+ Pokaż spis treści

Komunikacja


We wczesnym średniowieczu podróże przedsiębrano przede wszystkim w celach handlowych. W skali lokalnej wyprawiano się na targi, które z tego powodu odbywały się w miejscowościach położonych wzdłuż dróg wodnych i lądowych. Przez ziemie polskie wiodły ponadto szlaki tranzytowe wielkiego handlu między Wschodem a Zachodem (z Kijowa przez Sandomierz i Kraków do Pragi) oraz Północą i Południem (między Bałtykiem a Morzem Czarnym). Drogi tranzytowe nie miały ściśle ustalonego przebiegu, zachowywały jedynie kierunek docelowy, w międzyczasie zaś kierowano się głównie przejezdnością szlaku.


W omawianej epoce umiejętnie wykorzystywano do transportu sieć wodną. Po rzekach i jeziorach pływano łodziami dłubanymi w pniu drzewa mogącymi w wersji udoskonalonej przewieźć do 50 osób lub do 3 ton towarów oraz bardziej wypornymi - o płaskim dnie zbudowanym z drewnianych klepek. Od końca IX wieku rozwijał się transport morski. Na wybrzeżu Bałtyku odkryto ślady licznych osad portowych, a w nich pozostałości warsztatów-stoczni. W morze wypływano łodziami o płaskich drewnianych dnach zaopatrzonych w kil służący do utrzymania równowagi.


Transport lądowy opierał się na zaprzęgu zwierzęcym lub sile ludzkich mięśni. Ważną rolę odgrywał transport włóczny wykorzystujący sanie lub płozy. Płozy wykonywano ze specjalnie wygładzonego drewna, a mniejsze, niewymagające siły zwierzęcej, również z kości. Takie proste rozwiązania konstrukcyjne pozwalały na przewożenie znacznych ciężarów, służyły również do przewlekania łodzi między dwiema drogami wodnymi.


Wozy na kołach weszły w powszechniejsze użycie dopiero na przełomie XI i XII wieku, kiedy to na ziemiach polskich pojawił się ulepszony, zaopatrzony w chomąto zaprzęg koński. Wcześniej ten rodzaj transportu był wysoce nieekonomiczny - koła mogły wytrzymać najwyżej około 200 km jazdy i to po gładkiej powierzchni.


Drogi natomiast wiodły wśród lasów, pól, mokradeł i bagien. Trudniejsze do przebycia miejsca moszczono drewnem, przez tereny podmokłe przeprowadzano groble i drewniane pomosty. Rzeki przekraczano wpław w miejscu oznaczonych brodów, na głębszych budowano czasem drewniane mosty. Mosty łączyły także grody położone na wyspach z brzegiem jeziora - np. na Jeziorze Lednickim odkryto szczątki dwóch mostów o długości 200 i 400 m.


W tak niedoskonałych warunkach podróże i transport towarów trwały długo. Pojedyncze pojazdy ciągnięte przez konie lub woły pokonywały dziennie od 20 do 35 km, większe karawany 15-25 km. Jazda konna księcia Bolesława Krzywoustego rozwinęła niewiarygodną na ówczesne warunki prędkość pokonując ok. 200 km w ciągu pięciu dób.