+ Pokaż spis treści

I Wojna Światowa

Geneza konfliktu

 

Do zasadniczych przyczyn wybuchu w 1914 r. globalnego konfliktu należy zaliczyć rywalizację mocarstw w koloniach, na Bałkanach i Bliskim Wschodzie i ukształtowanie się wrogich sobie bloków militarnych Trójprzymierza i Trójporozumienia. Dużą rolę odgrywały też sprzeczności strategicznych interesów ekonomicznych, będące efektem skumulowania gigantycznych potencjałów gospodarczych i wojskowych. Ideologiczną płaszczyzną nadchodzącej konfrontacji był rozwój nacjonalizmów, a tłem obyczajowym optymistyczne przekonanie poszczególnych narodów o własnej potędze.

 

Za głównego sprawcę wojny uważa się Niemcy. Parły one do wojny, licząc na zdobycze zamorskie, objęcie kontrolą Bliskiego i Środkowego Wschodu oraz na podporządkowanie Europy Środkowej i Wschodniej. Trójporozumienie natomiast broniło swego stanu posiadania. Pragnęło utrzymania dotychczasowego status quo, zagrożonego ekspansją Trójprzymierza (Austro-Węgry liczyły na zdobycze na Bałkanach; Włochy, które jednak w pierwszym okresie wojny pozostały neutralne, w Afryce).

 

Odzwierciedleniem zamiarów mocarstw były ich plany strategiczne. Niemcy, licząc na neutralność Anglii, zamierzały błyskawiczną ofensywą, poprowadzoną poprzez terytoria Belgii i Luksemburga, pokonać Francję (plan Schlieffena) i całość swych sił rzucić przeciwko Rosji. Trójporozumienie przyjęło taktykę defensywną. Broniące się na zachodzie armie sojusznicze Rosjanie mieli wesprzeć, wiążącym siły niemieckie i austro-węgierskie, atakiem na terenie Prus Wschodnich i Galicji.

 

Działania wojenne w pierwszym okresie wojny

 

Iskrą rzuconą na zgromadzone prochy był dokonany 28 czerwca 1914 r. w Sarajewie przez serbskiego nacjonalistę zamach na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda. Śmierć austriackiego następcy tronu spowodowała, że 28 lipca Austria wypowiedziała wojnę Serbii. Nastąpiła gwałtowna eskalacja konfliktu. W ciągu tygodnia w stanie wojny znalazły się wszystkie mocarstwa obu bloków (za wyjątkiem Włoch). Przygotowywana latami krwawa machina została puszczona w ruch.

Wybuch spodziewanej od dawna batalii przyjęty został we wszystkich stolicach z ogromnym entuzjazmem. Wszędzie spodziewano się rychłego zwycięstwa. Nadzieje te okazały się jednak płonne. Podjęta w początku sierpnia 1914 r. niemiecka ofensywa na zachodzie dotarła wprawdzie na przedpola Paryża, załamała się jednak po wrześniowej bitwie nad Marną. Decydujący wpływ na porażkę Niemców miał rosyjski atak w Prusach Wschodnich. Wprawdzie wojska Mikołaja II poniosły po ciężkich walkach (Tannenberg) sromotną klęskę, jednak udało im się związać na pewien czas znaczne siły niemieckie. Znaczącym sukcesem Rosjan było natomiast opanowanie niemal całej Galicji i utrzymanie większości ziem Królestwa Polskiego. Działania wojenne toczyły się także w koloniach i na morzach. Po stronie Ententy (Trójporozumienia) wystąpiła Japonia. Na przełomie 1914/1915 r. jasnym stało się, że wojna potrwa znacznie dłużej niż pierwotnie zakładano.

 

Sytuacja na frontach w latach 1915 - 1916

 

Ogromny wysiłek gospodarczy walczących stron, które potrzebom frontu poświęcały cały swój potencjał, i mobilizacja milionów żołnierzy nie zdołały przeważyć szali zwycięstwa na którąkolwiek ze stron. Wojna przybrała charakter wojny pozycyjnej, a celem strategów stało się jak największe wykrwawienie przeciwnika. Na zachodzie wiosną 1915 r. pod Ypres Niemcy użyli gazów bojowych. Nie zmieniło to jednak sytuacji na tym froncie. Zupełnie inaczej przedstawiała się sytuacja na wschodzie. Podjęta wiosną i latem ofensywa państw centralnych wyparła Rosjan z Galicji i Królestwa Polskiego. Rozmiary klęski wojsk rosyjskich były tak ogromne, że zaczęto mówić o zdradzie - głównodowodzącego, wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza, zastąpił sam car.

