+ Pokaż spis treści

O powstaniu ludzi z ziemi

Platon - "Menksenos"


Mit o powstaniu ludzi z ziemi

      Albo od czego można by dobrze zacząć pochwałę zacnych mężów, którzy za życia cieszyli swoich bliskich cnotą i wybrali dla siebie śmierć za cenę ocalenia żyjących? Wydaje mi się, że skoro z natury byli szlachetni, to należy ich (szlachetność) pochwalić. A byli szlachetni przez to, że się z ludzi szlachetnych urodzili. Pochwalmy zatem najpierw ich dobre urodzenie, następnie wykształcenie i wychowanie. Potem przedstawmy ich dokonania, jak pięknie i godnie się spisali.


      Za ich dobrym pochodzeniem przemawia przede wszystkim fakt, że przodkowie ich nie byli z urodzenia obcymi ani też ci tutaj [leżący] nie określili się jako metojkowie - potomkowie ludzi przybyłych z innego kraju, lecz byli autochtonami rzeczywiście mieszkającymi i żyjącymi w ojczyźnie, wychowanymi nie przez macochę - jak obcy, lecz przez matkę-ziemię, którą zamieszkiwali, a teraz - polegli - leżą na matczynym łonie tej, która i zrodziła ich, i wykar-miła, i w końcu przyjęła. Najsłuszniej zatem będzie uczcić najpierw samą matkę. Tym samym bowiem czcimy zarazem ich dobre urodzenie. Ziemia zaś zasługuje nie tylko na naszą pochwałę, ale na pochwałę wszystkich ludzi, i to z różnych powodów, a przede wszystkim i ze wszech miar dlatego, że akurat jest miła bogom.

      Świadectwem naszych słów jest spór i osąd bogów, roszczących sobie do niej pretensje. Jakżeby przecież nie miała zasługiwać na pochwały wszystkich ludzi ziemia, którą pochwalili bogowie? Drugim słusznym powodem chwały tej krainy mógłby być fakt, że w czasie kiedy cała ziemia płodziła i wydawała na świat wszelkiego rodzaju zwierzęta, zarówno dzikie, jak i domowe, kraina nasza okazała się czysta i nie rodziła dzikich stworzeń, ale dokonała wśród zwierząt wyboru i wydała na świat człowieka, zwierzę, które przewyższa pozostałe inteligencją i jako jedyne uznaje bogów i sprawiedliwość.

      Poważnym dowodem na rzecz tych słów jest fakt, że właśnie ta ziemia zrodziła naszych przodków i przodków tych, którzy tutaj spoczywają. Wszystko bowiem, co wydaje potomstwo, posiada dlań odpowiednie pożywienie. Dzięki temu okazuje się, czy kobieta naprawdę jest rodzicielką czy też nie, kiedy innej podsuwa własne dziecko, mianowicie wówczas gdy nie ma mleka dla niemowlęcia. Z pewnością wystarczający dowód na to, że jest rodzicielką ludzi, poddaje nasza matka-ziemia. Ona to w owym czasie jako pierwsza i jedyna dostarczyła ludziom pożywienia - kłosów pszenicy i jęczmienia, które stanowią najodpowiedniejszy i najlepszy dla rodu ludzkiego pokarm, ponieważ rzeczywiście to ona zrodziła ową istotę. Tego typu dowody należy brać pod uwagę bardziej w stosunku do ziemi niż do kobiety, gdyż nie ziemia naśladuje kobietę ciążą i rodzeniem potomstwa, ale kobieta ziemię. A swoich owoców nie strzegła zazdrośnie, lecz udzieliła ich i innym. Następnie wypuściła dla potomstwa ze swej głębi oliwkę, balsam na cierpienia. Skoro już wychowała i doprowadziła do wieku dojrzałego (swych potomków), pozyskała dla nich bogów za przewodników i nauczycieli.