+ Pokaż spis treści

Kraków 2016

Rok szkolny 2015/16
[-]

KRAKÓW WIECZNIE STARY


„I coraz bardziej dochodzę do przekonania, że gdyby Kopiec Kościuszki dymił trochę, a na Błoniach było trochę więcej wody niż w Rudawie - Neapol nie mógłby iść w porównanie z Krakowem, w którym warunki życia są wprost przednie. Mieszkańcy takiego miasta nie powinni by umierać i jeśli to robią, to sądzę, że w części przez zamiłowanie do starych tradycji, a w części przez naśladownie zagranicy.”

(Henryk Sienkiewicz)


„Chociaż ujrzałem światło dzienne w jednym z najpiekniejszych miast świata (Wenecja), bogatym w skarby artystyczne, jestem głęboko wzruszony i oczarowany pięknem skarbów artystycznych i historycznych zebranych tu w ciągu wieków chwały i służby w kulturze Polski. Kraków to miejsce wielkie, świadectwo wielkiej, niezniszczalnej cywilizacji.”

(Giovanni Cini)


„Kraków. Posągi i pałace, które im wydają się bardzo wspaniałe – które, dla nas, Włochów, są bez większej wartości.”

(Galeazzo Ciano)


„Kościół krakowski wart jest, aby jechać do Krakowa: pełen jest kaplic z grobowcami, gdzie nagromadzone bogactwa nie mają nic równego, chyba w Rzymie lub w niektórych kościołach belgijskich.”

(Honore Balzac)


"... Tak więc: chytry jest Germanin,
Francuz - sprośny, Włoch - namiętny
A zaś każdy krakowianin: goły i inteligentny..."

(Tadeusz Boy-Żeleński)


„Jakiż widok mógł stanąć do współzawodnictwa z pięknością widoku na zamglone wieże Krakowa, na Zamek tumanem przysłonięty, widziany z Błoń, ponad którymi czuwa pomnik bohatera, poderwanie się z ziemi ku niebu, pomnik niemy jak polska dola, bez oblicza i formy, jedyny w świecie, a wiecznie pełen poezji.

(Stefan Żeromski)


„Współczuję ci serdecznie, że musisz mieszkać w Krakowie.”

(Witold Gombrowicz w liście do Tadeusza Kępińskiego)



A my w Krakowie tym razem dla odmiany:
 

- w Teatrze Starym byliśmy na spektaklu na którym dymiło i krzyczeli;

- w Pracowni i Muzeum Witrażu nauczyliśmy się robić witraże (nigdy nie wiadomo, co się może w życiu przydać);

- na zajęciach w Synagodze Starej przebraliśmy się za Żydów;

- w Alei Gwiazd na Bulwarze Czerwieńskim sprawdziliśmy, która z naszych dłoni najbardziej przypomina dłoń Romana Polańskiego;

- w różnych miejscach zmokliśmy;

- w cukierni Hawełka dosłodziliśmy się, jak Zygmunt Nowakowski i Henryk Sienkiewicz razem wzięci;

- w Collegium Maius otarliśmy się o Uniwersytet Jagielloński;

- pod kościołem Mariackim odkryliśmy, gdzie się podziały konie z Janowa.


 
 

fot. K. Batura, J. Rytka