+ Pokaż spis treści

Odrodzeniowe marzenia

Czy byli zatem ludzie odrodzenia tacy jak my? Czy miał rację Herder zacytowany na początku? Czy rzeczywiście była to epoka odbudowy i przebudzenia? Czy słuszne jest przejawiane przez jej przedstawicieli zadowolenie z samych siebie?
           
Mikołaj Kopernik (fot.: wikimedia)Odpowiedzi na każde z tych pytań brzmią odmiennie. Niewątpliwie nastał wtedy czas wielkiego "awansu Zachodu", jak to określił Jean Delumeau. Kultura europejska zdystansowała wszystkie inne sobie współczesne. Poniosła swój model na inne kontynenty jako uniwersalny wzorzec (ze szkodą dla siebie samej - dodadzą sceptycy). Bilans dokonań renesansu nie wygląda jednak tak samo we wszystkich dziedzinach: godny podziwu jest oczywiście rozwój sztuki, a także literatury; nie do przecenienia - proces wyzwalania się języków narodowych spod wpływu łaciny. Dokonaniem wiekopomnym pozostaje teoria Kopernika. Ale w dziedzinie nauk filozoficznych odrodzenie nie stworzyło spójnego, uniwersalnego systemu, na miarę takich, jakich dorobiło się pogardzane przez nie średniowiecze. Na jego tle był renesans epoką fragmentu, rozwiązań doraźnych; niechętnie podejmował odważne próby tworzenia wielkich syntez, zadowalając się łączeniem nie zawsze do siebie pasujących elementów myśli antycznej. Zapewne nie bez wpływu na taki kształt myśli renesansowej pozostało koncyliacyjne nastawienie humanizmu - unikanie konfliktów, dążenie raczej do łagodzenia sporów poprzez zacieranie ich istoty niż do ich rozwiązywania.

Czy mieli powody do dumy? Z pewnością tak - państwa europejskie rosły w siłę i pomnażały swoje bogactwa. A jednak jest coś, co świadczy, że samozadowolenie ludzi odrodzenia było niezbyt szczere. Popularność myślenia utopijnego i podejmowane w tej epoce próby zaprojektowania idealnego urządzenia państwa  (na przykład projekt przedstawiony przez Tomasza Morusa w "Utopii") dowodzą nie tylko idealizmu i marzycielstwa - przekonują, że renesansowy świat nie odpowiadał wszystkim oczekiwaniom swoich mieszkańców. I pod tym względem z pewnością "byli tacy jak my".