Obok istniejących już frontów powstały nowe. Wiosną do koalicji dołączyły Włochy, atakując siły Austro-Węgierskie (front włoski). W pierwszej połowie roku ciężkie walki z Turcją (w bloku państw centralnych od 1914 r.) o opanowanie cieśniny Dardanele prowadziły wojska angielskie i francuskie (Gallipoli). Jesienią po stronie Niemiec i Austro-Węgier opowiedziała się Bułgaria, atakując Serbię. Nie powiodły się podjęte przez aliantów próby przyjścia Serbii z pomocą (desant w Salonikach) - całe jej terytorium zajęły wojska państw centralnych. Ciężkie walki przeciwko Turkom toczyły wojska rosyjskie na Zakaukaziu i angielskie nad Zatoką Perską. Niemcy podjęli totalną wojnę na morzach ("Lusitania"). Dopiero bitwa jutlandzka na przełomie maja i czerwca 1916 r. przyniosła przewagę flocie alianckiej.

 

Wycieńczone przedłużającym się konfliktem i odcięte od kolonii Niemcy w lutym 1916 r. podjęły morderczą ofensywę na zachodzie, w rejonie Verdun. Ciężkie zmagania trwały tam aż do grudnia 1916 r. przynosząc śmierć setkom tysięcy żołnierzy po obu stronach frontu. Tymczasem alianci nękali państwa centralne nad Sommą (lipiec - listopad 1916 r.) i na froncie wschodnim (ofensywa Brusiłowa w czerwcu 1916 r.). Mniejsze znaczenie miało za to przyłączenie się do koalicji Rumunii. Podjęta przez nią w sierpniu 1916 r ofensywa w

Siedmiogrodzie załamała się. Mimo złożonej sytuacji, położenie Niemiec było bardzo ciężkie. Złożona przez nie aliantom w grudniu 1916 r. propozycja rokowań pokojowych została zdecydowanie odrzucona.

 

Ostatni etap wojny

 

Symptomy zmęczenia społeczeństw coraz bardziej przerażającym konfliktem uwidaczniały się u progu 1917 r. we wszystkich państwach. O ile jednak kraje Ententy liczyć mogły wciąż na rezerwy drzemiące w koloniach, czy w głębi Imperium Rosyjskiego, o tyle nadziei takich pozbawione były państwa centralne.

 

W tej sytuacji w Berlinie podjęto na początku 1917 r. decyzję o rozpoczęciu nieograniczonej wojny podwodnej - atakowania wszelkich statków zaopatrujących aliantów. Miało to pozbawić Ententę zaopatrzenia i przerwać blokadę Niemiec. Krok ten skłonił , neutralne dotychczas, Stany Zjednoczone do wypowiedzenia w kwietniu 1917 r. wojny Niemcom. W ślad za USA, po stronie koalicji opowiedziały się m. in. Chiny, Liberia, część państw Ameryki Łacińskiej i Grecja. Poszerzenie szeregów alianckich miało przede wszystkim znaczenie moralne, zapowiadało nieuchronną klęskę państw centralnych.

 

Tymczasem jednak sytuacja na frontach daleka była od zdecydowanego przełomu. Wiosną 1917 r. Niemcy sku-tecznie odpierali ataki Anglików i Francuzów na tzw. linii Zygfryda (po załamaniu ofensywy, dowództwo nad armią francuską przejęli generałowie Petain i Foch). Znaczne sukcesy odniosły wojska niemieckie i austriackie jesienią 1917 r. na froncie włoskim. O polepszeniu sytuacji państw centralnych zadecydował jednak przede wszystkim rozwój wypadków w Rosji.

 

Imperium Romanowów z trudem dźwigało ciężar prowadzenia wojny. Niedostateczny rozwój komunikacji i przemysłu, fatalne dowodzenie, kryzys gospodarczy nie tylko niosły ze sobą klęski na frontach, ale i destabilizowały stosunki wewnętrzne. Powszechne było przekonanie o ignorancji dowództwa, głębokie oburzenie budziły stosunki panujące na dworze carskim (sprawa Rasputina). Opozycyjne nastroje już w 1915 r. zaczęły pojawiać się w Dumie. Oczekiwano zmian ustrojowych. Na przełomie 1916/1917 r. coraz powszechniejsze stawały się strajki robotnicze, demonstracje i przykłady niesubordynacji w szeregach wojska. Próba rozwiązania przez Mikołaja II Dumy doprowadziła do masowych wystąpień ludności (rewolucja lutowa). Politycy Dumy powołali 15 marca 1917 r. Rząd Tymczasowy, drugim organem aspirującym do sprawowania władzy była Rada Delegatów Robotniczych. Tego samego dnia car abdykował. Rosja stała się republiką. Zapowiedziano zwołanie Konstytuanty, zapanowała nie znane dotąd wolność.

 

Nowe władze, lojalne wobec zachodnich sojuszników, kontynuowały walkę przeciwko państwom centralnym. Wewnątrz kraju panowała jednak anarchia, a morale wojska nie mogło być już gorsze. Wykorzystali to Niemcy, przerzucając do Piotrogrodu wiosną 1917 r. przywódcę bolszewików - Lenina. Miał on wywołać, zgodną z założeniami marksizmu, rewolucję obalającą istniejący system.

