+ Pokaż spis treści

Odżywianie


Podstawę pożywienia w okresie wczesnego średniowiecza stanowiły zboża: żyto, proso, pszenica i jęczmień. Przyrządzano z nich placki oraz chleb. Placki pieczono w popiele zawinąwszy je uprzednio w liście lub kładąc na ruszcie na glinianych podstawkach. Chleb wypiekano w zamkniętych piecach, które na ziemiach polskich zaczęły się upowszechniać w ciągu IX i X stulecia. Zwykle jadano pieczywo z mąki mieszanej, na stoły bogatych trafiało pszenne, a grubo mielony czarny razowiec był pożywieniem mnichów i pokutników. W czasie głodów do mąki dodawano zmielony bób, a nawet korę drzewną.


Inny ważny składnik pożywienia - kaszę - uzyskiwano ze zbóż, przede wszystkim prosa i jęczmienia oraz z nasion chwastów, takich jak rdest i komosa biała. Kaszę rozgotowywano na otwartym palenisku na gęstą bryję albo wypiekano w piecach. Wysuszone w piecu rozgotowane jagły utłukiwano i szybko przyrządzano potrawę poprzez zalanie ich gorącą wodą lub mlekiem.


We wczesnym średniowieczu znano i powszechnie uprawiano bogate w białko rośliny strączkowe: bób, groch i rzadziej soczewicę. Jadano także surowe bądź kiszone warzywa. Uprawiano ogórki, marchew, pasternak i później cebulę; zbierano kłącza i liście dziś już nieznanych dzikich roślin. Dla zabicia smaku i zapachu nieświeżych mięs używano przypraw: dzikiego kopru, czosnku, kolendry i gorczycy. Sól natomiast często zastępowano niektórymi roślinami bogatymi w sole mineralne. Najpopularniejszymi owocami były czereśnie, wiśniośliwy, jabłka, brzoskwinie i śliwki.


Wśród powszechnie spożywanych produktów ważną rolę odgrywało mięso. Przeważała wieprzowina, bydło służyło przede wszystkim do prac polowych, drób nie był jeszcze popularny. Dziczyzny spożywano mało, prawo do łowów na grubego zwierza zastrzeżone było dla panującego. Uboższa ludność zastawiała jedynie wnyki na drobną zwierzynę. Najpopularniejszym sposobem przygotowywania mięsa było gotowanie go wraz z kośćmi w wodzie, na wywarze robiono następnie gęste polewki. Na rożnie pieczono duże kawały mięsa bądź zwierzęta w całości. Całe zwierzęta pieczono także w specjalnych jamach wydrążonych w zboczach pagórków lub w gliniastym podłożu. Na rusztach splecionych z odporniejszych na ogień drewnianych prętów smażono cienkie płaty mięsa. W celu dłuższego przechowywania (np. na potrzeby podróży czy wypraw wojennych) mięso suszono lub wędzono.


Ówcześni mieszkańcy ziem polskich jadali sporo ryb, zwłaszcza słodkowodnych. Wśród morskich dominowały śledzie i dorsze. Ryby suszono, wędzono, smażono na oleju konopnym lub lnianym, sporządzano z nich również rodzaj nadającej się do dłuższego przechowywania kiszonki. W tym celu małe rybki wrzucano do beczek, zasypywano solą, ubijano tłuczkiem na miazgę i szczelnie przykrywano. Niewątpliwie na wzrost konsumpcji ryb w środowisku dworskim wpłynęło wprowadzenie chrześcijaństwa, a więc i postów.


Dietę uzupełniały przetwory mleczne, przede wszystkim ser. Po zasoleniu, ususzeniu, lub uwędzeniu nadawał się on do dłuższego przechowywania. Masło jadali zapewne tylko najbogatsi.


Napoje w omawianym okresie nie były zbyt urozmaicone. Powszechnie spożywano różnego rodzaju piwa. Miód pitny podawano na stołach możnych, wino pijały jedynie wąskie elity. Z aromatycznych ziół takich jak mięta, rumianek czy dzika róża sporządzano wywary.


Nie sposób odtworzyć ówczesne zasady rządzące zachowaniem się przy stole. Wiadomości na temat naczyń i sprzętów gospodarstwa domowego są bardzo skąpe. Do gotowania używano niedużych (o pojemności około 2 litrów) glinianych garnków. Najprawdopodobniej z nich też jadano. Talerze i misy ceramiczne pojawiały się na stołach tylko najbogatszych. Być może w powszechnym użyciu były naczynia drewniane. Z drewna wykonywano często bogato zdobione łyżki. Napoje podawano w glinianych naczyniach kształtem przypominających dzbanki, a pito z drewnianych kubków i czerpaków. Żywność przechowywano w dużych glinianych naczyniach, drewnianych beczkach i skrzyniach oraz nietrwałych słomianych pojemnikach; do magazynowania produktów sypkich służyły różnego rodzaju sakwy.