+ Pokaż spis treści

Literatura

Realizm


Estetyczną konsekwencją naukowych fascynacji epoki były triumfy realizmu - kierunku artystycznego zakładającego odtwarzanie w dziele sztuki zjawisk rzeczywistości w sposób zgodny z obiektywną obserwacją. W literaturze ukochaną odmianą gatunkową stała się realistyczna powieść współczesna, mająca w zdecydowanej większości przypadków następujące cechy:

  1. Przedstawione były w niej tylko wydarzenia prawdopodobne z punktu widzenia racjonalisty i empirysty, co wyrugowało z dzieł tak cenione przez romantyków interwencje sił nieziemskich i motywy fantastyczne.
  2. Bohaterów należało tak skonstruować, aby dało się w nich zaobserwować zarówno cechy indywidualne, jak i typowe dla ich klasy czy środowiska. Dzięki temu postaci nie były "papierowe" i w miarę przypominały żywych ludzi, nie stając się ani sztucznymi modelami swoich grup, ani też stuprocentowymi nonkonformistami, nie pasującymi do realnego świata.
  3. Wszystkowiedzący narrator wypowiadał się - rzecz oczywista - w trzeciej osobie, co imitowało pozycję uczonego spoglądającego z zewnątrz na przedmiot swoich badań. W ramach tego dozwolone było zarówno opisywanie wypadków, jak i dołączanie do nich treściwych - wyjaśniających albo oceniających - komentarzy, natomiast raczej nie popierano narracji pierwszoosobowej, uznawanej za zbyt subiektywną i uczuciową. Modne w okresie romantyzmu powieści naśladujące pamiętniki czy listy bohaterów odeszły na czas jakiś do lamusa historii literatury.
  4. Bardzo szczegółowe - dzisiejszego czytelnika najczęściej zanudzające - opisy miejsc akcji i bohaterów z jednej strony gwarantowały, że powieść będzie miała wielkie walory poznawcze, ale z drugiej wymuszały nie zawsze wygodną dla pisarzy następną cechę, a mianowicie:
  5. Kondensację miejsca i czasu akcji. Ponieważ nie sposób ukazać bez skrótów i uproszczeń zbyt wielu obszarów geograficznych oraz kompletnych dziejów jakichkolwiek ludzi, ograniczano się do małej liczby miejsc akcji oraz prezentowano zaledwie kilka miesięcy lub lat z życia bohaterów. Jeżeli dla zrozumienia obecnej sytuacji postaci potrzebne było cofnięcie się w przeszłość, stosowano zwięzłe narratorskie retrospekcje lub wplatano te informacje do dialogów z każdorazowym założeniem, iż nie może tego być zbyt dużo. Same wydarzenia teraźniejsze prezentowano rzecz jasna w ścisłym porządku chronologicznym, starając się unikać "czasowych dziur".
  6. Język, którym to wszystko spisywano, powinien być "przezroczysty", tzn. nie przesłaniający swoimi walorami świata przedstawionego, w modelowy, szkolny sposób poprawny, nie zawierający zbyt wielu wyszukanych środków stylistycznych. Czytelnik, jak naukowiec, miał skupiać się na samym przedmiocie opisu, a więc narzędzie, które mu to umożliwiało, musiało być środkiem do celu, a nie celem samym w sobie. Realista rzekłby zatem, że nie tyle chodzi o to, aby "język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa", ale raczej, by przedstawił wszystko, co jest na świecie.

Honoriusz Balzac (fot.: wikimedia)
Za najbardziej zasłużonego dla omawianego gatunku twórcę powszechnie uznaje się francuskiego pisarza Honoriusza Balzaca (1799-1850), który swoim monumentalnym cyklem utworów "Komedia ludzka" - zawierającym panoramę społeczeństwa swojego kraju I połowy XIX w. - wprowadził powieść do panteonu sztuk poważnych i ogólnie szanowanych, co nie zawsze dałoby się powiedzieć o wcześniejszych europejskich romansach.


