Wycieczka do Francji i Belgii

DZIEŃ CZWARTY : LUWRYJSKO- SORBOŃSKI


JAK TO SIĘ UŚMIECHA, JEŚLI SIĘ NIE UŚMIECHA???


“Każdy, kto kiedykolwiek próbował narysować twarz, wie, że to, co nazywamy jej wyrazem, opiera się głównie na dwóch elementach: kącikach ust i kącikach oczu. Właśnie te rysy twarzy pozostawił Leonardo rozmyślnie niewyraźne, pozwalając im się wtopić w miękkie cienie. Dlatego nigdy nie jesteśmy do końca pewni w jakim nastroju patrzy na nas Mona Lisa.”


(Ernst Gombrich)


W Luwrze, mając do dyspozycji oryginał Giocondy, przeprowadziliśmy eksperyment na ludziach, zmierzający do ustalenia faktu, czy rzeczywiście uśmiech damy na obrazie staje się wyraźniejszy, gdy człowiek patrzy jej w oczy a wydaje się znikać po zwróceniu wzroku bezpośrednio na usta. Zgodnie ze stereotypem, że gdzie dwóch Polaków, tam przynajmniej trzy różne poglądy, również w temacie najsłynniejszego uśmiechu (?) świata zdania były podzielone.


Zwiedziliśmy też królewską nekropolię w Basilique Saint-Denis, w tym jednak dniu najbardziej specjalne ze specjalnych podziękowania pragniemy przekazać p. prof.Leszkowi Kolankiewiczowi – Dyrektorowi Ośrodka Kultury Polskiej na Sorbonie, dzięki któremu otworzyły się przed nami bramy najczcigodniejszej francuskiej uczelni (na razie tylko na krótko, ale wszystko przed nami) i który zechciał odbyć z nami spacer po Dzielnicy Łacińskiej, dzieląc się z nami refleksjami na temat m.in. pogrzebu Marii Curie-Skłodowskiej, College de France oraz studenckiej kontestacji 1968.