Domem szlacheckim na wsi był zwykle drewniany dwór o wyglądzie ukształtowanym jeszcze w XVII wieku. Bogatsi stawiali pałacyki murowane z cegły naśladujące w pomniejszeniu pałace klasycystycze. W związku z modą na średniowiecze pojawiły się także zameczki neogotyckie - murowane, o fantazyjnym rozplanowaniu, ozdobione blankami, wieżyczkami i arkadami. Oblicza się że na ziemiach polskich powstało wówczas około 100 takich budowli. Najsłynniejszą z nich jest zameczek w Opinogórze pod Ciechanowem, wzniesiony przez ojca poety Zygmunta Krasińskiego.


Wyposażenie wnętrza zależało od zamożności i gustu właściciela. Zestaw niezbędnych mebli przypominał standardy współczesne. Najelegantsze sprzęty ustawiano w salonie lub bawialni. Podstawę urządzenia pomieszczenia reprezentacyjnego stanowił tzw. garnitur, czyli duża kanapa, 2 lub 4 niewielkie fotele, 6 krzeseł, owalny lub okrągły stół. Meble te wykonywano z jednakowego drewna i pokrywano jednakowym obiciem. Nieodzowny był także fortepian. Ściany wybijano ozdobną materią i zawieszano lustra. Mniejsze znaczenie niż dawniej przywiązywano do dywanów. Podłogi często w ogóle nie przykrywano, aby widać było ozdobny wzór klepki. Zwiększyła się za to ilość firan, zasłon i portier.


Pokoje mieszkalne urządzano z mniejszym przepychem, ale w tym samym stylu. Charakterystycznymi pomieszczeniami w dworze były gabinet i kancelaria. Stanowiły one jak gdyby miejsce pracy ziemianina - prowadzenia rachunków, czy obmyślania produkcji rolnej. Kancelaria służyła do przyjmowania interesantów, gabinet zaś miał charakter prywatny. Do ogrzewania służyły kominki i piece kaflowe. Po zmroku wnętrza oświetlano świecami lub lampami olejnymi. Z okazji bankietów lub balów nie żałowano wydatków na światło, jednak w dni powszednie oświetlenie było bardzo skromne - nawet mniejsze przyjęcia odbywały się przy trzech lub czterech świecach. Przełom nastąpił dopiero w drugiej połowie XIX wieku wraz z pojawieniem się lamp naftowych.

Typowy dworek w Krzemieńcu, XIX w.Wiele miast i miasteczek wciąż posiadało stosunkowo niską i luźną zabudowę drewnianą z XVIII wieku. Przepisy budowlane zachęcały jednak, by nowe budynki wznosić już z cegły. Przy rynkach lub głównych ulicach władze w ogóle zabraniały budowania z drewna. Czasem wznoszono więc okazałą ceglaną ścianę frontową, do której dobudowywano w głąb posesji drewniany dom parterowy. Jednak z powodu wzrostu zapotrzebowania na mieszkania w miastach właścicielom działek opłacało się zwykle wznieść budynek większy, murowany, o kilku osobnych mieszkaniach do wynajęcia.


Pod koniec lat czterdziestych przyjął się nowy typ kamienicy, budowany na szerokiej działce frontem do ulicy, z oficynami od strony podwórza. Budynek taki miał jedno lub dwa piętra. Na parterze umieszczano sklepy, na piętrach mieszkania. W 1868 roku w Warszawie blisko połowę mieszkań stanowiły lokale dwupokojowe. Za lepsze uchodziły takie o trzech lub czterech pokojach, ale zdarzały się i znacznie większe.


Mieszkania w kamienicach miejskich posiadały początkowo podłogi z desek, często malowane. Od połowy XIX wieku coraz częściej układano parkiety z klepki, zwłaszcza w pomieszczeniach reprezentacyjnych. Ściany tynkowano, obijano modnymi obiciami lub tapetowano. W zamożniejszych domach znaleźć można było boazerie, początkowo lakierowane na biało, potem w naturalnych odcieniach szlachetnych odmian drewna. Modne było ozdabianie ścian i sufitów gipsowymi sztukateriami, od lat pięćdziesiątych produkowanych przemysłowo po umiarkowanych cenach. Wnętrza ogrzewano piecami kaflowymi. Stosowano głównie kafle o polewie zielonej (tańsze) i białej.


