śniadanie powinni oni otrzymywać "piwo grzane z masłem, serem, śmietaną lub jajkami zabielane" oraz chleb. Na obiad należało podawać w każdy dzień tygodnia inny zestaw. Na przykład we wtorek "kapusta kwaśna, dobrze wygotowana, sztuka mięsa, jarzyny i pieczyste", a w środę "botwina, zrazy lub potrawa jak i jarzyny". Kolacja zaś miała składać się z dwóch lekkostrawnych potraw, na przykład rosołów, kleików, jarzyn, kasz, owoców. W nagrodę za dobre wyniki w nauce można było dostać podwieczorek - owoce, ciasto, lub chleb pszenny z sokiem. Trzeba jednak zaznaczyć, że przepisy te szły za nakazami ówczesnej dietetyki, ograniczając do minimum potrawy ciężkostrawne, które nadawały charakter dostatniej kuchni staropolskiej.

Zboże na użytek domowy w chłopskich domach często jeszcze mełło się w kamiennych żarnach, rysunek J. P. NorblinaWoda słusznie uważana była za napój szkodliwy, biorąc pod uwagę zły stan sanitarny ówczesnych studni i ujęć wody. Podstawowym napojem wciąż było zatem piwo o niskiej zawartości alkoholu (2-3%). Wino trafiało tylko na stoły najbogatszych. Najpopularniejsze od stuleci wino węgierskie stopniowo wypierały subtelniejsze wina francuskie. Wszystkie warstwy społeczne pijały natomiast wódkę. W zamożnych domach królowały drogie gatunki smakowe i importowane. Chłopi i plebs miejski spożywali najtańszą gorzałkę z lokalnych gorzelni. Spożycie wódki dochodziło w końcu XVIII wieku do 10 litrów rocznie na jednego mieszkańca. Już od połowy XVIII wieku moraliści i część duchowieństwa coraz ostrzej występowali przeciw pijaństwu, jednak bez większego skutku.


Popularnym napojem stała się kawa, podawana zarówno na dworach, jak i w domach szlacheckich czy mieszczańskich. W miastach powstawały kawiarnie, będące modnym miejscem spotkań towarzyskich. Herbata nie zyskała jeszcze takiej popularności, uważano ją raczej za lekarstwo. Bardzo modna, lecz parokrotnie droższa od kawy była czekolada, która pozostawała napojem luksusowym. Zarówno kawa jak i herbata, czy nawet czekolada uważane były wówczas za używki szkodliwe dla młodych organizmów co najmniej tak jak alkohol.


W drugiej połowie XVIII wieku zaczęły upowszechniać się widelce. W zamożnych domach używano już wówczas wielu rodzajów sztućców - łyżek, łyżeczek, widelczyków różnej wielkości i przeznaczenia, młoteczków do cukru itp. Dużą wagę przywiązywano do zastawy stołowej, przede wszystkim reprezentacyjnej, przeznaczonej do podejmowania gości. Oznaką zamożności domu były jednolite serwisy (zwane garniturami stołowymi) z cyny, fajansu lub porcelany. Na stołach mieszczańskich i szlacheckich powszechne stały się obrusy i serwety. Udoskonalenie nakryć stołowych nie obejmowało jednak chłopów i plebsu miejskiego. W tych środowiskach dalej używano wspólnych mis, a jedynym dostępnym sztućcem była drewniana łyżka.