+ Pokaż spis treści

Mieszkanie


Dwór szlachecki składał się z kilku izb przeznaczonych na sypialnie, pokoje dzienne i pomieszczenia reprezentacyjne. W wielu dworach urządzano również prywatną kaplicę. Kuchnia i łaźnia umieszczane były zwykle w osobnych budynkach ze względu na niebezpieczeństwo pożaru.

Dworek szlachecki we wsi Wrocieniu na Podlasiu - budynek drewniany, parterowy z pięterkiem nad gankiem; zwracają uwagę podcienia gankoweOkna dworów miały szklane szyby, a wnętrza ogrzewane były przez kominki i piece kaflowe. Po zmierzchu pokoje doświetlano świecami lub łuczywami. Ściany i podłogi przybierano wzorzystymi kilimami i kobiercami pochodzenia perskiego lub tureckiego - zgodnie z szlacheckim upodobaniem dla wschodniego zdobnictwa. W bogatszych dworach spotykało się meble sprowadzane z Włoch lub Gdańska, w uboższych zadowalano się miejscową produkcją. Korzystano na ogół tylko z niezbędnych sprzętów, takich jak łóżka, stoły, ławy i zydle. Natomiast krzesła wyściełane były już pewnym luksusem, przeznaczonym dla osób starych, chorych, lub znamienitych. Do przechowywania różnych rzeczy służyły kufry i skrzynie, gdyż szafy dopiero wchodziły w użycie. Oprócz podstawowych sprzętów wyposażenie dworu obejmowało również zegary, ozdobną broń, instrumenty muzyczne, stoliki do pisania, obrazy (głównie o treści religijnej).

Wokół dworu zwykle roztaczał się ogród. Był on nie tylko źródłem warzyw, owoców, kwiatów i ziół, lecz także miejscem odpoczynku i spotkań towarzyskich w ciepłych porach roku.

Rodzinom magnackim przestały wystarczać średniowieczne zamki rodowe, choćby i przebudowane w renesansowym stylu na wzór królewskiego Wawelu. W XVII i w I połowie XVIII wieku zbudowano wiele zupełnie nowych rezydencji, początkowo w stylu manierystycznym, potem zaś barokowym. Ich rozmiary i ostentacyjny luksus miały wyodrębniać magnaterię z rzeszy szlachty i konkurować z dworem królewskim. Obszerne i eleganckie rezydencje pozwalały prowadzić życie w otoczeniu licznych gości, klientów i służby, wśród kosztownych mebli, dzieł sztuki i zadbanych ogrodów.

Początkowo pałacom nadawano jeszcze charakter obronny, nie rezygnując jednak z wysokiej jakości architektury i przepychu wyposażenia. Wyjątkowym przykładem takiej budowli był zamek Krzyżtopór w Ujeździe niedaleko Sandomierza, wybudowany w latach 1626-1644 przez wojewodę Krzysztofa Ossolińskiego. Miał on mieć tyle okien, ile jest dni w roku, tyle komnat - ile tygodni, tyle sal - ile miesięcy, itd. Podobno w jednej z sal zamiast stropu umieszczono olbrzymie akwarium i ucztujący mogli podziwiać przepływające egzotyczne ryby. Krążące ówcześnie legendy na temat niewiarygodnego wręcz bogactwa wnętrz skusiły wojska szwedzkie, które podczas Potopu rozgrabiły i zniszczyły zamek, który nigdy nie powrócił już do dawnej świetności. Jego ruina do dziś robi imponujące wrażenie.

Fasada zamku Krzyżtopór w Ujeździe pod Iwaniskami w Sandomierskiem (przed dewastacją). Była to oszałamiająca przepychem rezydencja wojewody Krzysztofa Ossolińskiego, obrabowana i zniszczona przez wojska szwedzkie podczas Potopu.Większość magnackich rezydencji barokowych była już jednak typowymi pałacami reprezentacyjnymi i mieszkalnymi projektowanymi wedle najnowszych wzorów zachodnioeuropejskich. Dzięki magnackiemu mecenatowi powstało w tym okresie wiele dzieł architektury najwyższej próby. Charakter barokowej rezydencji magnackiej nosi na przykład pałac w Wilanowie (1677-1696). Założony został on przez Jana Sobieskiego, gdy ten był już królem Polski, ale reprezentuje gust i potrzeby typowe dla magnaterii, z której wywodził się ten najbardziej "narodowy" spośród monarchów elekcyjnych. Za najwybitniejsze dzieło barokowej architektury rezydencjalnej w Polsce uważa się jednak pałac Krasińskich w Warszawie zbudowany w latach 1689-1695 wedle projektu Tylmana van Gameren.

