+ Pokaż spis treści

MF: Ptaki Warszawy odtajnione

PTAKI WARSZAWY ODTAJNIONE


JULIA:


Chcesz już iść? Jeszcze ranek nie tak bliski,

słowik to, a nie skowronek się zrywa (...)


ROMEO:


Skowronek to, ów czujny herold ranku

Nie słowik, widzisz te zazdrosne smugi...


[William Shakespeare, Romeo i Julia]


MAŁGOSIA:


Słyszysz, Jasiu? Śpiewa drozd. 


JAŚ:


Małgosiu, nie drozd, lecz pliszka.


MAŁGOSIA:


Popatrz, jaka dziwna szyszka.


[Jan Brzechwa, Jaś i Małgosia]


Ptasiej ignorancji mówimy zdecydowane: nie!


Nasi gimnazjaliści nie tylko nie muszą już toczyć takich uczonych dysput, jak te zacytowane powyżej, ale potrafią też na przykład odróżnić mewę śmieszkę od mewy siwej albo łabędzia starego od łabędzia młodego (i odwrotnie).


W osiągnięciach tych dopomogły wydatnie specjalne - łączące w nowatorski sposób plastykę z przyrodą - specjalne małe fakultety pana profesora Dariusza Mirońskiego, po których nawet największy ptasi antytalent bez trudu potrafi rozpoznawać gatunki naszych skrzydlatych przyjaciół. Na razie jeszcze nie na całym świecie, ale przynajmniej w Warszawie. Nie od razu Kraków zbudowano.