Baza wiedzy

od 1681 do 1687

Tablice synchronistyczne od 1681 do 1687

1 - Wydarzenie polityczne 2 - Wydarzenie gospodarcze 3 - Wydarzenie kulturalne
4 - Uwagi, komentarze

wcześniej

1
2
3
4
1681
 
 
     Król Jan III Sobieski sprowadził do Polski zakon kapucynów i przekazał im pod opiekę kaplicę zamkową w Warszawie.
     Samuel Twardowski ogłosił po raz pierwszy drukiem swoje monumentalne dzieło "Wojna domowa z Kozaki i Tatary", w którym opisał szczegółowo walki na Ukrainie z lat 1648-1660.
Pewien podlaski szlachcic, Jakub Zaleski, przybył do Warszawy, aby poskarżyć się królowi i spotkał pod Marymontem nieznanego sobie dworzanina. Opowiedział mu swoją sprawę i w pasji dodał:
- Jeśli król mnie nie zechce wysłuchać, niech moją kobyłę w tyłek pocałuje...
  Na audiencji okazało się, że owym dworzaninem jest sam król Jan III. Monarcha przyrzekł załatwić rzeczy po myśli szlachcica, po czym spytał go:
- Co teraz sądzisz o wypowiedzianej groźbie?
Rezolutny szlachcic odparł szybko:
- Słowo się rzekło, kobyłka u płotu...
1683
     1 IV - Rzeczpospolita podpisała sojusz zaczepno obronny z Austrią, zobowiązujący obie strony do wzajemnej pomocy wojskowej przeciwko Porcie Otomańskiej. Polska miałaby wystawić 40 tys. wojska zaś cesarz do 60 tys. żołnierzy. W związku z tym, że dniem zawarcia porozumienia był prima aprilis, traktat antydatowano na 31 III.
     VII - Po wdarciu się na terytorium austriackie potężna armia turecka, pod dowództwem wielkiego wezyra Kara Mustafy, stanęła pod murami Wiednia. Na wezwania cesarza Leopolda I rozpoczyna się koncentracja wojsk polskich, przygotowujących się do odsieczy. Główną komendę obejmuje król Jan III Sobieski.
     15 VIII - Wojska polskie opuściły Kraków i prowadzone przez króla ruszyły w kierunku Wiednia. Dzięki podatkom uchwalonym przez sejm Rzeczpospolita wystawiła ok. 42 tys. żołnierzy. W drodze do stolicy Austrii planowano połączenie się z posiłkami idącymi z Rzeszy i Europy zachodniej
     12 IX - Rozegrała się wielka bitwa pod Wiedniem, w której wojska chrześcijańskie pod komendą króla polskiego odniosły wielkie zwycięstwo nad armią turecką wielkiego wezyra.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
     7 - 9 X - W toku dalszych walk z wycofującymi się Turkami Polacy, stoczyli ciężką bitwę pod Parkanami, w której początkowo sukces odniosła armia sułtańska, dopiero ostatniego dnia zwycięstwo przechyliło się na stronę polską. Armia Kara Mustafy została ostatecznie rozgromiona i zmuszona do odwrotu. Wojska polsko-litewskie natomiast, przez Słowację skierowały się do Krakowa i 15 XI odbyły uroczysty wjazd do miasta.
 