Mniej więcej w tym samym czasie (tzn. w trzeciej ćwierci XIX wieku) wydał swoje najsłynniejsze dzieła nieco starszy od Balzaca Henri Beyle, znany szerzej pod pseudonimem Stendhal. Choć - podobnie jak autor komedii ludzkiej - figuruje niekiedy w książkach poświęconych romantyzmowi, to jednak jego "Czerwone i czarne" czy "Pustelnia parmeńska" zawierają w sobie wszystkie wyżej wymienione cechy powieści realistycznej.

W Anglii absolutnym mistrzem gatunku był Karol Dickens, którego utwory okazały się na tyle sugestywne, że nawet i dziś obraz epoki przez nie zaprezentowany robi wrażenie potężniejszego od innych danych i niejednokrotnie można usłyszeć - z obiektywnego punktu widzenia najdelikatniej mówiąc dyskusyjne - zdania typu: "dziewiętnastowieczny kapitalizm był wilczy, drapieżny i niemoralny. Wystarczy przeczytać "Davida Copperfielda" albo "Małą Dorrit"."

Naturalizm


W drugiej połowie XIX w. coraz większe wpływy zaczął zdobywać nowy kierunek artystyczny, który z jednej strony na pierwszy rzut oka przypominał realizm, gdyż jego założeniem było przedstawianie rzeczywistości bez kłamstw, fantazji i upiększeń, z drugiej jednak stanowił wobec tegoż realizmu opozycję, eksponując zupełnie inne oblicze człowieka. Myślowym podłożem owej odmiennej wizji świata była teoria Karola Darwina, lecz - co na pierwszy rzut oka zakrawa na paradoks - o ile klasyczni pozytywiści wyciągali z niej wnioski optymistyczne (p. "Społeczeństwo organiczne" H.Spencera), o tyle dla naturalistów stała się ona pretekstem do kreowania raczej mało zachęcających obrazów. Jeśli spojrzeć na człowieka po darwinowsku - wnioskowano - to wypada stwierdzić, iż musi on mieć te same pragnienia, co każdy biologiczny organizm: po pierwsze za wszelką cenę utrzymać siebie przy życiu, po drugie utrzymać przy życiu gatunek.

Emil ZolaOpisywano zatem istotę ludzką nie tyle jako rozumny, dysponujący wolną wolą podmiot rzeczywistości, lecz jako kierującą się biologicznymi instynktami istotę, której życie składa się z ciągłej, bezwzględnej walki o byt i ustawicznego szukania obiektów do wyładowania płciowego popędu. Chyba nigdy wcześniej literatura nie zabrnęła tak daleko w ekshibicjonizmie! Aby podkreślić przynależność człowieka do świata przyrody, pod szkło powiększające narratora, zresztą programowo powstrzymującego się od komentarzy, brano najbardziej wstydliwe lub przerażające elementy fizjologii. Nie uznając żadnych tematów tabu, naturaliści z równym upodobaniem opisywali zarówno odartą z uczuć erotykę, jak też ludzkie choroby i kalectwo. Szczególnie chętnie penetrowali środowiska nędzarzy (tam najwyraźniej widać było desperacką, bezpardonową walkę o przetrwanie) albo prostytutek, u których zjawiali się z pozoru kulturalni, często dobrze usytuowani panowie, nie mogący zapanować nad swoimi popędami (dość powszechnie zresztą mieszczańską klasę średnią oskarżano w tego typu utworach o zakłamanie i tzw. podwójną moralność).

Twórcą i ideologiem omawianego kierunku był Francuz Emil Zola, którego cykl "Rougon - Macquartowie" bywa niekiedy - zresztą chyba nieco na wyrost - zestawiany z "Komedią ludzką" Balzaca. Najsłynniejszą powieścią serii jest "Germinal", w którym pisarz (po uprzednim zebraniu obszernej dokumentacji dotyczącej egzystencji górników i zapoznaniu się z warunkami życia w zagłębiu) stworzył niezwykle plastyczny, choć jednostronny obraz strajku oraz walki z wezwanym przez dyrekcję wojskiem.

Choć postaci utworów Zoli - jak na bohaterów naturalistycznych przystało - zbyt wielu ludzkich uczuć nie przejawiają, to sam twórca nieco utopijnie głosił, iż "odkrywamy determinizm zjawisk społecznych i ludzkich, aby pewnego dnia można było zapanować nad nimi" (E.Zola "Powieść eksperymentalna").