+ Pokaż spis treści

Mieszkanie


Typowym domem szlacheckim pozostawał natomiast dwór o wyglądzie ukształtowanym jeszcze w XVII wieku. Była to wygodna rezydencja wiejska, zwykle parterowa. Budowano ją zwykle z drzewa, choć w Wielkopolsce wśród bogatszej szlachta upowszechniały się już dwory murowane. Pod wpływem architektury pałacowej dworki zaczęto wyposażać w portyki frontowe, czyli daszek wspierany na kolumnach, nadający budynkowi reprezentacyjny wygląd. Powierzchnia i ilość pomieszczeń w dworze zależała od potrzeb i możliwości finansowych właściciela. W końcu XVIII wieku pojawił się także inny typ dworu - piętrowy budynek murowany z cegły w stylu klasycystycznym, przez ówczesnych zwany pałacem. W ich rozplanowaniu centralnym punktem była zwykle okrągła lub owalna sala balowa zajmująca całą wysokość budynku.


Dwory ogrzewane były przez kominki i piece kaflowe, niekiedy ozdobne. Podłogi układano z desek. W bogatszych budynkach stosowano parkiety z klepki, czasem ułożonej w dekoracyjne, geometryczne wzory. Ściany pokrywano modnymi obiciami bądź tynkowano. Pomimo przywiązania do swojskich wzorów coraz więcej pojawiało się mebli importowanych lub stylizowanych na zagraniczne. Zestaw mebli przypominał już współczesne wyposażenie wnętrz i obejmował łóżka, stoły, krzesła, komody, szafy itd.


Domy chłopskie wyglądały tak samo jak w poprzedniej epoce. Były to budowle drewniane wznoszone z ociosanych bali lub rozpiłowanych pni, łączonych bez pomocy gwoździ. Nie posiadały one fundamentów lub podmurówki, dach kryto natomiast strzechą ze słomy, czasem drewnianymi gontami. Malutkie okienka czasem wyrąbywano nawet już w gotowych ścianach. Coraz rzadziej (głównie na południu kraju) występowały kurne chaty, czyli takie, w których zamiast pieca było tylko otwarte palenisko, a dym odprowadzano otworami pod dachem.


Powierzchnia chałupy nie przekraczała zwykle 50 m2. Składała się na ogół z trzech pomieszczeń - sieni, izby i komory. W sieni znajdowały się paleniska lub piece, tu wykonywano też różne prace gospodarcze. Izba była zasadniczym pomieszczeniem mieszkalnym, zaś komora służyła do przechowywania żywności, plonów i cenniejszych rzeczy. Do dziś się zachowały się pojedyncze chałupy chłopskie z końca XVIII wieku, jednak tylko te najsolidniej zbudowane, należące do najzamożniejszych kmieci.


Wyposażenie chłopskich mieszkań było bardzo skromne. Z mebli powszechnie stosowano ławy i stołki, rzadziej stoły. Rzeczy przechowywano w skrzyniach, które były zwykle najcenniejszym meblem w chałupie. U najbogatszych pojawiały się także szafy i łóżka. Na ogół sypiano jednak na przypieckach, ławach, lub nawet na słomie rozłożonej wprost na klepisku. Ściany dekorowano masowo produkowanymi papierowymi obrazkami religijnymi.

Warszawa klasycystyczna: Plac Zamkowy i Krakowskie Przedmieście za Stanisława Augusta (rysunek Zygmunta Vogla)W polskich miastach w połowie XVIII wieku pojawiło się dążenie do uporządkowania zabudowy. Działo się tak nie tylko w Warszawie, która za panowania Stanisława Augusta stała się czołowym polskim miastem, lecz i w mniejszych ośrodkach, przeważnie w rezydencjalnych miastach prywatnych, takich jak Białystok. Zabudowa miejska w dalszym ciągu była jednak przeważnie drewniana. Szczegółowe obliczenia pokazują, że w latach 1793-1794 w dziewiętnastu miastach województwa łęczyckiego było zaledwie 12 murowanych domów - mniej niż 1 % ogółu. Nawet w stołecznej Warszawie w 1784 roku domy murowane stanowiły zaledwie 30,5 % wszystkich budynków mieszkalnych. Lepsze proporcje panowały tylko w tradycyjnie ceglanych miastach pomorskich.


Kamienice mieszczańskie traciły charakter domów jednorodzinnych, zwłaszcza w dużych miastach. Jednocześnie coraz więcej budowano pałaców miejskich, zarówno na potrzeby bogatych mieszczan, jak i arystokracji. Powstawały także nieznane wcześniej obiekty takie jak zajazdy z mieszkaniami do wynajęcia, które zaczęły być nazywane hotelami. W Warszawie za najlepszy uchodził Hotel pod Orłem Białym na Tłomackiem. Po trzecim rozbiorze miejskie pałace magnackie opustoszały, a ich właściciele sprzedawali je na urzędy czy składy, albo dzielili na pojedyncze mieszkania.


Standard wyposażenia wnętrz w miejskich budynkach mieszkalnych zależał od zamożności ich użytkowników. Ubogie domy w małych miasteczkach niewiele różniły się od chłopskich chałup, podczas gdy najelegantsze kamienice zamożnych kupców lub bankierów luksusem dorównywały magnackim pałacom. Mieszkanie przeciętnego mieszczanina miało podłogi wykładane deskami, ściany otynkowane, ozdobione obiciami bądź tapetami. Do ogrzewania służyły piece kaflowe lub kominki. Powszechnie już występowały łóżka. Szafy powoli wypierały skrzynie. Do typowego wyposażenia należał także stół i krzesła, stołki, czasem komoda, i nowy mebel - wyściełana kanapa, która dodawała odrobinę luksusu. Dość powszechnie występowały też lustra ścienne.