+ Pokaż spis treści

Jak człowiek poznaje rzeczywistość

Zmysły i rozum

Grecy zastanawiali się jaka jest rola zmysłów i rozumu w poznaniu? Jedni myśliciele przedstawiali poznanie jako proces zaczynający się od doznań zmysłowych ale kończący się na wiedzy rozumowej. Filozof Anaksagoras twierdził, że "rzeczy widzialne są podstawą do poznania niewidzialnych" (cytat: Antologia pod red. J. Legowicza, str. 95). Wrażenia zmysłowe są naturalną podstawą wszelkiego poznania, zwłaszcza dla tych myślicieli starożytnych, którzy opisywali świat i przedstawiali go, jako nieustannie zmieniający się, przekształcający.

"Wszyscy ludzie z natury dążą do poznania, czego dowodem jest ich umiłowanie zmysłów (...) a zwłaszcza ponad wszystkie inne wzroku". Arystoteles, Metafizyka(980a)

Jak powiedział Arystoteles, wrażenia zmysłowe ludzi odkładają się w pamięci i prowadzą do doświadczenia, dzięki któremu ludzie tworzą naukę i sztukę. Jednak trzeba umieć korzystać ze zmysłów: muszą one być kontrolowane a nawet kierowane przez rozum. Kto nie jest rozumny, tego zmysły wprowadzają w błąd.

Heraklit: "Złymi świadkami są oczy i uszy dla ludzi, którzy mają dusze barbarzyńców {czyli dla ludzi nierozumnych}". Antologia pod red. J. Legowicza, str. 79;

Epicharm: "Tylko rozum widzi i tylko rozum słyszy; wszystko inne jest głuche i ślepe". Antologia pod red. J. Legowicza, str.73, frg. 4

Inni myśliciele ostro przeciwstawiali poznanie zmysłowe i rozumowe, nie widzieli w nich dwóch etapów czy porządków poznania. Sądzili, że tylko poznanie rozumowe, przez samo myślenie osiągnąć może prawdę.

"...są dwa rodzaje poznania: jedno przy pomocy zmysłów, drugie przy pomocy rozumu. Poznanie rozumowe {Demokryt} nazywa prawdziwym, przyznając mu wiarygodność w rozpoznawaniu prawdy, natomiast poznanie przy pomocy zmysłów nazywa ciemnym {czyli niejasnym} odmawiając mu pewności w rozpoznawaniu prawdy". Antologia pod red. J. Legowicza, str. 102

Poznanie rozumowe cenili znacznie wyżej zwłaszcza ci, którzy sądzili, że właściwym przedmiotem poznania jest to, co w ogóle nie jest dostępne zmysłom, na przykład dla Demokryta - były to atomy, dla Platona - idee. Niektórzy sądzili, że doznania zmysłowe nawet utrudniają poznawanie rzeczywistości, tak bardzo chcieli podkreślić rolę rozumu.

"...błędu pełne jest poznanie przez oczy i pełne błędu owo przez uszy i przez inne wrażenia zmysłowe, i radzi {filozofia} jej {duszy} oddalić się od nich, o ile tylko ich koniecznie używać nie potrzeba, a samej w sobie się zebrać i skupić i nikomu innemu nie wierzyć, jak tylko sobie samej, kiedy sama w sobie jakiś byt sam w sobie dostrzeże. A co by za czyimś pośrednictwem {czyli: zmysłów} dostrzegła {dusza}, tu takie, a tam inne {czyli zmienne}, tego niech za żadną prawdę nie uważa. Takim jest wszystko to, co zmysłami dostrzegalne i widzialne, a to, co ona widzi, to umysłem tylko pojęte i pozbawione postaci". Platon, Fedon(83a-b)]

Natura rozumu

Istniały także różne przekonania, czym rozum jest. Filozofia starożytna rozważała: czy rozum jest siłą kosmiczną, czy specyficzną własnością człowieka? Wielu było filozofów, którzy uważali, że rozum jest jakąś siłą kosmiczną, w której człowiek tylko uczestniczy, ma w nim swój "udział".

"Powinno się nie tylko współoddychać powietrzem otaczającym, ale i współrozumnym być z rozumem, który wszystko przenika. Moc bowiem rozumu nie mniej rozlana jest we wszystkim i przenika każdego, kto ją umie do siebie wciągnąć, jak powietrze tego, kto umie oddychać". Marek Aureliusz, "Rozmyślania", księga VIII, 54;

Heraklit: "Rozum wszystkim istotom jest wspólny". Antologia pod red. J. Legowicza, str.79, frg. 31.

Tym tłumaczyli powszechną zdolność do poznawania i myślenia.

Heraklit: "Każdy człowiek ma zdolność poznawania samego siebie i rozumnego myślenia". Antologia pod red. J. Legowicza

Wielu było filozofów, którzy podkreślali, że rozum jest szczególną własnością człowieka, odróżniającą go od reszty świata, także od zwierząt.

Alkmaion: "Człowiek tym różni się od innych istot, że tylko on jeden myśli, podczas gdy inne istoty doznają wprawdzie wrażeń, ale nie myślą". Antologia pod red. J. Legowicza, str. 67, frg. 3.

Pewność wiedzy

Filozofowie starożytni rozważali również problem czy można osiągnąć wiedzę pewną, czy też ludzie muszą poprzestać na przypuszczeniach, ale pewności mieć nie można? Większość filozofów starożytnych dążyła do wiedzy pewnej. Wielu sądziło, że taką wiedzę osiągnęło. Głosili z przekonaniem, z czego powstał i jak jest zbudowany świat, na czym polega dobro człowieka, jak powinno być zorganizowane doskonałe państwo, kim jest Bóg lub bogowie. Jednakże często filozofowie dodawali do swoich dogmatycznych, to znaczy twierdzących wypowiedzi - uwagi podważające tę pewność.

Ksenofanesa: "Żaden zatem człowiek pewności nie na i nikt też znać się na bogach nie może, ni na tym, co twierdzę o wszystkim, jeśliby bowiem przypadkiem coś rzekł, co by było prawdziwe, sam by o tym nie wiedział - dostępne nam tylko mniemanie". "Liryka starożytnej Grecji", Bibl. Narod. Seria II, nr 92, wyd. II, str. 333;

Dziecięcymi igraszkami nazywał Heraklit mniemania ludzkie". Antologia pod red. J. Legowicza, str. 79;

cytat z Demokryta: "W rzeczywistości nie wiemy nic, bo prawda leży w głębi". Antologia pod red. J. Legowicza, str. 102.

Byli też filozofowie, którzy jasno zdawali sobie sprawę, że prawdy nie potrafią osiągnąć. Na przykład Sokrates bezustannie do niej zmierzał i w tym celu stale prowadził rozmowy, poszukiwał ludzi, którzy pouczyliby go, ale sam mówił, że "wie, że nic nie wie", tam, gdzie chodzi o dobro człowieka. Inni, jak sofista Protagoras, sądzili, że nie ma jednej prawdy, jest ich tyle, ile jest ludzkich poglądów. Mówił, że jeden pogląd nie jest prawdziwszy od drugiego a tylko skuteczniejszy w życiu. Wreszcie sceptycy od Pirrona z Elidy aż po Sekstusa Empiryka, sądzili, że człowiek w ogóle nie może osiągnąć wiedzy i starali się systematycznie tego dowodzić.