FILM TRZECI

 
Autorzy: Inga Stec, Jędrzej Brodzki, Konrad Ludwiniak, Jan Michalski


Przed projekcją p. Grzegorz Czerniak - opiekun projektu – powiedział:


Ten film w zasadzie był gotowy, jak tylko się spotkaliśmy. W głowie był gotowy, a cały proces realizacyjny miał polegać na „szlifowaniu” i „dopieszczaniu”. Później to się wszystko trochę rozlazło, ale finisz był imponujący i myślę, że efekty was tutaj zaskoczą.
 


Po projekcji zanotowaliśmy (fragmenty)

 


Grzegorz Czerniak:


Dołączony do filmu „making of” dowodzi, że proces twórczy jest pełen wzlotów i upadków, wzburzonych fal i mielizn, ale jest ciekawy i warto poświęcić swój czas, żeby coś takiego zrobić.


Mam pytanie do twórców: nikt się nie czuł obrażony? Po projekcji nie było żadnych gróźb karalnych?


Jan Michalski:


Jeszcze maila nie sprawdziłem.


Grzegorz Czerniak:


Pamiętam, że od razu przyszliście z gotowym projektem. Wszystko było napisane, w głowie wyreżyserowane. Powiedzcie teraz, na ile udało się zrealizować to, co planowaliście pierwszego dnia.


Konrad Ludwiniak:


Na pewno większość się udało. Myślę, że nie na 100 procent, ale na jakieś...


Jan Michalski:


95 procent...


Konrad Ludwiniak:


85...


Jan Michalski:


Niech będzie.


Konrad Ludwiniak:


Musieliśmy trochę obciąć tego, co się nie nadawało; tego, co nie było w konwencji i tym podobnych innych rzeczy.


Grzegorz Czerniak:


Na pewno zwróciliście uwagę, że autorką zdjęć była Inga. Może opowiesz, jak się współpracowało z całą ekipą chłopców.


Inga Stec:


Pracowało się ogólnie dobrze, bo się nauczyli roli na pierwszych spotkaniach.


Wojciech Saramonowicz:


Jak na aktorów, niezły wynik.


Inga Stec:


Przyznam się, że raz nie włączyłam kamery i chociaż wszyscy zagrali dobrze, musieliśmy zaczynać wszystko od początku.


Wojciech Saramonowicz:


Tutaj mamy inny rodzaj opowiadania niż w poprzednich filmach. To nie reportaż, ale opowiadanie fabularne. Opiera się o grę komputerową, niemniej jednak cały świat jest stworzony przez autorów filmu.