+ Pokaż spis treści

Gottfried Wilhelm Leibniz


Gottfried Wilhelm Leibniz (fot. wikimedia)EPOKA I MIEJSCE


Filozofia nowożytna, XVIII wiek, filozofia niemiecka.


BIOGRAFIA


Gottfried Wilhelm Leibniz (1646 - 1716) urodził się w Lipsku. Ojciec jego był prawnikiem i profesorem filozofii moralnej. Leibniz był dzieckiem niezwykle uzdolnionym. Gdy miał sześć lat zmarł jego ojciec, pozostawiając chłopcu imponującą bibliotekę. Leibniz bardzo wcześnie zainteresował się naukowymi książkami, jako dziesięciolatek czytał greckich i łacińskich klasyków, a mając zaledwie piętnaście lat wstąpił na uniwersytet. Studiował prawo, matematykę i filozofię, początkowo w Lipsku, potem w Jenie i Altdorfie. W roku 1666 został doktorem praw. Odrzucił propozycję objęcia katedry i zajął się polityką. W Norymberdze wstąpił do bractwa różokrzyżowców, za ich pośrednictwem trafił do służby dyplomatycznej księcia biskupa Moguncji. Pierwszym zadaniem, które wykonał, była kodyfikacja prawa Moguncji, wkrótce potem powierzono mu poselską misję wpłynięcia na Ludwika XIV - Leibniz miał nakłonić króla do podjęcia krucjaty przeciw Turkom. Misja się nie powiodła, ale we Francji Leibniz spotkał się z wieloma wybitnymi naukowcami i filozofami. Gdy w 1673 roku zmarł biskup Moguncji, Leibniz trafił na służbę do księcia Brunszwiku. Przeniósł się do Hanoweru, gdzie został książęcym bibliotekarzem. Zajęcie to pozwalało mu na liczne podróże i pracę naukową. Odrzucił propozycję objęcia stanowiska bibliotekarza w Bibliotece Watykańskiej, gdyż propozycja łączyła się z koniecznością przejścia na katolicyzm. Zainteresowania Leibniza obejmowały prawo, przyrodoznawstwo, mechanikę, medycynę, górnictwo, językoznawstwo, logikę, matematykę i filozofię. Z wielką pasją zajmował się organizacją życia naukowego - przyczynił się do założenia Akademii Nauk w Berlinie, podobne przedsięwzięcia próbował zrealizować w Dreźnie, Wiedniu i Petersburgu. Był tajnym radcą elektorów brandenburskiego i hanowerskiego. Został również tajnym radcą Piotra Wielkiego, podobną funkcję pełnił w Austrii, gdzie mianowano go też baronem cesarstwa. Mimo tak bogatego życia i wielu znajomości w świecie nauki i polityki, zmarł w osamotnieniu.


POGLĄDY


Leibniz, obok Kartezjusza i Spinozy, należy do najwybitniejszych myślicieli tradycji racjonalistycznej. Od czasów Kartezjusza w centrum dociekań filozofów stanął problem substancji. Na tym polu Leibniz wypracował własne, oryginalne rozwiązanie. Zarazem był twórcą niezwykle ciekawego systemu metafizycznego. Za jego główne dzieła uchodzą "Monadologia" i "Rozprawa metafizyczna", faktycznie jednak po dziś dzień trwają spory, czy są to pisma najwierniej oddające jego światopogląd. Spośród napisanych przez niego dzieł niewiele ujrzało światło dzienne, a wiele szczegółowych rozwiązań i pomysłów Leibniza zamkniętych jest w liczącej blisko 16000 listów korespondencji. Filozofia Leibniza jest tak bogata, że można ją spójnie interpretować z bardzo wielu pozycji: analityczno-logicznej, fizykalistycznej, psychologicznej, wreszcie teologicznej.


ZAŁOŻENIA METODOLOGICZNE


Leibniz wyróżniał dwa rodzaje prawd: prawdy rozumowe i faktyczne. Prawdy rozumowe cechuje konieczność, natomiast prawdy faktyczne - jako przypadkowe - dotyczą rzeczy niekoniecznych. Taki podział znajdzie odbicie w przyjętych przez filozofa zasadach filozofowania.

