+ Pokaż spis treści

Napoleon III

Napoleon III

  • Napoleon III (fot. wikimedia)Napoleon III znany byt jako wielki kobieciarz. Otóż raz w swoich wieczornych wędrówkach po Paryżu poznał pewną młodą i nadzwyczaj urodziwą kobietę, która okazała się żoną kupca z ulicy Richelieugo. Po długich staraniach namówił na spotkanie nazajutrz, w tejże porze, w altance ogródka jej męża. Kupiec jednak domyślił się wszystkiego i zaczaił na dachu altany. Gdy zaś posłyszał, że Napoleon staje się coraz bardziej natarczywy, a żona jego coraz potulniejsza, ryknął na całe gardło:
    - Wiwat! Niech żyje cesarz Napoleon! - i krzyczał tak dopóty, aż skonfundowany monarcha nie wyniósł się z altany.

 

  • Od pewnego czasu sytuacja we Francji była dość trudna: ceny na produkty skakały, lud był niezadowolony, wojna z Prusami wisiała w powietrzu. Na dodatek główny admirał donosił o niepokojach wśród marynarzy. Groziło buntem.
    - Ale dlaczego marynarze niezadowoleni? -zapytał cesarz Napoleon III.
    - Żądają masła do chleba - odpowiada admirał - a okręty nie mogą go przez dłuższy czas konserwować i masło cuchnie.
    - Nie ścierpię by losy Francji były zależne od krów! - wybuchnął cesarz z oburzeniem - Trzeba za wszelką cenę wynaleźć coś nowego, coś innego.

    Był to rok 1869. Cesarz ogłosił konkurs na "ersatz". I wkrótce pojawiła się margaryna, wynalazek 52-letnie-go skromnego chemika, Hipolita Mege-Mouries.

 

  • Napoleon III był nieustannie nękany przez krewnych różnymi prośbami. Gdy pewnego razu odrzucił kolejne żądania jednego z natrętów, ten nie panując nad sobą zawołał:
    - Pan nie ma nic ze swego wuja!
    - Pan się myli - odrzekł chłodno cesarz - mam jego rodzinę.

 

  • Na pożegnalnym występie artystki, panny Rives, był obecny Napoleon III. Gdy wychodził z teatru, ktoś z bliskich ludzi zapytał go o zdanie. Cesarz oburzony odpowiedział:
    - Jak to? Nie dość, że zapłaciłem 15 tysięcy franków za bilet, to jeszcze mam coś myśleć?!

 

  • We Francji w drugiej połowie XIX wieku wywyższał się talentem dziennikarskim nad innymi Henryk markiz Rochefort-Lucay. Jako przeciwnik Napoleona III emigrował do Belgii. Szmuglował stamtąd swe broszury wyśmiewające władcę, w gipsowych popiersiach Napoleona III. Pisał później o tym:
    "Do głowy wciskaliśmy mu aż 20 broszur. Nigdy nie miał tyle w głowie...