 
Na sejmie warszawskim pewien poseł sprzeciwiając się połączeniu wojsk pod Wiedniem, rzekł:
- Umrę wprzód, niżeli na to pozwolę.
Król Jan III roześmiał się mówiąc:
- Umieraj w spokoju.
 *****
  Przed słynną bitwą pod Wiedniem, wielki wezyr Kara Mustafa, przesłał Janowi III Sobieskiemu kwartę maku z informacją, że wojska tureckie są tak liczne, jak ten mak, i że król popełnia szaleństwo, stając do walki z tak szczupłą garstką rycerzy. Polski władca wysłał mu na to kwartę pieprzu, mówiąc przez posłów:
-        Wprawdzie można ten pieprz policzyć, ale niech go wezyr spróbuje rozgryźć...
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
     O wyniku całodniowej walki przesądziła szarża kawalerii sił sprzymierzonych, wśród której trzon stanowiła polska husaria. Uderzenie ciężkiej jazdy ze wzgórz Kahlenbergu zmiotło Turków, którzy rzucili się do bezładnej ucieczki. W ręce zwycięzców dostał się cały obóz turecki, w tym namiot wielkiego wezyra Kara Mustafy. Wielki wezyr uciekł od wszystkiego, że ledwo na jednym koniu i w jednej sukni. Jam został jego sukcesorem, bo po wielkiej części wszystkie mi się po nim dostały splendory; a to tym trafunkiem, że będąc w obozie w samym przedzie i tuż za wezyrem postępując, przedał się jeden pokojowy jego i pokazał namioty jego, tak obszerne, jako Warszawa albo Lwów w murach. Mam wszystkie znaki jego wezyrskie, które nad nim noszą; chorągiew mahometańską, którą mu dał cesarz jego na wojnę i którą dziś jeszcze posłałem do Rzymu Ojcu Świętemu /.../ pocztą. Namioty, wozy wszystkie dostały mi się, i tysiące innych wykwintności, bardzo ładnych i bardzo, bardzo bogatych, lubo się jeszcze siła nie widziało. Kilka samych sajdaków rubinami i szafirami sadzonych, stoją się kilka tysięcy czerwonych złotych. - pisał tuż po wiktorii wiedeńskiej, w liście do swej żony Marysieńki, Jan III Sobieski. Wkrótce po odblokowaniu Wiednia, 15 IX król polski odbył triumfalny wjazd  do miasta i spotkał się z cesarzem Leopoldem I.
       Gdy po bitwie pod Wiedniem król Jan III Sobieski, wjeżdżał uroczyście na czele zwycięskich wojsk do ocalonego miasta, doszło do pierwszego spotkania z wybawionym cesarzem Leopoldem I. Gdy władcy wyjechali sobie na przeciw, król pierwszy uniósł rękę. Cesarz, sądząc, iż Sobieski sięga do nakrycia głowy, sam zdjął kapelusz. Wtedy Jan III najpierw uniesioną ręką podkręcił wąsa, a dopiero potem uchylił kapelusza.
1684
     Wyprawa wojsk polskich do Mołdawii zakończyła się niepowodzeniem. Nieudana była również próba zdobywania Kamieńca Podolskiego, chociaż opanowano całe Podole.  
     5 III - W austriackim mieście Linz utworzona została Liga Święta. Był to sojusz zaczepno obronny, skierowany przeciwko Turcji, w skład którego weszły: Austria, Polska, Wenecja i Papiestwo. Wszyscy członkowie Ligi zobowiązywali się do walki z Turcją aż do ostatecznego zwycięstwa i odzyskania utraconych ziem.
                                 Traktat Ligi Świętej z 1684 roku /fragmenty/.
1.  Przymierze zaczepne między cesarzem, Polską i Rzeczpospolitą Wenecką trwać będzie aż do ukończenia wojny, odporne zawsze.
2.  Protektorem i gwarantem onego jest papież i jego następcy.
3.  Strony obowiązują się pod przysięgą dotrzymać to przymierze we wszystkich punktach i artykułach za siebie i swych następców.
5.  Przez czas trwania onego żadna ze stron nie będzie mogła zawrzeć oddzielnego z nieprzyjacielem pokoju, choćby jej podawano najkorzystniejsze warunki.
7. To przymierze zawarte jest tylko celem prowadzenia wojny przeciw Turcji i do żadnej innej pod jakimkolwiek pozorem rozciągniętym być nie może.
8. Cesarz i król polski obiecują działać na lądzie potężnymi wojskami, Rzeczpospolita Wenecka liczną flotą na morzu, tudzież wojskiem w Dalmacji, o ile siły dozwolą, aż do zawarcia chwalebnego z pomocą Bożą pokoju.
9. Gdyby jeden ze sprzymierzeńców znajdował się w takim niebezpieczeństwie, iżby go połączonymi siłami ratować potrzeba było, dwaj drudzy przyrzekają posłać mu w pomoc swe wojska.
 
1685
     Kolejna wyprawa wojsk polskich, tym razem dowodzonych przez hetmana Stanisława Jabłonowskiego zakończyła się przegraną pod Bojanem, 1-2 X. Wojska koronne musiały wycofać się z Bukowiny, nękane przez Tatarów.  
 
 
1686
      Pod presją państw Ligi Świętej, który dążyły do pozyskania Rosji przeciwko Turcji, Rzeczpospolita została zmuszona do zawarcia traktatu pokojowego, regulującego ostatecznie stosunki z państwem carów, po licznych wojnach, toczonych ze sobą w XVII wieku. Rokowania ze strony polskiej prowadziła delegacja kierowana przez wojewodę poznańskiego Krzysztofa Grzymułtowskiego. Efektem pertraktacji był niekorzystny dla Rzeczpospolitej układ, zwany "wiecznym pokojem" lub traktatem Grzymułtowskiego i został podpisany 6 V w Moskwie. Na jego mocy potwierdzone zostały ostatecznie nabytki Rosji zawarte w rozejmie andruszowskim z 1667 roku. Polska zrzekła się także ostatecznie Kijowa, który pierwotnie wypożyczony został Rosjanom jedynie na dwa lata.
     Kolejna letnia wyprawa wojsk polskich, dowodzonych osobiście przez króla, na Mołdawię nie przyniosła spodziewanych korzyści. Co prawda, udało się w sierpniu zająć Jassy ale wobec niechęci szlachty do kontynuowania kampanii, Sobieski musiał zarządzić odwrót.
 
 
     Także umówiliśmy się i postanowili, iż wszystkim zamkom i ziemiom, w przeszłą wojnę od Korony polskiej i W. Ks. Litewskiego zawojowanym, to jest Smoleńskowi z horodami i ujazdami, które od tego kraju od Witebskiego, Połockiego, i od Lucyńskiego ujazdów do Smoleńska należą, Dorohobużowi, Białej, Krasnemu ze swojemi miastami i ujazdami i z przynależnościami, jako one znajdują się do tego czasu podług przymiernego traktatu, być w stronie Ich Carskiego Wieliczeństwa. - stanowił min. traktat Grzymułtowskiego.
1687
 
 
Zmarł wybitny astronom gdański Jan Heweliusz, odkrywca wielu gwiazdozbiorów i konstruktor największego wówczas teleskopu. Jego najwybitniejszym dziełem naukowym była  ogłoszona w 1647 roku rozprawa p.t. "Selenographia".  

później

Dodaj do swoich materiałów