+ Pokaż spis treści

Filozofia i światopogląd oświeceniowy

Pisarze oświeceniowi wytrwale dążyli do odkrycia i uchwycenia niezmiennych prawideł stanowiących fundament człowieczeństwa - stały i niezależny od procesów historycznych i społecznych. W tym ujęciu idea postępu historycznego wynikała ze świadomych działań oświeconych, wewnętrznie zharmonizowanych i dążących do wspólnego celu jednostek. Tak więc oświeceni marzyli o nowym, dobrze zorganizowanym, wolnym od arbitralnie narzuconych podziałów świecie, zbudowanym na racjonalnych i naturalnych podstawach.
Postawa krytyczna i negowanie znaczenia autorytetów odnosiło się także w sposób istotny do kwestii religii. Konsekwencją tych przewartościowań były postawy deistyczne, w skrajnych przypadkach ateistyczne a także libertynizm.

Oświecenie starało się wykorzystać w praktyce racjonalne i empiryczne założenia światopoglądu stworzonego w XVII w. Trzeba jednocześnie pamiętać, że pomiędzy tymi pojęciami występowały skomplikowane relacje, często sprzeczne. Ale rozumowe podstawy ludzkiej egzystencji miały gwarantować rzetelne poznanie świata i systematyczne doskonalenie więzi społecznych, a także norm moralnych. To one tworzyły oświeceniowy utylitaryzm, łączący dobro człowieka z dobrem ogółu. Wiara w poznawcze i twórcze możliwości rozumu ludzkiego rodziła optymizm i nadzieję na osiągnięcie stanu absolutnego szczęścia na Ziemi. Temu celowi służyły utopijne wizje literatury dydaktycznej, w których autorzy stosując zasadę porządku fizyczno-moralnego, kreślili obraz harmonijnego, dobrego i szczęśliwego życia. Człowiek oświecony, wyposażony w rozum miał więc świadomie i konsekwentnie dążyć do ideału, wykorzystując swe zdolności i doskonaląc systematyczną pracą umiejętności. Dlatego tak często podkreślano w XVIII wieku znaczenie edukacji i tak często starano się reformować system szkolnictwa. Nauczanie oświeceniowe było całkowicie podporządkowane idei postępu. Oświecenie mocno wierzyło w postęp i nieustanne poszerzanie obszaru ludzkiej wolności. To ostatnie pojęcie stało się jednym z najważniejszych haseł epoki, stosowano je zresztą w bardzo wielu dziedzinach - od wolności politycznej i społecznej, do wolności światopoglądowej. Chętnie podkreślano, że "duchem naszego stulecia zdaje się być duch wolności."

Voltaire (fot.: wikimedia)Wolność była również podstawą oświeceniowej tolerancji oraz idei braterstwa powszechnego ludów.

Wolter, atakując ksenofobię i podziały religijne, pytał: "Czyż nie jesteśmy dziećmi tego samego ojca, stworzeniami tego samego Boga?" Oświeceniowa tolerancja zakładała zgodę i akcentowała harmonijne współżycie ludzi wszystkich ras, wyznań i poglądów. Jej źródła znajdowały się w postawie akceptującej naturalny porządek świata.

Tolerancja jako podstawowa zasada określająca stosunki i relacje między ludźmi, odpowiadała także oświeceniowej idei wolnomularstwa, w której braterstwo, wiara w rozum i przyjaźń decydowały o prawdziwym człowieczeństwie.

Oświecenie - wbrew pozorom - nie było epoką jednowymiarową. W jej obrębie mieściło się wiele przeciwstawnych tendencji, a te same zjawiska interpretowano i rozumiano bardzo różnie. Spór dotyczył między innymi pojęcia natury. Częste odwoływanie się autorów oświeceniowych do jej praw mówiło z jednej strony o spójności wizji świata i jednorodności koncepcji człowieka, ale z drugiej było przyczyną licznych kontrowersji. Idea "powrotu do natury" głoszona przez jednego z najwybitniejszych myślicieli XVIII w. J. J. Rousseau, kłóciła się z koncepcją postępu. Według autora "Umowy społecznej" cywilizacja zniszczyła równowagę w naturze, zepchnęła człowieka na drogę niemoralnych postępków i zamiast przynieść szczęście postawiła go w sytuacji tragicznej. Rousseau głosił potrzebę natychmiastowego powrotu do pierwotnych źródeł natury. Tylko w ten sposób, jego zdaniem, człowiek mógł odzyskać utracone człowieczeństwo. Uboga chatka więcej tutaj znaczyła niż wielki i wspaniały pałac. A jej mieszkaniec, nierzadko "dzikus" stawał się wzorem do naśladowania.

Racjonalizm - jak cały zresztą system kartezjański - wytyczający wyraźną i logiczną drogę oświeconym, poddawano krytyce z różnych stron. Warto tutaj zwrócić uwagę na zastrzeżenia zwolenników empiryzmu, którzy rozum chcieli podporządkować zmysłom i głosili zasadę determinizmu sensualistycznego. Według nich człowiek rodził się jako tabula rasa (Locke), zapisywana i uzupełniana dopiero w długim procesie życiowego doświadczenia.
Oświeceniowi twórcy mimo wszystko pozostawali optymistami i wierzyli w możliwość zaprojektowania świata "najlepszego z możliwych."