Na typowy zestaw mebli składały się: łóżka, stół i krzesła, stołki, szafa oraz kanapa. Niezbędnym sprzętem była również komoda o dwóch lub trzech szufladach służąca do przechowywania bielizny. Powszechnie występowały także toaletki - czyli lusterko w ramie umocowane na pudełku z szufladkami, który służył kosmetyce zarówno kobiet jak i mężczyzn. W zamożniejszych domach pojawiały się także fotele, małe stoliki do gry w karty, a także coraz częściej fortepiany. Jako elementy zdobnicze wykorzystywano kilimy, lustra, zegary oraz litografie. W lepszych mieszkaniach do pokoju wchodziło się nie wprost ze schodów czy wspólnej sieni, lecz z przedpokoju, gdzie zostawiano na wieszakach odzież wierzchnią.


Do oświetlenia wnętrz używano świec, początkowo łojowych, później także stearynowych. Posługiwano się też lampami olejnymi, spirytusowymi, a w latach sześćdziesiątych także naftowymi Jednak oświetlano mieszkania bardzo oszczędnie. Często musiała wystarczyć jedna świeczka. Jeszcze w drugiej połowie XIX wieku dom, gdzie co wieczór paliła się jedna lampa i dwie świece, uchodził za suto oświetlony.


W XIX wieku stopniowo poprawiał się stan chałup chłopskich. Tak jak w poprzednich wiekach w zdecydowanej większości były budowane z drewna i kryte strzechą, powiększała się jednak ich powierzchnia i ilość pomieszczeń. Od połowy wieku rozpowszechnił się zwyczaj bielenia zewnętrznych ścian wapnem, czasem z dodatkiem niebieskiej farbki. W niektórych rejonach (np. w Łowickiem, Rzeszowskiem) zaczęto zdobić je malowaną dekoracją o wzorach roślinnych lub geometrycznych. W oknach pojawiły się szyby, w bogatszych chatach zamiast polepy zaczęto kłaść podłogę z desek.


Największe zmiany w jakości domów chłopskich zaszły na terenach pod zaborem pruskim, gdzie ścisły nadzór budowlany nakazywał oddzielenie pomieszczeń mieszkalnych od zabudowań gospodarczych, przeniesienie pieców piekarskich do specjalnych budynków położonych z dala od reszty zagrody. Zalecano także stosowanie cegły bądź tzw. muru pruskiego (drewniany szkielet wypełniony cegłą lub kamieniem) oraz gontów zamiast strzech. Jednak nawet tam chłopskie domy murowane były wciąż wielką rzadkością.


Od lat czterdziestych coraz częściej na wsi zaczęto wznosić budynki mieszkalne wielorodzinne, przeznaczone dla czeladzi folwarcznej. Najczęściej budowano tak zwane czworaki, czyli domy czteroizbowe ze wspólną sienią. Pod względem wykonania nie różniły się one od chałup chłopskich.


Wiejskie chałupy składały się tradycyjnie z trzech pomieszczeń. W sieni przechowywano beczki, koszyki, naczynia na wodę, mniejsze narzędzia gospodarcze. W izbie mieściła się kuchnia, piec, tu też ustawiano meble - skrzynie, ławy, łóżka, stołki, u bogatszych także stoły. Na ścianach wieszano półki na drobniejsze naczynia, oraz święte obrazy produkowane masowo - malowane na papierze lub szkle. Element ozdobny stanowiła także układana na łóżkach pościel, której ilość i jakość świadczyła o zamożności domu. Komora służyła do przechowywania surowców spożywczych, także innych cenniejszych rzeczy. Ustawiano w niej czasem także dodatkowe łóżko lub ławę do spania. Wnętrza oświetlano po zmroku łuczywem, czasem świecami własnej roboty lub kagankiem.