W ciągu całego XIX stulecia niezwykle ważną rolę dla wymiany informacji odgrywała korespondencja. Rozwój poczty znacznie przyspieszył jej obieg. Listy przewożono dyliżansami, specjalnymi furgonami, karetkami pasażerskimi, później także koleją. Piesi posłańcy roznosili listy tylko na wsiach, w miastach odbierano korespondencję w urzędzie, gdzie po przybyciu przesyłek wywieszano spisy adresatów.


Urządzeniem zapewniającym szybką łączność, ale wykorzystywanym jedynie przez rząd i wojsko był telegraf - początkowo mechaniczno-optyczny, potem szybszy elektryczny. Pierwsza linia, łącząca Warszawę z twierdzą Modlin powstała już w 1830 roku


Doskonaliły się także metody upowszechniania informacji przeznaczonej dla większego kręgu odbiorców. W miastach pojawiły się liczne afisze zapowiadające przedstawienia teatralne, zabawy publiczne czy wystawy. Sklepy zaczęły wywieszać szyldy i urządzać witryny przyciągające klientów.

Dla piśmiennej części społeczeństwa ważnym źródłem informacji była prasa. Jednak gazety codzienne aż do połowy lat pięćdziesiątych XIX wieku pozostawały niewielkie objętościowo i mało atrakcyjne treściowo. Jako pierwszy unowocześnił się "Dziennik Warszawski", w ślad za nim poszedł krakowski "Czas" i "Dziennik Poznański". Znacznie wzrosła ich objętość, pojawiły się felietony, korespondencje zamiejscowe, rozbudowane zostały działy aktualności. W drugiej połowie XIX stulecia gazety starły się przyciągać czytelników sensacyjnymi wiadomościami.


Prasa codzienna drukowała także ogłoszenia. W ten sposób na przykład właściciele sklepów informowali o świeżych dostawach szczególnie atrakcyjnych towarów. Były to początki reklamy prasowej. Od lat trzydziestych XIX wieku krótkie teksty reklamowe zaczęto wzbogacać o drobne elementy graficzne, a następnie pojawiły się spore ilustracje ukazujące zachwalany towar. W dziennikach pojawiały się także zawiadomienia o premierach teatralnych, czy niecodziennych widowiskach w rodzaju pokazu sztucznych ogni albo chodzenia głową po suficie.


Z najnowszymi prądami umysłowymi i literackimi pozwalały zapoznać się periodyki. W latach trzydziestych XIX wieku było ich niewiele, powstawały wówczas jednorazowe tzw. "noworoczniki". Natomiast już na początku lat czterdziestych tylko w Warszawie ukazało się około 20 nowych tygodników i miesięczników. Większość magazynów przestała ukazywać się po roku 1846. Do najpoczytniejszych należały: "Atheneum", "Tygodnik Illustrowany", "Tygodnik Literacki" i "Kłosy". Oprócz poważnych pism literackich i naukowych wychodziły przeznaczone dla kobiet żurnale informujące o ostatnich trendach w modzie.

Na początku XIX wieku zarówno gazety codzienne jak i periodyki były stosunkowo drogie, tylko niewielką część społeczeństwa było stać na ich regularny zakup. Lektura magazynów wymagała ponadto solidnego wykształcenia, co dodatkowo ograniczało krąg ich czytelników. Wydawane zaś specjalne pisemka "dla ludu" tak miejskiego jak i wiejskiego nie zyskały popularności. Dopiero w latach sześćdziesiątych dzienniki upowszechniły się na tyle, że planując zakupy często kierowano się zawartymi w nich informacjami handlowymi.

Ograniczony był także krąg odbiorców literatury pięknej. Informacja na temat nowości wydawniczych docierała zresztą jedynie do wąskiego grona zainteresowanych za pośrednictwem prasy. Poprzez ogłoszenia wydawcy i księgarze zawiadamiali o tytułach dostępnych w subskrypcji, popularnej wówczas formie sprzedaży literatury.

Tylko elity ówczesnego społeczeństwa gromadziły księgozbiory. Największe kolekcje prywatne były własnością arystokracji rodowej. Bogate biblioteki liczące nawet kilkaset tomów znajdowały się w domach przedstawicieli wolnych zawodów i bogatego mieszczaństwa. Rzemieślnicy i drobni kupcy miewali bardzo niewiele książek, chłopi - jeszcze mniej lub wcale. Oprócz kolekcji prywatnych w miastach istniały biblioteki. Powiązane z instytucjami naukowymi gromadziły literaturę specjalistyczną, książek rozrywkowych dostarczały natomiast komercyjne wypożyczalnie działające w księgarniach, a nawet kawiarniach. Korzystanie z nich było jednak odpłatne.

Oprócz literatury wydawanej oficjalnie i ocenzurowanej we wszystkich zaborach krążyły ręcznie przepisywane utwory patriotyczne. Upowszechniali je także wędrowni śpiewacy - często inwalidzi wojenni układający pieśni o wielkich wodzach i bitwach. Taka forma przekazu informacji dostępna była także dla w większości niepiśmiennych chłopów.

Mieszkańcy miast w pierwszej połowie XIX stulecia zyskiwali coraz więcej możliwości zapoznania się z aktualnymi osiągnięciami nauki, sztuki czy gospodarki. Systematycznie zaczęto organizować muzea (np. otwarto dla zwiedzających zbiory sztuki w Wilanowie) i wystawy. W 1860 r. powstało Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych zajmujące się organizowaniem czasowych wystaw malarskich. Wystawy "krajowych płodów rolniczych i przemysłowych" przyciągały już nie tylko wyrobioną artystycznie publiczność. Bardzo popularne były również wystawy kwiatów.

Cały czas istotną rolę odgrywał ustny obieg informacji. Z konieczności dominował on na wciąż niepiśmiennej wsi, zaś w miastach - funkcjonował obok pisemnego. Z jednej strony przydatne w życiu codziennym wiadomości gazetowe rozchodziły się ustnie wśród analfabetów z warstw najuboższych, z drugiej - powstające w XIX wieku mieszczańskie salony stwarzały okazję do wspólnej lektury, dyskusji politycznych i zwykłych plotek.