 

Ogłoszony przezeń demagogiczny program ("Tezy kwietniowe") zyskał poparcie robotników i żołnierzy. Wzniecone przez bolszewików w nocy z 6 na 7 listopada 1917 r. powstanie (rewolucja październikowa) obaliło kierowany przez Aleksandra Kiereńskiego Rząd Tymczasowy. Nowym organem władzy stała się Rada Komisarzy Ludowych z Leninem na czele. Rosja wchodziła w epokę komunistycznej, totalitarnej dyktatury.

 

Z punktu widzenia sytuacji na frontach przewrót bolszewicki miał ogromne znaczenie. Lenin bowiem spełnił pokładane w nim przez Niemców nadzieje. Jeden z pierwszych dekretów Rady Komisarzy Ludowych zapowiadał rychłe zawarcie pokoju. Ciągnące się od grudnia negocjacje niemiecko-bolszewickie sfinalizowano aktem podpisanym w Brześciu 3 marca 1918 r. Rosja ustępowała z Królestwa Polskiego, Litwy, Łotwy i Estonii, Białorusi i Ukrainy. Pozwalało to Niemcom na realizację koncepcji "Mitteleuropa" - poddania swej kontroli Europy Środkowo-Wschodniej. Jej elementami miały być: marionetkowe Królestwo Polskie ("Akt 5 listopada"), Ukraińska Republika Ludowa, współpracująca z Niemcami Litwa i zmuszona w maju 1918 r. do zawarcia niekorzystnego pokoju z państwami centralnymi - Rumunia.

 

Ogromny sukces na wschodzie ośmielił Niemców do podjęcia zmasowanej ofensywy na froncie zachodnim. Napotkano tu jednak zdecydowany opór Ententy. Coraz większą rolę militarną, ale też i polityczną (orędzie Wilsona) zaczęły odgrywać Stany Zjednoczone. Ducha walki w Wielkiej Brytanii i Francji podtrzymywali nowi (od końca 1917 r.) premierzy tych państw - David Lloyd George i Gerges Clemenceau. W sierpniu 1918 r. Anglicy i Francuzi podjęli skuteczne natarcie nad Sommą, a we wrześniu Amerykanie - nad Mozą. We wrześniu i październiku alianci zmusili do kapitulacji Bułgarię i Turcję. 3 listopada skapitulowały Austro-Węgry, które faktycznie zdążyły uprzednio ulec całkowitemu rozpadowi. Rewolucja ogarnęła Niemcy, Wilhelm II zbiegł do Holandii. 11 listopada 1918 r. przedstawiciele Niemiec podpisali niedaleko Compiegne zawieszenie broni. I wojna światowa została zakończona. Końca dobiegło dziewiętnaste stulecie.

 

Skutki I wojny światowej

 

Prowadzona w latach 1914 - 1918 batalia była największym z dotychczasowych konfliktów w dziejach świata. Wzięły w niej udział 33 państwa, zmobilizowanych zostało 70 milionów żołnierzy. 10 milionów poległo, 20 milionów odniosło rany. 10 milionów osób zmarło w wyniku chorób i głodu. Wojna pociągnęła za sobą ogrom-ne wydatki i zniszczenia. Po raz pierwszy użyte zostały nowe typy broni - czołgi, samoloty, gazy bojowe i na masową skalę okręty podwodne. Niewątpliwie przyczyniło się to rozwoju techniki.

 

Konsekwencje polityczne wpłynęły na kształt nowego świata. Rozpadowi uległy Austro-Węgry, obalono carat w Rosji i władzę cesarską w Niemczech. Powstały nowe państwa - Polska, Czechosłowacja, Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców (od 1929 r. Jugosławia), Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia.

 

Istotnym przemianom uległo życie państw i społeczeństw. Masowe zaangażowanie obywateli w wojnę wymusiło demokratyzację systemów politycznych. Powszechne prawo wyborcze stało się normą. Z drugiej strony, frustracja powracających z frontu zdemobilizowanych żołnierzy sprzyjała narodzinom masowych ruchów o obliczu faszystowskim. Dały one początek systemom totalitarnym.

 

Diametralnie zmieniła się sytuacja kobiet. Dźwigając na swych barkach ciężar utrzymania rodzin, gdy mężczyźni walczyli na froncie , kobiety poczuły się pełnoprawnymi członkiniami społeczeństwa. Poglądy reprezentowa-ne przed wojną przez wąski stosunkowo ruch feministyczny zyskały szerokie poparcie, a równouprawnienie w wielu dziedzinach życia zaczęło stawać się faktem.

 

I wojna światowa miała charakter totalny. Objęła swym wpływem wielkie obszary świata, a tam, gdzie toczyły się działania wojenne nie oszczędzała nikogo i niczego. Wielkie cierpienia stały się udziałem ludności cywilnej. W gruzach legło wiele obiektów nie posiadających militarnego znaczenia. Nie spotykana była skala ofiar. W czasie wielkich ofensyw ginęły setki tysięcy ludzi.

 

Podejmowano próby eksterminacji całych narodów (dokonywane przez Turków rzezie Ormian). Spowodowało to kryzys dotychczasowych wartości - ludzkość oswoiła się ze śmiercią. Dramatyczny koniec "pięknego wieku dziewiętnastego" zapowiadał nadejście zaiste ponurej epoki.