+ Pokaż spis treści

Klub Kibica

SZKOCKI PROCEDER INNY, A NASZ INNY (14 X 2014)


- Widzę, że Szkoci do bitwy dobre pachołki, ale w amorach nic po nich. Na niewiastę jako na nieprzyjaciela impet potrzebny. Veni, vidi, vici!-to była moja maksyma...


- Z czasem, gdyby się moje najgorętsze pragnienia spełnić miały - rzekł Ketling - może waćpana o przyjacielskie auxilium poproszę. Chociażem indygenat otrzymał i krew szlachetna płynie w moich żyłach, jednak nazwisko moje tu nie znane i nie wiem, czyby pani stolnikowa...


- Pani stolnikowa? - przerwał Zagłoba. - Już też się o to nie bój. Pani stolnikowa istna tabakierka grająca. Jak nakręcę, tak i zagra. Zaraz do niej idę. Trzeba ją nawet uprzedzić, aby na twój proceder z panną krzywo nie patrzyła, ile że wasz szkocki proceder inny, a nasz inny.


(Henryk Sienkiewicz „Pan Wołodyjowski”)



Szkoci do bitwy dobre pachołki. A do piłki??? Ciepło wspominając pana Hasslinga Ketlinga of Elgin - najsłynniejszego Szkoto-Anglika w polskiej literaturze, uprzejmie donosimy prosto z frontu, że nasz Uczniowski Klub Kibica za sprawą ogłuszającego dopingu walnie przyczynił się do wywalczenia bezcennego remisu (najlepiej to nazwijmy go zwycięskim remisem!) na - zawsze trudnym - terenie Stadionu Narodowego w Warszawie.


Specjalne podziękowania kierujemy:
 

  • Po pierwsze: do p. Agnieszki Bałdygi, która, aby jeszcze bardziej zacieśnić więzy między zmagającymi się na boisku narodami, w przerwie meczu umożliwiła nam pogwarki przez Skype ze swoim znajomym nauczycielem będącym najprawdziwszym, żywym (a nie żadnym tam literackim) Szkotem!
  • Po drugie: do p. Andrzeja Wegnera, który nie tylko zorganizował cały Klub Kibica, ale też odjął sobie od ust górę słodkości otrzymaną z okazji Dnia Edukacji narodowej, aby tylko głodujących kibiców wykarmić.


Natomiast specjalne gratulacje składamy:
 

  • po pierwsze i ostatnie Maxowi z IIIA gimnazjum, który jako jedyny trafnie wytypował wynik końcowy, wywalczając tym samym główną jadalną nagrodę. Trzy niemieckie czekolady piechotą nie chodzą.

Z KOSZULKĄ NA NIEMCÓW (11 X 2014)


Zasłyszane na Uczniowskim Klubie Kibica w szkole Fundacji „Nauka i Wiedza”
w 88 minucie meczu Polska-Niemcy 11 października 2014 roku:


KIBIC BUJAJĄCY W OBŁOKACH:


-Słuchajcie, kto się ze mną założy o Colę, że Polacy zaraz strzelą drugą bramkę?


KIBICE TWARDO STĄPAJĄCY PO ZIEMI:


-Ale ty głupi jesteś.........................

Eeeeee!!!! Mila, strzelaj, strzelaj, strzelaj, strzelaj!!! Goooooool!!!!!!



Marcin z IIA gimnazjum przywdział koszulkę z napisem: „Wszystko jest możliwe” i - jak się wkrótce okazało - to wystarczyło. Żaden z przybyłych kibiców (ani nawet żadna z kibicek) nie przepowiedział (nie przepowiedziała) prawidłowo wyniku. Najbliżej był Igor z III B – początkowo obstawiał 2:0 dla Polski, ale, nie wytrzymawszy nerwowo napięcia, zmienił na 2:1.


Następne zwycięstwo nad piłkarzami Republiki Federalnej Niemiec będzie za kolejne 81 lat, więc już dziś zapraszamy na nasz Klub Kibica, który ani chybi wtedy zorganizujemy. A na razie we wtorek 14 października 2014: Polska-Szkocja. Warto przyjść – w przerwie łączymy się przez Skype'a z zaprzyjaźnionym Szkotem.

 

CZY SZKOCI SĄ PRZYSTOJNIEJSI OD GRUZINÓW?


Nasz Wielki Szkolny Klub Kibica zwraca się z uprzejmą prośbą o wyjaśnienie problemu: dlaczego 14 października 2014 na meczu Polska-Szkocja gościło w naszej sali audiowizualnej więcej kibicek niż kibiców, a równo miesiąc później na spotkanie Gruzja-Polska w to samo miejsce dotarły tylko dwie reprezentantki piękniejszej części ludzkości. Innych problemów Klub Kibica - i w ogóle cała nasza szkoła – nie ma. Główną nagrodę (ABSOLUTNA NOWOŚĆ! CZEKOLADA MLECZNA O SMAKU BROWNIE!!!) za bezbłędne wyprorokowanie wyniku wydarł rzutem na taśmę Marcin z klasy IIA (to ten od koszulki, która pokonała Niemców), pozostawiając – już szykującego się do odbioru słodkości – Pawła z tej samej klasy (to ten, co w zeszłym roku poprowadził swoją ekipę do zwycięstwa w Wielkim Konkursie Śląskim).