+ Pokaż spis treści

Komunikacja


Kareta arcybiskupów lwowskich z XVIII w. (Muzeum Przemysłowe Miejskie we Lwowie)Podróżowano wciąż głównie na piechotę, konno lub wozem. Drogi przejezdne były tylko zimą i latem. Na wiosnę i jesień błoto praktycznie uniemożliwiało transport lądowy, a w drogę wyruszali tylko najbardziej zdeterminowani. Wielką przeszkodę w podróżowaniu stanowiły rzeki, gdyż było bardzo mało mostów. Na Wiśle mosty znajdowały się tylko w Krakowie i Toruniu. W Warszawie od 1632 wznoszono tylko mosty łyżwowe na czas kolejnych elekcji. Na ogół przeprawiano się przez rzeki korzystając z brodów, bądź z przewozu łodziami lub promami. Wozami poruszano się zwykle z prędkością 30-40 km dziennie. Piechotą pokonywano zaś w tym czasie kilkanaście km.

W XVII wieku poprawił się jedynie komfort podróży najdroższymi powozami. Zaczęto bowiem stosować obrotowe przednie osie i zawieszanie pudła pojazdu na pasach. Pod koniec XVII wieku w związku z pojawieniem się ciężkich reprezentacyjnych karet zaczęto sprowadzać wytrzymałe konie pociągowe meklemburskie, duńskie i saskie.

Olbrzymie znaczenie dla transportu posiadał w dalszym ciągu spław rzeczny. Najważniejszymi rzekami żeglownymi były Wisła, Bug i San, a także Warta, Pilica, Nida, Wieprz. Największe porty leżały nad Wisłą - Kraków, Sandomierz, Kazimierz, Warszawa, Płock, Włocławek i Toruń. Do transportu rzecznego używano prostych tratw jak i łodzi wiosłowych różnych rozmiarów - największe z nich, tzw. szkuty, były wyposażone w żagiel i mogły nawet odbywać krótkie rejsy morskie. Spław Wisłą z okolic podgórskich do Gdańska zajmował na ogół kilka tygodni, zaś powrót w górę rzeki - nawet kilkanaście.

Transport morski skupiał się przede wszystkim w Gdańsku, który obsługiwał 4/5 przewozów Rzeczpospolitej. W pierwszej połowie XVII w. przewijało się przez port gdański od 1000 do 2000 jednostek rocznie - zdarzały się dni, kiedy wpuszczano nawet 60 statków. Podróż morska z Gdańska do Antwerpii trwała wówczas tydzień.

Statki wiślane z drugiej połowy XVIII wieku: szkuta i komiega; w głębi statek pasażerskiPodróżowano nie tylko w interesach. Synowie szlachty i bogatszych mieszczan często udawali się do zagranicznych szkół, odwiedzając przy okazji wiele miast europejskich. W warstwach tych pojawili się nawet pierwsi "turyści", którzy ruszali w podróż kierowani tylko ciekawością świata.


Bardzo ważnym powodem podróży stały się cele dewocyjne. To właśnie w tej epoce pielgrzymowanie do miejsc kultu stało się masowe. W porównaniu do poprzednich epok uległy jednak skróceniu trasy tych wędrówek. Mało kto wybierał się z Rzeczpospolitej do Rzymu, nie wspominając już o Jerozolimie. Najpopularniejszym celem stała się Jasna Góra, ale najważniejszą rolę odgrywały lokalne centra pątnicze, do których można było dotrzeć i wrócić piechotą w parę dni.

Kareta z drugiej połowy XVII w. wg ryciny przedstawiającej uroczysty wjazd prawdopodobnie Michała Kazimierza Radziwiłła do Wiednia w 1679 roku