Chałupa chłopska w XVII-XVIII wieku była budowlą drewnianą, tylko na Pomorzu czasem o konstrukcji szachulcowej (tzn. o drewnianym szkielecie wypełnionym cegłami lub gliną). Dach kryto zwykle słomą, rzadko gontami. Nie było podłóg, tylko udeptana ziemia lub glina. Malutkie okienka przesłaniano błonami. Tylko część chałup posiadała piece i kominy; w wielu rejonach kraju zadowalano się otwartym paleniskiem z wyprowadzeniem dymu przez poddasze (taki typ budynku nazywa się "kurną chatą" i zaczął stopniowo zanikać w XVIII w.). Konstrukcja chałupy była tak uproszczona, że traktowano ją czasem jako dobra ruchome - można ją było łatwo rozebrać i przenieść w inne miejsce.

Chałupa składała się zwykle z trzech pomieszczeń - sieni, izby i komory, w których mieszkało czasem i parę rodzin. W sieni znajdowały się paleniska lub piece, wykonywano w niej różne prace gospodarcze. Służyła ona także jako schronienie dla drobniejszych zwierząt hodowlanych. Izba spełniała rolę podstawowego pomieszczenia mieszkalnego, zaś w komorze trzymano żywność, plony i cenniejsze rzeczy. Umeblowanie chałupy było bardzo skromne - najczęściej składało się ze skrzyń (używanych do przechowywania) i ław (służących zarówno do siedzenia jak i spania). Do wyposażenia chałup należały także stoły, zydle, czasem także łóżka. Ściany bielono, zawieszano na nich tanie, masowo produkowane papierowe obrazki religijne.


W chłopskiej chałupie było ciemno, duszno, a w zimie chłodno. Na małej powierzchni mieszkało i spało w ścisku wiele osób. Chata często połączona była z zabudowaniami gospodarczymi, więc ludzie nie byli odizolowani od zwierząt hodowlanych.


Zabudowa małych miast i miasteczek mało różniła się od zabudowy wsi. Przeważały domy drewniane, tylko wokół rynków zagęszczone tak, że tworzyły zwarte pierzeje. Większość mieszczan zajmowała się, obok rzemiosła lub handlu, również uprawą ziemi i hodowlą, zatem miasta musiały pomieścić także zabudowania gospodarcze o wiejskim charakterze - takie jak obory, stodoły itp.

?oże dębowe, rzeźbione, robota gdańska z XVII w. (Muzeum Przemysłowe Miejskie we Lwowie)Duże miasta w Rzeczpospolitej w tym okresie na ogół nie wykraczały poza granice ustalone w poprzednich stuleciach. Wyjątkami były: stołeczna Warszawa, wokół której rozrastały się przedmieścia, i bogaty Gdańsk, który w XVII wieku wciąż dynamicznie się rozwijał. Murowane kamienice w centrach dużych miast, nadbudowane do dwóch lub trzech pięter, stawały się budynkami wielorodzinnymi. Dalej od rynku przeważała jednak niska zabudowa drewniana.


Najbogatsi mieszczanie starali się nadać swoim domom charakter reprezentacyjny wzorowany na pałacach magnaterii poprzez zdobienie fasad w ornamenty, rzeźby i złocenia utrzymanie w modnej stylistyce.


Różnice w wyglądzie i wyposażeniu domów mieszczańskich oddawały znaczne rozwarstwienie społeczne miast. Najbogatszych patrycjuszy stać było na sprzęty, meble i dzieła sztuki godne magnackich pałaców, podczas gdy najuboższe domy w małych miasteczkach nie różniły się zasadniczo od chłopskich chałup.


Przeciętny dom mieszczański miał szyby w oknach, podłogi wykładano deskami lub tarcicami, a ściany nierzadko tapetowano. Do przechowywania różnych rzeczy służyły skrzynie, często zdobione. Spało się na ławach lub w łóżkach. W inwentarzach mieszczańskich domów występują również liczne stoły, zydle, czasem krzesła, a u bogatszych także szafy. Wystrój wnętrz wzbogacano o kilimy, kobierce, obrazy, ceramikę, czasem broń i zegary. Zdarzały się także dość spore biblioteki.


Dom mieszczanina był nie tylko jego mieszkaniem, lecz także miejscem pracy. Jedno z pomieszczeń przeznaczone było na warsztat rzemieślniczy lub kupiecki kantor. W obu wypadkach starano mu się nadać reprezentacyjny wygląd, gdyż przyjmowano w nim klientów.


W dużych miastach panował zwykle wielki ścisk. Na stosunkowo niewielkiej przestrzeni wyznaczonej przez mury lub wały miejskie musieli się pomieścić nie tylko stali mieszkańcy, lecz także goście przyjeżdżający w interesach, szczególnie podczas targów, lub jarmarków. Członkowie patrycjatu wznosili często na przedmieściach drewniane rezydencje wśród ogrodów, wzorowane na dworach szlacheckich. Dawały one złudzenie awansu społecznego i pozwalały na naśladownictwo szlacheckiego "sielskiego" stylu życia.