+ Pokaż spis treści

Higiena i zdrowie


Rozwój przemysłu wpłynął na znaczne pogorszenie się stanu środowiska naturalnego, a zwłaszcza wód. Rzeki zanieczyszczane były odpadami przemysłowymi i ściekami, powodującymi choroby ludzi i zwierząt. Z tego powodu naglącą kwestią była budowa wodociągów, dostarczających mieszkańcom miast wody zdatnej do użytku w gospodarstwie domowym. Wodociągi budowano w tym czasie głównie w miastach zaboru pruskiego. Najgorzej było w Królestwie Polskim, gdzie powstało ich tylko kilka, w tym w Warszawie (jego budowę rozpoczęto w 1881 roku). W 1910 w mieście tym blisko 90% nieruchomości podłączonych było do sieci wodociągowej. Wolniej rozwijała się kanalizacja, którą budowano głównie w dużych miastach.


Większość mieszkańców ziem polskich pozbawiona była jednak dostępu do sieci wodociągowo-kanalizacyjnych. W małych miasteczkach i na wsi, a nawet w niektórych większych ośrodkach korzystano ze studni. Woda z nich czerpana była jednak bardzo zanieczyszczona. Prof. Odo Bujwid, który około 1895 roku przeprowadzał badania studni w Krakowie w niektórych przypadkach określał ich zawartość jako "mocz rozcieńczony". Działo się tak, ponieważ studnie kopano płytko, źle cembrowano, często sąsiadowały one z oborą lub innymi budynkami gospodarczymi. Od początku XX wieku coraz więcej jednak budowano głębokich studni wierconych, dostarczających niezanieczyszczonej wody.


Obyczaje w zakresie higieny osobistej zmieniały się bardzo powoli. Na codzień dbano tylko o czystość twarzy i rąk. Aby się wykąpać trzeba było pójść do łaźni publicznej, lub skorzystać z własnej drewnianej balii, trzymanej zwykle w kuchni, a służącej także do prania. W domach średniozamożnego mieszczaństwa w sypialniach znajdowała się natomiast umywalnia - specjalny mebel na którym stawiano miednicę i dzban na wodę, a obok wiadro do zlewania brudnej wody. W budynkach skanalizowanych przenoszono ją do kuchni i ukrywano za parawanem. W domach budowanych dla robotników zwykle jeden wspólny kran z wodą znajdował się na każdym piętrze. Jedynie w domach bogatej burżuazji znaleźć można było nie tylko prywatne łazienki i ubikacje z bieżącą wodą, ale nawet całe pokoje kąpielowe ze zdobionymi, fajansowymi wannami.


Wciąż niski stan higieny, brak wodociągów i kanalizacji, a także zaniedbanie szpitalnictwa powodował duże zagrożenie chorobami zakaźnymi: gruźlicą, ospą, cholerą. Pod koniec XIX wieku śmiertelność niemowląt w Królestwie Polskim i w Poznańskiem wynosiła ok. 25 %, to znaczy jedno dziecko na czworo nie dożywało pierwszego roku. Większość mieszkańców ziem polskich nie mogła liczyć na pomoc lekarską. W całym Królestwie Polskim w 1903 roku było tylko 6000 łóżek w szpitalach, czyli - jak wówczas szacowano - czterokrotnie za mało w stosunku do potrzeb. Tylko w zaborze pruskim obowiązywało od 1883 roku ubezpieczenie chorobowe, następnie także od wypadków przy pracy. Później podobne ustawodawstwo wprowadzono w Galicji.


Stan zdrowotny społeczeństwa nieco się poprawił. Z jednej strony miał na to wpływ rozwój medycyny, z drugiej zaś prowadzenie nieco bardziej higienicznego trybu życia. W tym właśnie okresie zaczęto uprawiać sport. Pionierską dyscypliną była gimnastyka, promowana przez założone w 1867 roku na wzór czeski Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół", działające w Galicji. Na przełomie XIX i XX wieku popularność zaczęła sobie  zdobywać również piłka nożna, łyżwiarstwo i kolarstwo.