Według Leibniza najważniejsze zasady filozofii to analityczność, zasada sprzeczności i zasada racji dostatecznej. Analityczność w ujęciu Leibniza polega na tym, że pojęcie jakiejś substancji zawiera w sobie wszystkie jej orzeczniki przeszłe, teraźniejsze i przyszłe. Na przykład w imieniu jakiegoś człowieka zawarte jest całe jego życie. Takie podejście zostanie uzasadnione w pismach metafizycznych Leibniza.

Zasada sprzeczności głosi, że każdej rzeczy możemy przypisać jedno z pary przeciwstawnych określeń. Coś jest białe albo nie-białe, żywe albo nie-żywe. To, co narusza zasadę sprzeczności, jest niemożliwe.
Zasada racji dostatecznej w sformułowaniu Leibniza głosi, że nic nie może zaistnieć czy też być prawdą, jeżeli nie ma racji dostatecznej po temu, by było to takie a nie inne. Stwierdzenie takie zdaje się niewiele wyjaśniać, ale też Leibniz przyznaje, że owe racje dostateczne najczęściej są nam nieznane. Zasada ta jednak będzie podstawą wielu rozstrzygnięć metafizycznych.


SUBSTANCJA - MONADY


Według Leibniza substancji jest nieskończenie wiele. Substancje te to monady - substancje proste wchodzące w skład rzeczy złożonych. Leibniz nazywa je też atomami natury. Monady są pozbawione części, są zatem nierozciągłe i niepodzielne. Są substancjami duchowymi, a ich właściwości to posiadanie postrzeżeń i dążeń. Właśnie postrzeżenia i dążenia odróżniają jedne monady od innych. Monada nie ma okien - nic nie może na nią oddziaływać. Ale każda monada odbija w sobie cały świat - ma wszczepione postrzeżenia wszystkiego, co ją otacza. Monadą jest także nasza dusza, choć "monadyczność" przypisywał Leibniz wszystkim elementom świata. Każda monada jest na właściwy sobie sposób rozwinięta. Monady "uśpione" tworzą świat nieorganiczny, podczas gdy monady ludzkich dusz są zdolne do apercepcji - świadomości. Rozum ludzki jest zdolnością monady do pojmowania prawd koniecznych. Dzięki niemu człowiek ma też możność poznania własnego ja. Monady aktywniejsze gromadzą mniej aktywne tworząc agregaty. Tym samym dusza okazuje się centralną monadą człowieka. Monady nie powstają i nie giną - zostają stworzone albo unicestwione przez Boga - monadę najdoskonalszą.


HARMONIA


Jeśli monady nie mają okien i nie mogą na siebie oddziaływać, powstaje problem, jak wyjaśnić działania i zmiany, wreszcie wyobrażenie oddziaływania - które jak się wydaje jest niezbywalne. Leibniz wprowadza tu pojęcie harmonii wprzódy ustanowionej, która funkcjonuje na trzech poziomach.

Po pierwsze można mówić o harmonii postrzeżeń. Wyobraźmy sobie, że oglądany przez nas świat to film, a każda jego klatka to postrzeżenie. Film ten "odwija się" w każdej monadzie i jest doskonale zgodny z tym, co faktycznie dzieje się w jej otoczeniu. harmonia wewnątrz monady to nienaruszalna ciągłość spostrzeżeń, wyrażająca się w tym, że pamiętamy przeszłość i oczekujemy przyszłości.


Po drugie można mówić o harmonii między monadami. Jej gwarantem jest Bóg. Postrzeżenia jednej monady są zgodne z postrzeżeniami innej, tak więc w chwili, gdy dwóch przyjaciół toczy pogawędkę, to nie dzieje się nic poza tym, że każdemu z nich postrzeżenia przynoszą obraz drugiego przyjaciela i wypowiadane przez niego słowa. Pamiętamy, że monady nie mogą na siebie oddziaływać, zatem każdemu z rozmówców na dobrą sprawę wcale nie jest potrzebny partner - postrzeżenia i tak przyniosłyby mu taki właśnie obraz. Postrzeżenia są dla Leibniza sposobem, w jaki przeżywamy świat, tyle, że to przeżywanie jest osadzone "wewnątrz" monady. Dlaczego jednak nie zdarza się, że "rozmawiamy" z przyjacielem, gdy faktycznie jest on nieobecny? Wyjaśnia to trzecia harmonia.

