+ Pokaż spis treści

Kobiety


Lata poprzedzające wybuch Pierwszej Wojny Światowej były okresem wzmożonej walki o równouprawnienie kobiet. Ruch feministyczny nie odnotował jednak na swym koncie znaczących sukcesów. Posiadanie przez kobiety praw wyborczych było rzadkością. Podejrzliwie patrzono na indywidualną aktywność zawodową, podobnie zresztą jak na samodzielność materialną. Sufrażystki miały jeszcze wiele do zrobienia na polu emancypacji. Stabilne, przywykłe do tradycyjnych norm i obyczajów społeczeństwa niechętne były wyzwoleniu kobiety. Sam wybuch wojny niczego w takim nastawieniu nie zmieniał. Matki, córki i żony, żegnające w 1914 r. swych mężczyzn odchodzących na front, spodziewały się ich powrotu w ciągu kilku tygodni. Nie mogły przypuszczać, że ich nieobecność aż tak się przedłuży. Nie mogły wiedzieć, że wkrótce do walki pośpieszą dziesiątki milionów następnych, że tak wielu z nich nie wróci. Powszechna mobilizacja i milionowe straty doprowadziły do rewolucyjnej zmiany sytuacji kobiet.


Wielomiesięczna, czasem paroletnia, a często też i trwała nieobecność ojców i mężów doprowadziła do upadku tradycyjnego, patriarchalnego modelu rodziny. Kobiety musiały radzić sobie w trudnych warunkach blokady. Na barkach kobiet spoczęła odpowiedzialność za wychowanie, utrzymanie i zaopatrzenie dzieci. Podjęcie pracy stawało się niezbędne. Wzrastała samodzielność kobiet. Wraz z nią zmieniała się obyczajowość. Znaczna swoboda zapanowała w obyczajowości seksualnej. Izolowani na froncie żołnierze, korzystając z krótkich urlopów, stawali się klientami prostytutek. Spędzając dłuższe urlopy w rodzinnych stronach odrzucali konwenanse, zawierając szybko bliskie znajomości. Sprzyjało temu zainteresowanie młodych kobiet zdobyciem partnerów, w sytuacji, gdy coraz więcej mężczyzn ginęło na frontach.


Po zakończeniu wojny kobiety nie powróciły już do tradycyjnych, dziewiętnastowiecznych ról. Masowo, często z konieczności, podejmowały pracę; coraz powszechniej otrzymywały prawa wyborcze; rozpoczynały działalność polityczną - stawały się pełnoprawnymi obywatelkami nowoczesnych społeczeństw.



Pod koszarami Cesarsko-Królewskiej Armii. Zgromadzone kobiety przyszły pożegnać odjeżdżających na front mężczyzn. Takie sytuacje europejskie społeczeństwa znały już z poprzednich wojen. Jednak jeszcze nigdy tak wielu mężczyzn nie opuściło swych domów na tak długo...W niemieckich koszarach. Przedstawieni na zdjęciu żołnierze nie odchodzą jeszcze na front. Są to starsi już mężczyźni pełniący służbę w odwodowych oddziałach Landwehry. Z czasem i oni jednak zasilą szeregi walczących. Wielu owdowi żony i osieroci dzieci...Kobieta - listonosz. Podczas, gdy mężczyźni zmagali się na frontach, ich siostry, żony i córki przejmowały typowo męskie, dotąd, role. Ta młoda dama trudniła się dostarczaniem korespondencji oczekującym rodzinom. Musiała dbać o konia i pocztowy wehikuł. Produkcja pocisków artyleryjskich. Taka sytuacja przed wojną byłaby raczej niemożliwa. Kobiet nie zatrudniano w przemyśle ciężkim, a zwłaszcza zbrojeniowym. Masowa mobilizacja mężczyzn wymusiła jednak znaczne zmiany. Praca kobiet w fabrykach amunicji stała się niezbędna i to nie tylko z punktu widzenia potrzebującej środków do życia rodziny, ale i ze względu na potrzeby państwa. Wprawdzie na początku wojny gwałtownie wzrosło w Niemczech bezrobocie, ale później - w miarę odchodzenia na front kolejnych setek tysięcy rekrutów - pojawił się deficyt rąk do pracy.Pociski i emancypacja. Trud dziewcząt różnych narodowości był trudny do przecenienia. Spod ich rąk wyszły miliony sztuk amunicji. Pracownice zakładów zbrojeniowych wykonywały czynności wymagające nie tylko znacznej sprawności manualnej, ale i siły fizycznej. Dawało to do myślenia. Zarówno samym zatrudnionym, jak i ich szefom. Prezentowana fotografia dobrze oddaje atmosferę fabryki czasu wojny. Ubrany w garnitur mężczyzna nadzoruje pracę pięciu dziewczyn w robotniczych kombinezonach. Koniec zmiany w fabryce amunicji. Masowość zjawiska pracy kobiet w przemyśle znacząco wpływała na przemiany w stosunkach społecznych. Córki usamodzielniały się spod wpływu ojców, coraz częściej decydowały się na samodzielne zamieszkanie, zdobywały większą swobodę w podejmowaniu decyzji o zawarciu małżeństwa. Relacje pomiędzy mężem i żoną stawały się bardziej partnerskie.