+ Pokaż spis treści

III B w Kazimierzu

Rok szkolny 2015/16
[-]

SZKODA, ŻE PRUS TEGO NIE DOŻYŁ


„Uściskaj poczciwego Psujaczka, że mi odradzał podróż do Kazimierza. W Kazimierzu na lichym łóżku całą noc nie spałem i mało 10 razy powtarzałem sobie:


- W jaki sposób, ja, biedak, wyjadę z tej dziury? Chyba najmę ludzi, ażeby mnie do Bochotnicy trzymali na wozie? O, ja nieszczęśliwy! Dlaczego nie słuchałem mojej najmilszej Laluni i kochanego Psujaka, który oczywiście wiedział, że Wisła zbliżyła się do drogi kazimierzowskiej…”


(z listu Bolesława Prusa do żony; 14 września 1903)



- uczniom klasy IIIB Psujaczek nie odradzał podróży do Kazimierza (ani tym bardziej najmilsza Lalunia);


- uczniowie klasy IIIB spali, a nie nie spali i to w dodatku nie na lichym łóżku, ale we własnych, eksluzywnych namiotach;


- uczniom klasy IIIB udało się znaleźć sposób, żeby – mówiąc językiem naszego najwspanialszego pozytywistycznego pisarza - „wyjechać z tej dziury”;


- uczniowie klasy IIIB nie zauważyli, że Wisła zbliżyła się do drogi kazimierzowskiej; ani że się oddaliła; po prostu była tam, gdzie zwykle;


- uczniów klasy IIIB Kazimierz Dolny zachwycił.


A zatem z klasą IIIB na ostatnim pożegnalnym gimnazjalnym wyjeździe wszystko było zupełnie (ale to zupełnie!) inaczej, niż z Bolesławem Prusem. W końcu co XXI wiek to XXI wiek.