Nasze spostrzeżenia zawsze i z konieczności zgadzają się e światem zewnętrznym - zachodzi bowiem harmonia między porządkiem duchowym i cielesnym. W ten sposób Leibniz rozwiązuje problem, z którym borykali się Kartezjusz i Spinoza. Kartezjusz przyjął wzajemne oddziaływanie duszy i ciała za pośrednictwem tchnień życiowych, zbiegających się w szyszynce - siedzibie duszy. Spinoza kazał traktować rozciągłość i myślenie jako dwa atrybuty Boga, dwie strony tego samego procesu, niezależne od siebie, ale mające tę samą podstawę ontologiczną. Leibniz określił ciało jako agregat, nagromadzenie monad. Powoliło mu to stwierdzić, że postrzeżeniom każdej monady odpowiadają zmiany w porządku cielesnym, na mocy ustanowionej przez Boga harmonii. Bóg ustanowił tę harmonię w chwili stworzenia świata, niczym zegarmistrz puszczający w ruch zegary. Od tamtej pory zegary funkcjonują niezależnie od siebie, ale zgodnie - wskazują tę samą godzinę. Moje fizyczne spotkanie z przyjacielem i rozmowa z nim zostały więc przesądzone w chwili stworzenia świata. Jeśli przypomnimy teraz, jak Leibniz argumentował na rzecz analityczności pojęć, nie będzie w tym nic dziwnego. Dla Boga wszystkie zdania są analityczne.


NAJLEPSZY Z MOŻLIWYCH ŚWIATÓW


Bóg jest najdoskonalszą monadą, a jak pamiętamy każda monada odbija w sobie świat. Cóż to oznacza? Bóg ogląda wszystkie możliwe światy, a pole tych możliwości stopniowo się zawęża. Można to sobie wyobrazić jako trzy wpisane w siebie okręgi. Pierwszy krąg stanowi konieczność logiczna. Drugi, wewnętrzny, sfera niesprzeczności logicznej i konieczności moralnej. W trzecim kręgu, umieszczonym wewnątrz drugiego, znalazłyby się różne możliwe światy - obowiązuje tam konieczność fizyczna. Z tych możliwych światów Bóg wybrał model odpowiadający naszemu światu i stworzył go. Bóg jest istotą najdoskonalszą, a swą doskonałość wyraża tworząc świat najlepszy z możliwych. Obowiązuje tu zasada racji dostatecznej.


PROBLEM ZŁA


Bóg jest sprawiedliwy, a sprawiedliwość polega na "miłowaniu wszystkich". Miłość to według Leibniza zaznawanie przyjemności w szczęściu innych. Zaznawanie przyjemności to odczuwanie harmonii. Zło jest więc koniecznym elementem harmonii ustanowionej przez Boga.


DZIEŁA FILOZOFICZNE


"Wyznanie wiary filozofa", "Dialog o powiązaniu słów i rzeczy oraz o naturze prawdy", "Dialog faktyczny o wolności ludzkiej i o źródle zła", "Nowy system natury i wzajemnej łączności substancyj, jak również związku istniejącego między duszą a ciałem", "O naturze samej czyli o sile wszczepionej i działaniach istot stworzonych", "Prawdy pierwotne metafizyki", "Rozprawa metafizyczna", "O zasadach istnienia", "O ostatecznym źródle rzeczy", "O podwójnej nieskończoności w naturze", "Zasady natury i łaski oparte na rozumie", "Zasady filozofii, czyli monadologia", "O sposobie rozróżniania zjawisk rzeczywistych od urojonych".
Zdecydowana większość pism Leibniza ukazała się po jego śmierci.


ANEGDOTY, LEGENDY, WSPOMNIENIA


  • W wieku piętnastu lat Leibniz spacerował po lesie i zastanawiał się, czy uprawiać tradycyjną metafizykę, czy też zwrócić się do nowej koncepcji mechanistycznej.
     

  • Leibniz niezależnie od Newtona odkrył rachunek różniczkowy. Prawdopodobnie przemilczany spór o pierwszeństwo odkrycia sprawił, że sam Newton nie włączył się do polemiki, którą korespondencyjnie prowadził Leibniz z Clarke'iem, rzecznikiem stanowiska Newtona w sprawie miejsca i roli Boga.
     

  • Leibnizjańska koncepcja najlepszego z możliwych światów była jednym z impulsów, które skłoniły Woltera do napisania "Kandyda". Bohater Woltera wyprowadzał z tej koncepcji wiele ironicznych uwag, takich jak rozumowanie prowadzące do stwierdzenia, że jest najlepszym z możliwych ludzi.